Jane Fonda obwieściła, że jest już gotowa na śmierć
Oprac.: Tomasz Bielenia
Jedna z najsłynniejszych hollywoodzkich aktorek w najnowszym wywiadzie podzieliła się swoimi refleksjami na temat nad życia i śmierci. 84-letnia Fonda przyznała, że jest w pełni świadoma tego, iż prawdopodobnie zostało jej niewiele czasu. Gwiazda zapewniła jednak, że to jej nie przeraża. "Nie boję się odejść z tego świata. Miałam naprawdę wspaniałe życie" - zaznaczyła.
Jane FondaTodd Owyoung/NBC/NBCU Photo BankGetty Images
Jane Fonda należy do grona największych gwiazd Fabryki Snów. Ma na koncie szereg niezapomnianych ról, za które zdobyła uznanie branży, uwielbienie widowni i wiele nagród z dwoma Oscarami na czele. Aktorka słynie też z propagowania aktywności fizycznej i dużego zaangażowania w działalność dobroczynną. Po wizycie w Wietnamie na początku lat 70. stała się zdeklarowaną pacyfistką i działaczką społeczną.
Pod koniec minionego stulecia Fonda zajmowała się promowaniem świadomego rodzicielstwa i ochrony zwierząt oraz nagłaśnianiem problemów Trzeciego Świata. Od 2019 związana jest z ruchem Fire Drill Fridays, którego misja polega na zwiększaniu społecznej świadomości na temat nadciągającej katastrofy klimatycznej.
Jane Fonda: Nie boję się odjeść z tego świata
Nie powinno zatem zdumiewać, że gwiazda "Pozycji obowiązkowej" czuje się zawodowo i życiowo spełniona. Rozmawiając z "Entertainment Tonight" 84-letnia aktorka wyjawiła, że perspektywa śmierci nie budzi w niej przerażenia. Bo choć ma świadomość, że nie zostało jej zbyt wiele czasu, jest gotowa na to, by umrzeć.
"Kiedy będziecie w moim wieku, lepiej bądźcie przygotowani na to, że więcej czasu za wami niż przed wami. To zwyczajnie realistyczne podejście. Nie boję się odejść z tego świata. Miałam naprawdę wspaniałe życie. Nie chodzi o to, że wizja śmierci mnie cieszy. Po prostu jestem świadoma tego, że to nastąpi prędzej niż później" - zdradziła Fonda.
We wrześniu gwiazda ujawniła, że zdiagnozowano u niej chłoniaka nieziarniczego - powstający w białych krwinkach nowotwór, który atakuje układ immunologiczny. Na szczęście choroba ma zwykle łagodny przebieg, a z walki z nią wychodzi zwycięsko aż 80 proc. pacjentów. "Rak to nauczyciel, a ja staram się wyciągać wnioski z lekcji, które mi daje. Tym, co już mi uświadomił, jest ogromne znaczenie wspólnoty, o którą należy dbać" - napisała Fonda na Instagramie podkreślając, że doświadczenie to nauczyło ją przystosowania się do nowych, niesprzyjających warunków.
Jane Fonda: Przyjęcie z okazji 85. urodzin
W wywiadzie aktorka zdradziła, że planuje urządzić przyjęcie z okazji 85. urodzin, które będzie obchodzić 21 grudnia. "Zaprosiłam najbliższą rodzinę i kilku drogich przyjaciół. Moja córka i wnuki przyjadą z Vermont, odwiedzą mnie również syn z żoną i dzieckiem, którzy mieszkają w Los Angeles. Spędzimy ze sobą spokojny, radosny czas" - powiedziała gwiazda.
Do kina wróciła w 2005 roku występem w komedii "Sposób na teściową". "Nie potrafię tego wyjaśnić, byłam po prostu gotowa, w atmosferze musiały pojawić się jakieś odpowiednie wibracje, ponieważ ludzie po prostu zaczęli dzwonić do mojego agenta" - tłumaczyła aktorka. "Jestem inną osobą niż jeszcze 15 lat temu, byłam ciekawa, jak będę odbierana na ekranie, jak te lata wpłyną na moją grę. Do niedawna wcale nie chciałam wracać do filmu, nawet o tym nie myślałam" - dodała.New Line Cinema / Splash NewsEast News
Po premierze "Stanley'a i Iris" (1990) w reżyserii Martina Ritta (na zdjęciu z Robertem De Niro), zdecydowała się na całkowite porzucenie kina. Przez drugą połowę lat 90. zajmowała się propagowaniem świadomego rodzicielstwa, ochroną zwierząt, jogą oraz wegetarianizmem, a także kręceniem interwencyjnych reportaży oraz dokumentów. Oficjalnie odcięła się od swoich wystąpień przeciwko wojnie w Wietnamie, a także maniakalnego uprawiania aerobiku.Screen Prod / PhotononstopEast News
W obrazie "Nad złotym stawem" (1981) Jane Fonda spotkała się na planie z ojcem - Henrym (oraz Katherine Hepburn). Opowieść o dwójce starzejących się kochanków, do których domku nad tytułowym stawem przyjeżdża córka z narzeczonym, przyniosła odtwórcom głównych ról zasłużone Oscary (Jane Fonda zadowolić musiała się jedynie nominacją dla najlepszej aktorki drugoplanowej).Everett CollectionEast News
Fonda zrewolucjonizowała przemysł fitness po opublikowaniu taśmy wideo "Jane Fonda's Workout" w roku 1982. Nagrała potem kolejne 23 taśmy z przedstawieniem ćwiczeń, wydała także 13 nagrań audio i pięć książek, poświęconych tematyce fitness - łącznie sprzedano około 16 milionów kopii tych wydawnictw. Pierwsza kaseta z cyklu "Jane Fonda's Workout" pozostaje do dziś dnia najlepiej sprzedającą się kasetą wideo wszech czasów.East News
W trakcie całej kariery Fonda była aż siedmiokrotnie nominowana do nagrody Akademii. Pierwszego Oscara dla najlepszej aktorki otrzymała w 1971 roku za rolę luksusowej call-girl w thrillerze "Klute" Alana J. Pakuli.
Drugiego Oscara przyniósł jej siedem lat później występ w dramacie "Powrót do domu" (1978), gdzie zagrała żonę amerykańskiego żołnierza, która pracuje jako wolontariuszka w szpitalu, gdzie nawiązuje romans z weteranem wojny w Wietnamie (Jon Voight).Collection ChristophelEast News
W kolejnym filmime - "Czyż nie dobija się koni?" (1969) w reżyserii Sydneya Pollacka - udowodniła jednak, że nie interesuje jej etykietka symbolu seksu. Za zniuansowaną rolę Glorii Beatty - "cynicznej malkontentki" próbującej wygrać taneczny konkurs - aktorka otrzymała pierwszą w karierze nominację do Oscara.Everett CollectionEast News
Dzięki roli Barbarelli - superkobiety i międzygalaktycznej agentki, która walczy z robotami i potworami, przeżywając ekscytujące, również seksualne przygody - Fonda stała się w latach 60. symbolem seksu. Ekranizacja francuskiego komiksu w reżyserii męża aktorki - Rogera Vadima - z powodu śmiałych scen erotycznych oraz scenografii w duchu sci-fi, nazywana była "Seksodyseją kosmiczną 2001".Collection ChristophelEast News
"Boso w parku" (1967) biegała Jane Fonda wspólnie z Robertem Redfordem w komedii obyczajowej Gene'a Saksa, gdzie wcielili się w nowożeńców próbujących ułożyć sobie życie w obskurnej norze na Greenwich Village. Fonda otrzymała rolę w tym filmie po tym, jak Natalie Wood zrezygnowała z angażu, by odpocząć od wyczerpującej kariery. Jej wysiłek doceniła Brytyjska Akademia Filmu i Telewizji, przyznając Fondzie nagrodę BAFTA dla najlepszej zagranicznej aktorki.Everett CollectionEast News
Przełomem w jej aktorskiej karierze okazał się jednak dopiero western "Kasia Ballou" (1965), w którym Fonda zagrała tytułową dziewczynę próbującą pomścić zabójstwo swego ojca. Obraz otrzymał aż 5 nominacji do Oscara i stał się jednym z najbardziej kasowych filmów roku, a 28-letnia aktorka była już na liście życzeń wielu hollywoodzkich reżyserów.Everett CollectionEast News
Kolejny film aktorki - komedia "Niedziela w Nowym Jorku" (1963) - wprawił w zachwyt dziennikarza magazynu "Newsday", który nazwał Fondę "najsłodszą i najbardziej utalentowaną z naszych młodych aktorek". W tym samym roku humorystyczny magazyn "The Harvard Lampoon" zarezerwował jednak dla Fondy tytuł "najgorszej aktorki roku".Everett CollectionEast News
Pierwszą kinową rolą Jane Fondy był występ w komedii "Poderwać wysokiego" (1960), gdzie wcieliła się w postać cheerleaderki próbującej usidlić pewnego koszykarza (Anthony Perkins).
W obrazie Edwarda Dmytryka "Walk on the Wild Side" (1962, na zdjęciu) Fonda zagrała prostytutkę o pseudonimie Kitty Twist i otrzymała pierwszy w karierze Złoty Glob dla najbardziej obiecującej debiutantki.Columbia PicturesEast News
Jane Fonda jest córką słynnego amerykańskiego aktora Henry'ego Fondy. To jednak nie ojciec, tylko legendarny wychowaca amerykańskich aktorów - Lee Strasberg - sprawił, że zapragnęła występować przed kamerą. "Poszłam do Actors Studio a Lee Strasberg powiedział, że mam talent. Prawdziwy talent. Po raz pierwszy w życiu ktoś - poza moim ojcem - powiedział mi, że jestem w czymś dobra. To był punkt zwrotny w moim życiu" - przyznała aktorka.Everett CollectionEast News
Jane Fonda świętuje 80. urodziny. Ma na koncie dwa Oscary, trzy burzliwe małżeństwa (ostatnie - z telewizyjnym potentatem Tedem Turnerem) i aktywną karierę społeczno-politycznej aktywistki. Nie wszyscy pamiętają, że pod koniec lat 60. po roli w filmie "Barbarella" uznano ją za symbol seksu; dekadę później zrewolucjonizowała przemysł fitness wypuszczając na rynek kasetę wideo "Jane Fonda’s Workout".
AFP