Reklama

Reklama

Gwiazdy wspierają Jerzego Stuhra

Nie milkną echa głośnego wypadku, do którego przyczynił się Jerzy Stuhr. Zdarzenie jest wciąż szeroko komentowane w mediach, a duża część środowiska nie pozostawiła na aktorze suchej nitki. Gwiazdor może jednak liczyć na wsparcie niektórych kolegów. "Im człowiek mniej doskonały, tym bardziej ludzki" - mówią.

Wpadek Jerzego Stuhra w Krakowie

Przypomnijmy, że w poniedziałek, 17 października, w al. Mickiewicza w Krakowie Jerzy Stuhr doprowadził do wypadku. Jadąc samochodem, potrącił motocyklistę. Według nieoficjalnych informacji, aktor miał 0,7 promila alkoholu w organizmie.

Na temat wypadku aktora wypowiadają się od kilku dni różne osoby, nie tylko ze świata show-biznesu. Głos w tej sprawie zagrał m.in. Wiktor Zborowski. 

"Jerzy jest autorytetem, był autorytetem i będzie autorytetem. To świadczy tylko o tym, że jest człowiekiem, który popełnia błędy. Każdy popełnia błędy, każdy się musi potem jakoś odnaleźć. Wiadomo, popełnił błąd, stało się, źle się stało i tyle" - powiedział aktor z rozmowie z jednym z plotkarskich serwisów.

Reklama

Zdaniem Zborowskiego, dyskusja wokół Stuhra przybiera szczególny charakter. Aktor mówi, że to zaczyna wyglądać na lincz.

"Powinno się takie zachowania piętnować i się piętnuje, co zresztą widać we wszystkich możliwych telewizjach i portalach rozmaitych. A już w portalach społecznościowych to wręcz prawie że do linczu dochodzi. Ale tak to jest" - dodał Zborowski.

Na wypowiedź zdecydowała się również Agnieszka Holland. Choć reżyserka potępiła zachowanie aktora, zapewniła, że nie zamierza z nim zrywać kontaktu. Jazdę po alkoholu uznała za "słabość".

"Ja jestem przeciwna przekraczaniu prędkości i jeżdżeniu pod wpływem. Faktem jest, że, jak to mówią, nie wypił za dużo, we Włoszech "by to przeszło", ale nie powinien tego robić, zwłaszcza że jest w takim wieku, że trzeba szczególnie uważać za kierownicą. Może ma słabszy refleks. A ja wiem coś o tym" - dodała w Super Expressie.

Wsparcie Jerzemu Stuhrowi okazała też Krystyna Janda. Aktorka co prawda nie skomentowała sytuacji, ale udostępniła post innego użytkownika. 

"I tak będę Pana kochał, Panie Jerzy. Za te wszystkie łzy wzruszenia i śmiechu, jakie już dzięki Panu wylałem i za te, które dopiero będę ronił" - napisał mężczyzna w udostępnianym przez gwiazdę poście.

"Chciałbym tylko powiedzieć, że jestem z Panem w tej trudnej dla Pana chwili i będę — nawet gdyby wszyscy, łącznie z samym Panem się od Pana odwrócili. Myślę sobie, że im człowiek jest mniej doskonały, tym bardziej ludzki. A Pan jest świetnym Człowiekiem" - dodał.

Zobacz również: 

Barbara Domaradzka nie żyje. Pracowała przy najpopularniejszych polskich filmach

Dawid Podsiadło: Nie tylko muzyka. Tego nie wie o nim prawie nikt

"Bejbis": Polska w krzywym zwierciadle [recenzja]  

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Stuhr

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy