Reklama

Reklama

"Dziewczyny z Dubaju": Tomasz Raczek nie chce recenzować filmu

Tomasz Raczek wyjaśnił na swoim kanale na YouTubie, dlaczego nie zamierza oglądać (i recenzować) "Dziewczyn z Dubaju". Powodem decyzji krytyka jest homofobiczna wypowiedź producenta filmu.

Tomasz Raczek wyjaśnił na swoim kanale na YouTubie, dlaczego nie zamierza oglądać (i recenzować) "Dziewczyn z Dubaju". Powodem decyzji krytyka jest homofobiczna wypowiedź producenta filmu.
Tomasz Raczek wyjaśnił, dlaczego nie zrecenzuje "Dziewczyn z Dubaju" /Tomasz Raczek /YouTube

Tomasz Raczek jest popularnym krytykiem filmowym, który od dwóch lat publikuje na kanale YouTube wideorecenzje. Odpowiadając na pytania widzów, postanowił wyjaśnić, dlaczego do tej pory nie wyraził swojej opinii na temat "Dziewczyn z Dubaju". W specjalnym nagraniu, poprzedzającym recenzję filmu "Szef roku", Raczek oświadczył, że powodem, dla któego zrezygnował z oglądania "Dziewczy z Dubaju" jest homofobiczna wypowiedź producenta filmu.

Tomasz Raczek: Obrzydliwa wypowiedź producenta "Dziewczyn z Dubaju"

"Pan Emil Stępień ogłosił, że on osobiście jest strefą wolną od LGBT+ i prosi, żeby go w żadne sposób nie wiązać z tego typu tematyką. Pomyślałem sobie, że w dzisiejszym świecie to jest naprawdę obrzydliwe" - powiedział Raczek, który w 2007 roku publicznie ujawnił, że jest gejem.

Reklama

"Pomyślałem sobie, że jeżeli teraz będę opowiadało tym filmie, to zaciąży na mnie ta niechęć do stwierdzenia pana Emila Stępnia i poczucie zniechęcenia i obrzydzenia, i zmęczenia już tą sytuacją. Więc pomyślałem sobie - nie chcę mieć z tym do czynienia. Nie będę oglądał tego filmu, nie będę go recenzował. Nie wiem, może jest dobry, może jest średni, może jest bardzo niedobry. Nie wiem i nie chcę na razie wiedzieć i nie chcę projektować swojego osobistego uprzedzenia na film" - wytłumaczył krytyk.

Producent "Dziewczyn z Dubaju" użył sformułowania, że "jego Instagram jest strefą wolną od LGBT+", kiedy jeden z portali zapytał go o kontakty na tej aplikacji z pewną transseksualistką, która wcześniej ujawniła ich korespondencję.

Emila S. zatrzymano w w ubiegłym tygodniu w Warszawie i przesłuchano w stołecznej prokuraturze. Ma to związek ze śledztwem dotyczącym działalności zatrzymanego, który zbierał środki od inwestorów na różne projekty filmowe. Biznesmenowi przedstawiono 45 zarzutów.

"Dziewczyny z Dubaju" hitem polskich kin

"Dziewczyny z Dubaju" pozostają hitem polskich ki. Po drugim weekendzie od premiery produkcja przyciągnęła przed ekrany 602 383 widzów, co klasyfikuje ją jako największy polski hit roku.

Przypomnijmy, że najnowszy film w reżyserii Marii Sadowskiej wszedł do kin 26 listopada i z miejsca zanotował niemalże 280 tysięcy widzów po pierwszych trzech dniach wyświetlania, ustanawiając rekord najlepszego otwarcia w polskim kinie nie tylko w tym roku, ale od początku czasów pandemii. "Dziewczyny z Dubaju" zdobywają już serca widzów w Europie, bowiem film wszedł już do kin w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii, Irlandii, Belgii, Luksemburgu, Szwecji, Danii, Norwegii i Islandii.

"Dziewczyny z Dubaju": O czym opowiada film?

Oparte na prawdziwych wydarzeniach "Dziewczyny z Dubaju" mają - według dystrybutora -  zdemaskować hipokryzję polskiego show-biznesu i ujawnić całą prawdę na temat tzw. "afery dubajskiej", w którą zamieszane były zarówno celebrytki i modelki, jak również wiele znanych postaci ze świata polityki, biznesu czy sportu.

Główna bohaterka - Emi (Paulina Gałążka) - to młoda ambitna dziewczyna, która od lat marzy o wielkim świecie. Gdy tylko nadarza się okazja, bez wahania wskakuje w jego tryby, stając się ekskluzywną damą do towarzystwa. Wkrótce to ona na zaproszenie arabskich szejków zaczyna werbować polskie miss, celebrytki, gwiazdy ekranu i modelki. Seks za wielkie pieniądze dla wielu z nich staje się codziennością. Jednak ten niedostępny, opływający w luksusy świat już niedługo pokaże swoją mroczną stronę... 

"Dziewczyny z Dubaju": Nieznośny teledysk?

Na ekranie oprócz, Gałązki, zobaczymy m.in.: Katarzynę Figurę, Jana Englerta, Beatę Ścibak-Englert, Katarzynę Sawczuk, Olgę Kalicką, Annę Karczmarczyk i Józefa Pawłowskiego. W obsadzie pojawiły się także zagraniczne gwiazdy: Iacopo Ricciotti, Andrea Preti oraz Luca Molinari. Reżyserii podjęła się Maria Sadowska - autorka obsypanego nagrodami obrazu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej".

- Ten film mógłby być polskim odpowiednikiem "Showgirls" z całym jego campowym bagażem. Mógł być też gatunkowym kinem o krzywdzie i zemście kobiet, albo rasowym kinem społecznym. Niestety jest wszystkim po trochu i ostatecznie zamienia się w nieznośny teledysk - pisał w recenzji dla Interii Łukasz Adamski.

Zobacz również: 

"Sanatorium miłości": Zbyszek oświadczył się Ani na oczach milionów widzów!

Najsłynniejsze filmowe oblicza świętego Mikołaja

Tomasz Stockinger zarażony koronawirusem. Przejmujące nagranie aktora!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Raczek | Dziewczyny z Dubaju

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL