Reklama

Reklama

Kristen Stewart: Zagrałam tylko w pięciu dobrych filmach

Karierę zaczynała od sagi "Zmierzch", a jej najnowsza rola pochodzi z dramatu "Spencer", w którym wcieliła się w księżną Dianę. Filmografia Kristen Stewart jest naprawdę bogata i znajduje się w niej ponad pięćdziesiąt tytułów. Jednak zdaniem samej aktorki tylko jakieś pięć z nich to naprawdę dobre filmy.

Karierę zaczynała od sagi "Zmierzch", a jej najnowsza rola pochodzi z dramatu "Spencer", w którym wcieliła się w księżną Dianę. Filmografia Kristen Stewart jest naprawdę bogata i znajduje się w niej ponad pięćdziesiąt tytułów. Jednak zdaniem samej aktorki tylko jakieś pięć z nich to naprawdę dobre filmy.
Kristen Stewart /Mike Marsland/WireImage /Getty Images

W swojej karierze Kristen Stewart grała u takich reżyserów jak David Fincher, Ang Lee i Woody Allen. Zapytana przez "Sunday Times" o swoje doświadczenia aktorskie, gwiazda przyznaje, że czasem wybieranie ról może być gów... robotą.

Reklama

Kristen Stewart: Tylko pięć dobrych filmów

"Z 45 czy 50 filmów, w których wystąpiłam, tak naprawdę może pięć było bardzo dobrych. Takich, o których mogłam powiedzieć: 'Wow, ten twórca nakręcił od początku do końca piękne dzieło sztuki'" - skwitowała swój dorobek aktorka.

Wśród dzieł godnych pochwały Stewart wymienia te wyreżyserowane przez Oliviera Assayasa. Wystąpiła u niego w filmach "Personal Shopper" i "Sils Maria". Rola w tym drugim sprawiła, że została pierwszą amerykańską aktorką nagrodzoną Cezarem.

"Kocham filmy Assayasa. Musiałabym spojrzeć na listę moich filmów, bo było ich trochę. Nie znaczy to, że żałuję występu w niektórych z nich. Żałuję jedynie, że zgodziłam się na występ w kilku z nich, bo nie okazało się to dobrą zabawą. Najgorsze, gdy jesteś w środku jakiegoś projektu i zdajesz sobie sprawę z tego, że będzie to zły film, ale trzeba wytrzymać do końca" - stwierdziła Stewart.

Pytana o tytuły tych nieudanych projektów, aktorka nabrała wody w usta. "O nie! Nie jestem podła! Nie będę krytykować publicznie ich twórców. To jak ze związkami. W ich trakcie zastanawiasz się, dlaczego w nich tkwisz. Z filmami nie ma jednak tak, że w połowie zdjęć możesz z nimi zerwać" - odparła ze śmiechem. Stewart przyznała też, że nigdy nie spodziewała się, iż seria "Zmierzch" będzie dla niej katapultą do takiej kariery.

Póki co jej ukoronowaniem jest rola księżnej Diany w filmie Pablo Larraina "Spencer". Będzie go można zobaczyć w kinach już od 5 listopada.

Czytaj również:

Na jej pogrzebie wybuchł skandal. "Miał pan tupet, że tu przyszedł"

Polska aktorka w końcu bierze ślub? To zdjęcie zdradza wszystko!

Odsłania ciało w bikini. Nie do wiary, że ma już 40 lat!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kristen Stewart

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL