Reklama

Reklama

Grażyna Szapołowska: Brak pozytywnych treści w telewizji

Wygląda na to, że Grażyna Szapołowska od dawna nie ogląda telewizji, bo nie wie, jaki przekaz pojawia się w programach informacyjnych różnych stacji. Teraz, gdy wyjechała do sanatorium i miała więcej okazji do tego, by włączyć telewizor, przeraziła się tym, co zobaczyła. Dlatego w ostatnim poście na Instagramie zaapelowała do władz telewizji, by zmienili podejście i emitowali mniej treści, od których Polakom „siada psychika”.

Wygląda na to, że Grażyna Szapołowska od dawna nie ogląda telewizji, bo nie wie, jaki przekaz pojawia się w programach informacyjnych różnych stacji. Teraz, gdy wyjechała do sanatorium i miała więcej okazji do tego, by włączyć telewizor, przeraziła się tym, co zobaczyła. Dlatego w ostatnim poście na Instagramie zaapelowała do władz telewizji, by zmienili podejście i emitowali mniej treści, od których Polakom „siada psychika”.
Grażyna Szapołowska /Kurnikowski /AKPA

Od pewnego czasu Grażyna Szapołowska unika wystąpień publicznych. Niedawno zrobiła wyjątek od tej zasady, bo chciała wesprzeć swoją 20-letnią wnuczkę Karolinę Matej. Debiutująca piosenkarka próbowała swoich sił na scenie muzycznej, najpierw w programie "The Voice of Poland", a potem w "Szansie na sukces". Babcia i wnuczka pojawiły się też razem na grudniowej okładce magazynu "Wysokie Obcasy Extra".

Aktorka spokojnie teraz czeka na premierę filmu "Dziewczyny z Dubaju", w którym zagrała obok Katarzyny Sawczuk, Olgi Kalickiej i Bogusława Lindy. Wybrała się więc do sanatorium w Busku Zdroju, by - jak sama mówi - wzmocnić się. Sanatoryjne życie w czasach pandemii nie dostarcza wielu rozrywek, więc aktorka skorzystała z okazji i nadrobiła telewizyjne zaległości.

Niestety to, co zobaczyła, mocno ją przeraziło, o czym opowiedziała w ostatnim nagraniu opublikowanym na Instagramie. "Obserwuję telewizję, obserwuję to wszystko, co się dzieje, i widzę, że nie ma żadnych pozytywnych wiadomości ani treści ze strony telewizji. To jest bardzo niepokojące, takie ciągłe zastraszanie negatywnymi informacjami powoduje to, że nasza psychika siada - napisała aktorka.

Reklama

Na podzieleniu się swoimi wrażeniami aktorka jednak nie poprzestała. Zaapelowała też do włodarzy różnych stacji telewizyjnych, by zmienili proporcje nadawanych na antenie treści. "Gdyby puścić troszeczkę komedii, trochę optymizmu, trochę ciepłych słów, żeby powiedzieć ludziom, że jest sytuacja jaka jest, ale żeby się nie bali, żeby uśmiechali się do siebie w tym trudnym, ciężkim dla nas wszystkich czasie" - zaapelowała Szapołowska.

Aktorkę próbowała pocieszyć Anna Popek. "Grażyna, z Twoim optymizmem i uśmiechem wszystko da się przetrwać" - napisała w komentarzu. Wiele poparcia Szapołowska dostała także od internautów. "Jest dokładnie tak, jak Pani mówi. Ja po prostu staram się odciąć od tych informacji. I tak niczego nie zmienią w moim życiu, oprócz poczucia lęku" - napisała jedna z nich, a inna dodała: Zastraszonymi ludźmi można łatwiej manipulować".

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Grażyna Szapołowska

Reklama

Reklama

Reklama