Ostanie miesiące były dla Joanny Kulig egzaminem z logistyki, gdyż jednocześnie realizowano dwie produkcje z jej udziałem – polski serial „Pajęczyna” i współtworzony przez Stevena Spielberga i reżyserowany przez Cary'ego Fukunagę ("Nie czas umierać") wojenny serial „Masters of the Air”. Aktorka wyjawiła, że w tym drugim widowisku wciela się w Polkę, która nawiązuje romans z głównym bohaterem granym przez Calluma Turnera.
Joanna KuligBeata Zawrzel/NurPhotoGetty Images
"Moja rola w 'Masters of the Air' nie jest duża - muszę to podkreślić, żeby nikt później nie był później rozczarowany tym, co zobaczy. Zależało mi, by spotkać się na planie z Carym Fukunagą, którego bardzo cenię" - podkreśliła w rozmowie z PAP Life Joanna Kulig.
Joanna Kulig: Po polsku i po angielsku
Choć rola była tylko gościnna, to stanowiła dla aktorki nie lada wyzwania. Powodem tego było zwłaszcza to, że zdjęcia do wojennej produkcji nałożyły się z realizacją serialu "Pajęczyna" dla platformy Player, gdzie Kulig kreuje kluczową postać, a Amerykanie wymagali od niej bardzo dużej dyspozycyjności. Producent polskiego widowiska, Wojciech Bockenhaim, poszedł jednak aktorce bardzo na rękę przy uzgadnianiu terminów jej obecności na planie.
W "Disco polo" - reżyserskim debiucie swojego partnera, Macieja Bochniaka - aktorka zagrała Ankę, która na scenie przybiera imię Gelsonina i czaruje mężczyzn melodyjnymi piosenkami o miłości. Kulig wykonała m.in. piosenkę "Taka już jestem" z repertuaru zespołu La Strada.
Jako Gelsonina nosi ostry makijaż, fantazyjne sukienki z falbanami i ogromne kapelusze. - Kluczem do stworzenia mojej bohaterki była idea, że Gelsonina jest motylem - tłumaczy aktorka. -To postać operetkowa, barwna, energetyczna i radosna, ale i trochę niedojrzała, dziecinna.Paweł SkrabaReporter
Ostatnią rolą Joanny Kulig jest występ w serialu Netflixa "The Eddy", w którym zagrała wokalistkę w małym klubie jazzowym “The Eddy", znajdującym się w wielokulturowej dzielnicy współczesnego Paryża. Polska aktorka zaśpiewała w całym serialu kilkanaście wciągających bez reszty utworów (większość w języku angielskim, kilka po francusku), które zostały napisane na potrzeby produkcji przez legendarnego, nagrodzonego sześcioma Emmy producenta muzycznego Glena Ballarda.
"Znaczący jest tu nie tylko niepodważalny talent wokalny polskiej aktorki, co umiejętność wykreowania postaci zdecydowanie temperamentnej, wybuchowej, wyrzucającej z siebie coraz bardziej wymyślne wiązanki przekleństw w trzech językach: angielskim, francuskim i polskim" - pisał po premierze serialu recenzent Interii.Lou Faulon/Netflixmateriały prasowe
W kolejnym filmie Pawlikowskiego - "Zimnej wojnie" - Kulig zagrała Zulę, polską piosenkarkę, która w latach 50. XX wieku robi karierę w Paryżu. Aktorka brawurowo wykonała zarówno po polsku, jak i francusku standard "Mazowsza" - "Dwa serduszka". Za pierwszym razem była to prosta, wiejska melodia, za drugim - jazzowy numer.
"Jej postać, jej muzyczne możliwości, energia i urok zawsze były z tyłu mojej głowy, kiedy tworzyliśmy postać Zuli” – Pawlikowski przyznał, że Joanna Kulig była Zulą już na etapie powstawania scenariusza.
Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Kulig ma również na koncie występ u boku Ethana Hawke'a i Kristin Scott Thomas w anglojęzycznym filmie Pawła Pawlikowskiego "Kobieta z piątej dzielnicy".
W niewielkiej, ale pamiętnej roli pojawiła się też w kolejnym obrazie Pawlikowskiego - głośnej "Idzie", w której zobaczyliśmy ją w roli piosenkarki w nocnym klubie. Aktorka - oczywiście - sama wykonała ekranowe przeboje, w tym "Miłość w Portofino". CANAL + POLSKA/PHOENIX FILM INVESTMENTS/PORTOBELLO PICTURESEast News
Do "Szansy na sukces" powróciła jeszcze w 2001 roku, kiedy wykonała piosenkę 'Uciekali'' z musicalu "Metro". Rok później aktorka wzięła udział w "Idolu", w którym dotarła do półfinału.Archiwum TVPAgencja FORUM
Joanna Kulig jest absolwentką krakowskiej PWST im. Ludwika Solskiego, specjalizacja wokalno-estradowa. Jest aktorką śpiewającą - słyszeliśmy ją m.in. na płycie "Nawet" Grzegorza Turnaua, którego piosenka "Między ciszą" zapewniła jej 3. miejsce w finale "Szansy na sukces" w 1998 r.; a także w spektaklach muzycznych przygotowywanych przez artystów Piwnicy Pod Baranami.Archiwum TVPAgencja FORUM
Kiedy zachwyciła widzów "Szansy na sukces", śpiewając piosenkę Grzegorza Turnaua "Między ciszą a ciszą", miała zaledwie 16 lat. 22 lata później, promując serial "The Eddy", Netflix opublikował materiał, w którym polska aktorka ponownie mierzy się ze standardem krakowskiego piosenkarza.
Archiwum TVPAgencja FORUM
"Ostatecznie skończyłam 'Pajęczynę' pod koniec lipca, miałam chwilę oddechu, a w połowie sierpnia wyleciałam do Londynu. Tam byłam trzy tygodnie. Nim weszłam na plan, trzeba było zadbać o mój kostium. Musiałam też pod okiem coacha przygotować się do roli po angielsku. Okazało się, że nie udało mi się zrobić wszystkiego jednym rzutem i musiałam dolecieć jeszcze na tydzień. Wróciłam z Londynu kilka dni temu" - mówi Kulig.
"Moją bohaterką jest Paulina, która pracuje w polskiej ambasadzie w Londynie. Miała męża pilota, który został zestrzelony, jest osobą mocno straumatyzowaną. W polskiej restauracji poznaje głównego bohatera (majora amerykańskich sił powietrznych, Johna Egana), w którego wciela się Callum Turner. Wdaje się z nim w romans. Ta relacja jest trudna, bo wpisana jest w II wojną światową, gdy ludzie czuli nieustanny lęk przed śmiercią" - opowiada Kulig. Gwiazda podkreśla, że w "Masters of the Air" jest bardzo mało ról kobiecych. W serialu jest tylko jeszcze tylko jedna postać kobieca poza Pauliną, która wnosi coś więcej do fabuły. Kulig będzie bohaterką czwartego odcinka.
Joanna Kulig: Jak dostała rolę w serialu twórcy Bonda?
Jak Polka dostała tę rolę? "To był bardzo ciekawy casting, bo nawet nie wiedziałam, kiedy się odbył. Zazwyczaj przy zagranicznych projektach robię self-tape'y (nagranie, które aktor wysyła reżyserowi castingu), czego bardzo nie lubię, bo to jest żmudne i ciężkie. A w tym wypadku miałam 15-minutowe spotkanie z reżyserem, Carym Fukunagą. To była rozmowa o roli, o jego filmach, o mojej 'Zimnej wojnie'. Później okazało się, że to był jednak casting" - wspomina. Ze Spielbergem, który jest współproducentem serialu, także spotkała się dzięki "Zimnej wojnie", tyle że znacznie wcześniej, bo przy okazji promowania filmu przed Oscarami.
Tomasz Kot w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Borys Szyc w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Borys Szyc w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Agata Kulesza w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Borys Szyc w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Agata Kulesza i Tomasz Kot w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Joanna Kulig w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Agata Kulesza i Tomasz Kot w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Tomasz Kot w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Agata Kulesza i Tomasz Kot w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Borys Szyc, Tomasz Kot i Agata Kulesza w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Tomasz Kot i Borys Szyc w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Tomasz Kot w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Joanna Kulig w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Tomasz Kot i Joanna Kulig w filmie "Zimna wojna"Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Na festiwalu w Cannes Pawła Pawlikowskiego nagrodzono statuetką dla najlepszego reżysera.
"Po raz pierwszy polski film znalazł się w oficjalnej selekcji; dziękuję w imieniu całego kraju, to naprawdę dobra wiadomość, a bardzo nam trzeba dobrych wiadomości z Polski w dzisiejszych czasach" - podkreślił Pawlikowski, odbierając nagrodę.
Reżyser podziękował aktorom, scenografom oraz producentkom, które pomogły "stworzyć naprawdę niełatwy film, niespecjalnie komercyjny". - Dały mi przestrzeń, w której mogłem ten film kształtować, niemal rzeźbić w sposób bardzo wolny, nieograniczony. Rezultaty może tej wolności nie odzwierciedlają, ale proces był wyjątkowo chaotyczny; wielu producentów zwolniłoby mnie po pierwszym tygodniu - powiedział.Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Zdaniem krytyka filmowego dr Łukasza Jasiny "Zimna wojna" jest kontynuacją poprzedniego dorobku Pawlikowskiego. "Naśladuje 'Idę' pod względem wyglądu zdjęć, pod względem wnętrz, pod względem plenerów, ale także naśladuje 'Idę' pod względem tematycznym - to jest znowu Polska lat 50. i 60., (...) Polska stalinowska i gomułkowska" - zauważył krytyk.
Jak podkreślił, "Paweł Pawlikowski wyjechał z Polski kiedy miał 10 lat i prawdopodobnie dlatego rozumie jak należy o Polsce, którą sam pamięta z tych dawnych czasów, opowiadać ludziom wychowanym w podobnej mentalności, jak on sam". Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
- Z Pawłem znamy się od ośmiu lat, zrobiliśmy już razem dwa filmy ["Ida" i "Kobieta z piątej dzielnicy" - przyp. red.]. Wiedział o moich zainteresowaniach muzycznych i myślał o mnie w głównej roli. Ale kiedy wysłał mi scenariusz, powiedział uczciwie, że musi sprawdzić innych - Joanna Kulig przyznała, że mimo znajomości z reżyserem musiała wziąć udział w castingu do roli w "Zimnej wojnie".
Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Na początku sierpnia padł ostatni klaps na planie nowego filmu Pawła Pawlikowskiego "Zimna wojna". Tym razem twórcy nagrodzonej Oscarem "Idy" przeniosą nas do lat 50. i 60. XX wieku, stalinowskiej Polski i budzącej się do życia Europy.Łukasz Bąkmateriały dystrybutora
Na tym tle rozegra się historia wielkiej i trudnej miłości dwojga ludzi, którzy nie potrafią być ze sobą i jednocześnie nie mogą bez siebie żyć. Jednym z głównym bohaterów filmu będzie... muzyka, Stanowiąca połączenie polskiej muzyki ludowej z jazzem i piosenkami paryskich bardów minionego wieku.Łukasz Bąkmateriały dystrybutora
W rolach głównych zobaczymy Joannę Kulig, Tomasza Kota, Agatę Kuleszę oraz Borysa Szyca. Paweł Pawlikowski jest nie tylko reżyserem, ale także - wraz z Januszem Głowackim - autorem scenariusza. Za scenografię do filmu odpowiadają Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński. Autorem zdjęć jest Łukasz Żal.Łukasz Bąkmateriały dystrybutora
Z Fukunagą, który jest twórcą najnowszego "Bonda" - "Nie czas umierać", otwiera się w nowym oknie oraz serialu "Detektyw", będzie miała okazję wkrótce się znów spotkać. "Kiedy żegnałam się z Carym, to spytał mnie, czy będę na Camerimage w Toruniu, bo przyjeżdża z 'Bondem'. Ucieszyłam się, że mamy taki genialny festiwal, na który przylatują wszyscy wybitni twórcy" - mówi Kulig. Tegoroczna edycja prestiżowej imprezy potrwa od 13 do 20 listopada.Serial "Masters of the Air" powstaje dla platformy Apple. Opowiada o załogach amerykańskich bombowców w czasie II wojny światowej. To dzieło ma być ostatnim rozdziałem trylogii, w skład której wchodzą "Kompania braci" i "Pacyfik". Na razie nie podano planowanej daty premiery. Z kolei "Pajęczynę" można oglądać od 19 października w serwisie Player.