Reklama

Reklama

Kevin Spacey wraca do grania. Nietypowa rola

W przerwie pomiędzy kolejnymi procesami o molestowanie seksualne Kevin Spacey pojawi się w niezależnym brytyjskim filmie zatytułowanym "Control" ("Kontrola"). Dwukrotnego laureata Oscara nie zobaczymy jednak na ekranie - reżyser tej produkcji powierzył mu rolę głosową.

W przerwie pomiędzy kolejnymi procesami o molestowanie seksualne Kevin Spacey pojawi się w niezależnym brytyjskim filmie zatytułowanym "Control" ("Kontrola"). Dwukrotnego laureata Oscara nie zobaczymy jednak na ekranie - reżyser tej produkcji powierzył mu rolę głosową.
Kevin Spacey /Stefano Guidi /Getty Images

Wspaniale rozwijająca się kariera Kevina Spaceya załamała się po wielu oskarżeniach o molestowanie seksualne, z powodu których częściej niż na planie filmowym przebywa teraz w gmachach sądów. Niedawno aktor wygrał jeden z takich procesów w Nowym Jorku, ale za chwilę w Londynie czeka go kolejny.

Z powodu oskarżeń Kevin Spacey stracił wiele lukratywnych i prestiżowych projektów aktorskich, a obecnie może liczyć jedynie na role w niezależnych filmach. Taki będzie napisany i reżyserowany przez Gene'a Fallaize'a ("Cain Hill") film "Control". Jego bohaterką będzie brytyjska minister Stella Simmons, która wplątuje się w romans z premierem Wielkiej Brytanii. Pewnego wieczora, gdy Simmons wraca do domu automatycznie sterowanym samochodem, orientuje się, że pojazd został porwany przez kogoś domagającego się zemsty. Wkrótce zdalnie sterowany samochód z Simmons w środku zaczyna rozbijać się ulicami Londynu.

Reklama

"Control": Kevin Spacey zagra głosem

W roli Stelli Simmons wystąpi Lauren Metcalfe ("Full Bodied"), a rola premiera przypadła w udziale Markowi Hamptonowi ("Acceptance"). Spacey wcieli się w postać porywacza samochodu, dlatego w filmie usłyszymy jedynie jego głos. Aktor ma nagrać swoje kwestie jeszcze w tym miesiącu. Zdjęcia do filmu kręcone będą na początku przyszłego roku w Londynie i w studiu Camberwell.

Jak informuje portal "Variety", twórca "Control" napisał tę rolę z myślą o Kevinie Spaceyu. Gene Fallaize wychował się na filmach z jego udziałem, a kontrowersje związane ze Spaceyem były dla niego jedynie powodem do lepszego przemyślenia propozycji roli, a nie zmartwieniem.

"To jeden z najwspanialszych aktorów naszego pokolenia. Odkładając na bok jego osobiste problemy - nie chcę ich komentować i nie mam o nich wiedzy - to dla mnie szansa na pracę u boku wspaniałego aktora" - powiedział reżyser.

Czytaj więcej:

Anne Heche: Rodzina zmarłej aktorki pozwana do sądu przez ofiarę wypadku

Hanna Englert studiowała w USA. Dlaczego wróciła do Polski

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kevin Spacey

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy