Reklama

Reklama

Film "Malcolm i Marie" może przejść do historii Oscarów

5 lutego na serwisie streamingowym Netflix swoją premierę będzie miał wyreżyserowany przez Sama Levinsona dramat zatytułowany "Malcolm & Marie". W tytułowych rolach zobaczymy w nim Zendayę oraz Johna Davida Washingtona. Jeśli film Levinsona zyska uznanie członków Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, może na trwałe przejść do historii Oscarów. Póki co zaprezentowany został jego pierwszy zwiastun.

Zendaya i John David Washington w filmie "Malcolm i Marie"

Szanse na triumf w oscarowym wyścigu ma spore. Nakręcony w trakcie pandemii COVID-19 kameralny, czarno-biały dramat opowiada historię reżysera filmowego Malcolma, który wieczorem po premierze swojego najnowszego dzieła oczekuje na jego pierwsze recenzje. Spędzony na oczekiwaniu czas razem ze swoją dziewczyną Marie jest dobrą okazją do przyjrzenia się bliżej ich związkowi.

Zdaniem specjalistów, film "Malcolm i Marie" ubiegać się o statuetki Oscara w kilku kategoriach. Przede wszystkim duże są szansę na to, że zarówno Washington, jak i Zendaya otrzymają nominacje aktorskie. Oboje są u szczytu swoich karier, a ich ukoronowaniem byłaby możliwość włączenia się do walki o Oscary. Pierwszoplanowy aktorski Oscar dla Zendai byłby zaledwie drugim takim wyróżnieniem w 93-letniej historii. Wcześniej udało się to dokonać jedynie Halle Berry. Nie bez szans jest również Levinson, który napisał scenariusz swojego filmu zaledwie w osiem dni. Wysoko oceniane są również szanse autora zdjęć Marcella Reva, jak i samego filmu, który może powalczyć o miano najlepszego dzieła ubiegłego roku.

Reklama

Gdyby "Malcolm i Marie" otrzymał nominację w kategorii dla najlepszego filmu roku, możliwe, że zapisze się w annałach Oscarów jako pierwszy w historii. By tego dokonać, potrzebne jest jednak spełnienie jednego warunku, jakim jest nominacja dla najlepszego filmu dla innego filmu Netfliksa, "Ma Rainey: Matka bluesa". Producentami filmu "Malcolm i Marie" są Levinson, jego żona Ashley, jak również Washington i Zendaya. Z kolei jednym z producentów filmu o Ma Rainey jest Denzel Washington. Jeśli obydwa filmy otrzymają nominacje, będzie to pierwszy taki przypadek w historii Oscarów, gdy w kategorii dla najlepszego filmu powalczą ze sobą ojciec i syn.

Jak wylicza portal "Variety", nominacja Zendai jako producentki filmu "Malcolm i Marie" sprawi, że zostanie trzecią czarnoskórą kobietą nominowaną w tej kategorii po Oprah Winfrey ("Selma") i Kimberly Steward ("Manchester by the Sea"). Jeśli Zendaya dołączy do tego nominację aktorską, wyrówna rekord nominacji otrzymanych przez czarnoskórą kobietę w jednym roku. Należy on do Mary J. Blige. Gdyby zaś do Oscara za pierwszoplanową rolę żeńską nominowana została inna czarnoskóra aktorka, byłby to zaledwie drugi raz, gdy w tej kategorii nominowane są więcej niż jedna Afroamerykanka. Szanse na to są spore, bo w konkurencji oscarowej liczą się jeszcze m.in. Nicole Beharie ("Miss Juneteenth"), Viola Davis ("Ma Rainey: Matka bluesa") oraz Andra Day ("The United States vs. Billie Holiday").

Wśród rekordów, jakie może ustanowić film "Malcolm i Marie", jest jeszcze ten w kategorii: najmłodsza kobieta nominowana do Oscara za produkcję. Należeć on może do 24-letniej Zendai. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się też, by jedna kobieta była nominowana zarówno do Oscara dla najlepszej aktorki i producentki. W tym roku szanse ma na to nie tylko Zendaya, ale też gwiazda "Nomadland" Frances McDormand. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się także, by dwoje aktorów otrzymało nominacje w kategoriach aktorskich i dla najlepszego filmu. Washington i Zendaya mają na to szanse.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje