Reklama

Reklama

Julia Wieniawa jest przepracowana? "Oczyszczam się poprzez łzy"

Julia Wieniawa przyznaje, że brak profesjonalizmu na planie filmowym potrafi doprowadzić ją do łez. - Jak mi puszczą nerwy, to rozpłakuję się po prostu - powiedziała Pomponikowi.

Julia Wieniawa przyznaje, że brak profesjonalizmu na planie filmowym potrafi doprowadzić ją do łez. - Jak mi puszczą nerwy, to rozpłakuję się po prostu - powiedziała Pomponikowi.
Julia Wieniawa /Andras Szialgyi /MWMedia

Julia Wieniawa zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność dzięki roli w "rodzince.pl". Granie w popularnym serialu otworzyło jej wiele drzwi. Wkrótce zaczęła występować w kolejnych produkcjach telewizyjnych i filmowych. Na dużym ekranie zadebiutowała w "Kobietach mafii" Patryka Vegi.

Reklama

W ostatnim czasie mogliśmy oglądać ją zaś w filmach "W lesie dziś nie zaśnie nikt", "Sala samobójców. Hejter", "Wszyscy moi przyjaciele nie żyją" czy "Small World". Jej ostatnim filmem była kontynuacja "W lesie dziś nie zaśnie nikt".

Aktorka popularność zdobyła jednak nie tylko za sprawą swoich ról. Wieniawa bierze udział w kolejnych kampaniach, rozwija własne marki i aktywnie udziela się w sieci. Choć spokojnie mogłaby pozwolić sobie na dłuższą przerwę, wcale nie zamierza zwalniać tempa.

Julia Wieniawa: Pracuję w każdą niedzielę

- Ja niestety pracuję prawie w każdą niedzielę. Pracuję prawie codziennie, w ogóle nawet nie wiem, jaki dzisiaj jest dzień - aktorka wyznała w rozmowie z Pomponikiem.

Wieniawa stara się profesjonalnie podchodzić do zawodu aktorki. Przyznaje jednak, że nie wszyscy koledzy i koleżanki z planu wyznają podobny etos pracy. Jak wtedy reaguje?

- Bardzo długo udaję, że nic mnie nie rusza, aż w końcu jak mi puszczą nerwy, to rozpłakuję się po prostu. Mam takie momenty, że trochę opadają mi ręce. Zazwyczaj kiedy ja się staram i jestem właśnie profesjonalna, a ludzie, z którymi pracuję, np. zawalają robotę, są nieprofesjonalni i nie mogę na nich liczyć, to wtedy już mam tak, że łzy mi lecą, że wszystko jest na mojej głowie, że jestem przepracowana. Więc oczyszczam się emocjonalnie poprzez łzy i uważam, że nie ma w tym nic złego - powiedziała Pomponikowi.

Julia Wieniawa zagra prostytutkę

Nowy projekt Wieniawy to komedia gangsterska "Nie cudzołóż i nie kradnij", która trafi na ekrany kin 18 listopada. Aktorka wciela się w produkcji w... prostytutkę. 

"To jest rola nierządnicy, tak można oczywiście to uogólnić. Na pewno jest to iskierka w tym scenariuszu, najjaśniejszy punkt tego filmu. Osoba, która chce się nawrócić, ale czy jej się to uda, to zobaczycie państwo w kinie. Na pewno jest to bardzo fajna i ciekawa postać do zagrania, też ze wspaniałą obsadą mam tutaj do czynienia, więc bardzo się cieszę, że mogę wziąć udział w tym projekcie. W ogóle czuję się jak Cruella de Mon w tym futrze, to jest futro mojej postaci Sandry, która będzie w nim trochę paradować" - opowiada Wieniawa.

Czytaj więcej:

Kevin Spacey: Kolejna osoba oskarżyła aktora o przestępstwa seksualne

Anne Heche: Rodzina zmarłej aktorki pozwana do sądu przez ofiarę wypadku

Hanna Englert studiowała w USA. Dlaczego wróciła do Polski? 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Julia Wieniawa | Nie cudzołóż i nie kradnij

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy