Film "Inni ludzie" Aleksandry Terpińskiej otrzymał nagrodę Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych FIPRESCI podczas 25. festiwalu filmowego w Tallinnie (Tallinn Black Nights Film Festival). W konkursie Rebels With A Cause zwyciężyły "Ćmy" Piotra Stasika - poinformował PISF.
Jacek Beler i Sonia Bohosiewicz w scenie z filmu "Inni ludzie"materiały prasowe
Jak podano na stronie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, debiut fabularny dokumentalisty Piotra Stasika to "pierwszy film mikrobudżetowy, który zaprezentowano w konkursie na międzynarodowym festiwalu".
"Znalazł się w sekcji Rebels With A Cause, w ramach której pokazywane są obrazy, które 'wyznaczają nowe kierunki narracji w światowej kinematografii'. Film 'Ćmy' traktuje o wydarzeniach na kolonii dla nastoletnich graczy, podczas której uczestnicy wpadają w trans i nie są w stanie zakończyć gry. Wówczas wychowawcy odcinają im internet, co staje się początkiem wydarzeń, w ramach których twórca eksploruje chłopięcą świadomość i podświadomość poprzez choreografię, taniec i proces grupowy" - czytamy.
W komunikacie przekazano również, że "Inni ludzie", czyli debiut fabularny Aleksandry Terpińskiej, był w Tallinnie prezentowany "wśród 20 produkcji w sekcji First Feature Competiton". "Była to premiera międzynarodowa produkcji opartej na książce Doroty Masłowskiej. 'Inni ludzie' otrzymali wcześniej trzy nagrody na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni - za debiut reżyserski, główną rolę męską oraz montaż. Premiera w polskich kinach zaplanowana jest na 18 marca 2022 roku" - przypomniano.
"Inni ludzie" to utrzymana w konwencji rapowego musicalu opowieść o Kamilu (w tej roli Jacek Beler), 30-letnim mieszkańcu warszawskiego blokowiska, który marzy o przeprowadzce i wydaniu hiphopowej płyty. Na razie jednak żyje pod jednym dachem z matką (Beata Kawka) i młodszą siostrą. Czas upływa mu na włóczęgach po mieście w towarzystwie narratora całej historii, Jezusa (Sebastian Fabijański), imprezowaniu, ćpaniu, drobnych kradzieżach oraz randkowaniu z poznaną niedawno studentką Anetą dorabiającą w kasie w drogerii (Magdalena Koleśnik).
Od czasu do czasu mężczyzna podejmuje się dorywczych prac i handluje narkotykami. Kiedy z powodu nieuregulowanych rachunków operator komórkowy wyłącza mu telefon, Kamil przyjmuje zlecenie hydrauliczne od Iwony (Sonia Bohosiewicz), 40-latki żyjącej w luksusowym mieszkaniu kupionym na kredyt. Kobieta ma męża, dla którego przeszła szereg operacji plastycznych, ale on nie zwraca na nią uwagi i woli spędzać czas z kochanką. Osamotniona i nieszczęśliwa Iwona wdaje się w romans z Kamilem.
Projekt "Inni ludzie" jest pełnometrażowym debiutem reżyserskim Aleksandry Terpińskiej. Warto jednak pamiętać, że już wcześniej odnosiła sukcesy ze swoimi krótkometrażowymi produkcjami. Jej "Najpiękniejsze fajerwerki ever" otrzymały Rail d’Or i Canal+ Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w 2018. Szlify reżyserskie zdobywała jako asystentka Wojciecha Smarzowskiego przy filmach takich jak "Kler", "Wołyń" czy "Pod mocnym aniołem".materiały prasowe
"Cieszymy się na możliwość pracy z młodymi polskimi twórcami. Idzie za tym pewna świeżość spojrzenia, nowoczesny język, odwaga. Materiał mamy już częściowo zmontowany i chociaż film zderza nas z nieprzyjemną rzeczywistością, to nie można się od niego oderwać" - zapowiada producentka Beata Rzeźniczek z MADANTS. - "To też zasługa aktorów, którzy bardzo dobrze odnaleźli się w niełatwej przecież interpretacji tekstu Masłowskiej. Udało się stworzyć coś oryginalnego, bardzo filmowego. Doświadczenie, dla którego, mam nadzieję, warto będzie się znowu wybrać do kina". materiały prasowe
"Inni ludzie" w nowatorski i bezkompromisowy sposób prowadzą nas przez świat głównych bohaterów - współczesną Warszawę, Polskę. Towarzyszy im hipnotyzujący beat skomponowany przez Auera, który staje się mantrą i osią narracji. Auer jest jednym z ważniejszych polskich producentów muzycznych. Artysta znany jest z solowych występów oraz współpracy z Koka Beats, labelem Pezeta, m.in. przy okazji "Muzyki Współczesnej" czy kawałka "Nisko jest niebo" Pezet feat Kayah.materiały prasowe
Na pierwszy rzut oka Kamil (Jacek Beler) i Iwona (Sonia Bohosiewicz) nie mają ze sobą nic wspólnego. Iwona jest znudzoną i nieszczęśliwą żoną Maćka (Marek Kalita), żyjącą w luksusie na kredyt. Kamil ma 32 lata, seksowną dziewczynę, Anecię (Magdalena Koleśnik), ale wciąż mieszka z matką (Beata Kawka) na blokowisku, snując wizje kariery rapera i łapiąc przypadkowe fuchy. Relacja z Iwoną pozornie jest bez znaczenia, ale dzięki niej oboje zobaczą w innym świetle swoje życiowe wybory i ludzi. materiały prasowe
Premiera kinowa "Innych ludzi", produkcji Warner Bros. Pictures i Madants, zaplanowana jest na jesień 2021 roku.materiały prasowe
"Inni ludzie" to hipnotyzująca opowieść o desperackim poszukiwaniu miłości. Historia ludzi uwikłanych w miłosny trójkąt w czasach rozpadu więzi, dożywotnich kredytów, diet pudełkowych, taniego wina i nieustającego szumu mediów społecznościowych. Ludzi miotających się w labiryncie bulwarów i zaułków pulsującego w rytmie rapu miasta Warszawy. Bohaterom w codzienności towarzyszy uważnie ich obserwujący narrator (Sebastian Fabijański). materiały prasowe
"Tworzenie filmu w tych bezprecedensowych czasach to z pewnością wyzwanie i sytuacja nowa dla całej branży filmowej" - mówi Aleksandra Terpińska, reżyserka filmu. - "Jednocześnie, dla mnie osobiście, to ogromna radość i ekscytacja z tworzenia mojego pierwszego pełnometrażowego filmu, mimo lockdownu i 8-miesięcznej przerwy w zdjęciach. Z jednej strony, robienie filmu na raty generuje mnóstwo dodatkowych kwestii do rozwiązania. Z drugiej zaś strony, miałam więcej czasu na montaż materiałów już nakręconych, zrobienie dodatkowych prób i ich analizę. Dzięki temu wracając na plan, precyzyjnie wiedziałam, co potrzebuję jeszcze nakręcić. Drugą transzę zdjęć zaczęliśmy z nową energią - ważną rolę odegrali tu moi współpracownicy - przede wszystkim Bartosz Bieniek - autor zdjęć, oraz szefowie poszczególnych pionów i aktorzy - to ich zaangażowanie i wiara w projekt sprawiły, że skończyliśmy zdjęcia z nie mniejszym entuzjazmem i siłą niż na początku. Mamy nadzieję, że udało nam się stworzyć oryginalne, odważne i autentyczne kino".materiały prasowe
25. Tallinn Black Nights Film Festival to jeden z największych festiwali filmowych w Europie Północnej, który każdego roku gości ponad 1 tys. delegatów branżowych oraz 160 dziennikarzy. Podczas wydarzenia prezentowanych jest blisko 250 filmów fabularnych oraz ponad 300 krótkich metraży i animacji. Co roku imprezę odwiedza ok. 80 tys. osób.
Tegoroczna 25. odsłona festiwalu odbyła się w dniach 12-28 listopada.
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.