Kontrowersyjna rola okazała się przełomem. Zaczęła żyć na własnych warunkach
Agnieszka Włodarczyk rozpoczęła przygodę z aktorstwem już jako nastolatka. Jej pierwsza filmowa rola, którą zagrała u boku Bogusława Lindy, wywołała obyczajowy skandal i odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Jak potoczyła się kariera gwiazdy?
Urodzona 13 grudnia 1980 roku Agnieszka Włodarczyk zadebiutowała na scenie Teatru "Buffo" już jako czternastolatka. "Ona będzie gwiazdą" - powiedział na jej widok Maciej Ślesicki. Kiedy szukał dziewczyny do roli w filmie "Sara", przypomniał sobie o nastolatce. Bez trudu pokonała rywalki starające się o tytułową rolę i wkrótce stanęła przed kamerą obok Bogusława Lindy, Marka Perepeczko i Cezarego Pazury.
"Dziewczyna albo ma coś w spojrzeniu, uśmiechu, gestach, albo nie. Szkoła aktorska nie ma z tym nic wspólnego. Tego się nie da nauczyć" - tłumaczył wybór nieprofesjonalnej aktorki Ślesicki.
Po premierze filmu w 1997 roku Polacy mówili tylko o niej. Nie tylko dlatego, że okazała się utalentowaną aktorką, ale również z powodu odważnej sceny, w której zagrała. Występ młodziutkiej aktorki był krytykowany m.in. przez obrońców moralności.
"Niechętnie rozmawiam o 'Sarze' i rozbieraniu się na ekranie. To było niepotrzebne, za bardzo to przeżywałam... Czułam się zbrukana. Z drugiej strony, gdybym nie wystąpiła w 'Sarze', moja kariera nie potoczyłaby się tak szybko" - stwierdziła Agnieszka Włodarczyk wiele lat później, gdy była już gwiazdą z pokaźnym dorobkiem.
Aktorka bardzo długo miała żal do mamy, że ta wręcz zachęcała ją do przyjęcia kontrowersyjnej roli.
"Mama prowadzała mnie na castingi, gdy byłam jeszcze dzieckiem. Chciałam śpiewać, grać... Chciałam, żeby wszystko kręciło się wokół mnie. Chyba po prostu chciałam być sławna" - mówiła w rozmowie z "Glamour".
W 2022 roku na Instagramie aktorka wypowiedziała się o debiucie nieco obszerniej. Przyznała, że wejście w aktorski świat pozwoliło jej uciec od trudnej sytuacji w domu:
"Kiedy przyszedł ten dzień i musiałam zdecydować, czy chcę zagrać tak odważną rolę, czy nie, wiedziałam, że mam dwa wyjścia. Albo zostanę w domu, który mówiąc delikatnie, nie był oazą spokoju, albo dostanę szansę wyrwania się z tego koszmaru i będę niezależna. [...] Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale uwierzcie mi, łatwo nie było".
Zapewniła również, że nie została w żaden sposób skrzywdzona na planie filmowym:
"Nie czuję, żeby ktokolwiek na planie naruszył moje granice. Byłam traktowana z szacunkiem, a ekipa troszczyła się o mnie, jak należy".
"Dopiero jakiś czas temu poczułam coś na kształt dumy. Dostałam nawet nagrodę za debiut na międzynarodowym festiwalu filmowym w Kijowie, o czym nikt nie wie. Miło. W moim kraju wtedy spotykały mnie przykrości, więc czułam głównie wstyd. Mimo wszystko nie żałuję tej decyzji, bo chyba tylko dzięki niej, dziś mogę żyć na własny rachunek i na własnych warunkach" - dodała.
Reżyser był tak zadowolony ze współpracy z Agnieszką Włodarczyk na planie "Sary", że bez wahania zaproponował jej kolejną rolę w swoim nowym przedsięwzięciu. Agnieszka dołączyła do obsady serialu komediowego "13 posterunek". Jako pełna urody i młodzieńczego wdzięku i temperamentu siostra posterunkowego Cezarego Cezarego szybko zyskała popularność. Na planie pracowała m.in. z Markiem Perepeczko.
W latach 2001 i 2002 roku aktorka wystąpiła w komediach Olafa Lubaszenki "Poranek kojota" i "E=mc²". Włodarczyk ma w swoim dorobku też role w filmach "Pierwszy milion", "Rób swoje, ryzyko jest twoje", "Nigdy w życiu". Swą karierę związała z telewizją, występując w serialach "Zostać miss" (2001) i "Plebanii" (2001-2011). Później dołączyła także do obsad "Dzikiego" (2004-2005) oraz "Pierwszej miłości" (2009-2012). Zagrała też w filmie "Kac Wawa" (2011) Łukasza Karwowskiego.
Równolegle rozwijała swą karierę muzyczną. W 2007 Agnieszka Włodarczyk wygrała finał pierwszej edycji programu "Jak oni śpiewają", w którym zdobyła 65% przewagę głosów nad Nataszą Urbańską. Dzięki temu otrzymała Brylantowy Mikrofon oraz kontrakt na nagranie własnej płyty. Wydała również maxi-singiel, który uzyskał status platynowej płyty za sprzedaż ponad 20 tysięcy egzemplarzy.
Jak wszechstronnie jest utalentowana, pokazała w 2009 roku, kiedy wzięła udział w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie", zajmując 2. miejsce w parze z Łukaszem Jóźwiakiem. W 2014 roku oglądaliśmy ją w pierwszej edycji programu Polsatu "Twoja twarz Brzmi Znajomo". Dotarła do finału i ostatecznie zajęła 2. miejsce, zdobyła również statuetkę Srebrnej Twarzy. W 2016 roku natomiast wzięła udział w programie "Azja Express". Aktorka uważa, że telewizyjny show był jednym z najlepszych momentów jej życia. Podróż po Azji, którą odbyła w towarzystwie Marii Konarowskiej, nauczyła ją bowiem radzenia sobie w trudnych sytuacjach i szybkiego reagowania.
Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś poznali się w 2020 roku. Choć wydawałoby się, że aktorkę i sportowca może niewiele łączyć, to jednak między nimi zaiskrzyło. Trzy lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.
"Poznaliśmy się w kwietniu tamtego roku, znaliśmy się wcześniej z social mediów. Aga życzyła mi powodzenia na zawodach czy gdzieś tam uczestniczyliśmy w akcjach charytatywnych. W grudniu 2019 wyjechałem z Elbląga, rozstałem się z żoną, szukałem swojego miejsca, byłem za granicą parę razy i w Polsce, nie potrafiłem się odnaleźć, miałem bardzo trudny czas" - mówił w jednym z wywiadów Robert Karaś.
Agnieszkę Włodarczyk i jej wybranka dzieli 8 lat - aktorka ma 44 lata, a jej mąż 36.
Zobacz też:
Już myślisz, że rozwiązałeś zagadkę, ale reżyser ma asa w rękawie