Emily Blunt nie chce już grać silnych kobiet! Nudzą ją

Emily Blunt w scenie z "Na skraju jutra"
Emily Blunt w scenie z "Na skraju jutra"materiały prasowe
"Lubię takie postaci, które skrywają jakieś tajemnice. Pokochałam buńczuczność Cornelii, jej nadzieję i jej bezczelność. To ona sprawia, że Eli przestaje milczeć, a różnice pomiędzy nimi stają się nieistotne, bo aby przetrwać, potrzebują siebie nawzajem. Pomyślałam, że to bardzo fajne" - tłumaczy aktorka powód, dla którego przyjęła rolę w "Angielce".

Emily Blunt: Buntuje się przeciwko nadanje jej łatce

"To upraszczające. Ogołaca taką postać ze wszystkich niuansów i wtłacza ją w pudełko, do którego nikt nie pasuje. Nawet samo określenie +silna+ jest frustrujące, bo sprawia wrażenie wymagającego wdzięczności za to, że ktoś pozwolił ci taką być" - mówiła w jednym z wywiadów.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?