Reklama

Reklama

"Do ostatniej kości": Reżyser zapewnia, że nie inspirował się Armie Hammerem

"Do ostatniej kości" to najnowszy film Luki Guadagnino. W postać kanibala wcielił się Timothee Chalamet, któremu sławę przyniósł występ u boku Armiego Hammera w innym filmie Guadagnino: "Tamte dni, tamte noce". Fani włoskiego reżysera uważają, że inspiracją do jego nowego filmu były wysuwane pod adresem Hammera oskarżenia o kanibalizm. Reżyser jednak ucina te spekulacje.

"Do ostatniej kości" to najnowszy film Luki Guadagnino. W postać kanibala wcielił się Timothee Chalamet, któremu sławę przyniósł występ u boku Armiego Hammera w innym filmie Guadagnino: "Tamte dni, tamte noce". Fani włoskiego reżysera uważają, że inspiracją do jego nowego filmu były wysuwane pod adresem Hammera oskarżenia o kanibalizm. Reżyser jednak ucina te spekulacje.
Luca Guadagnino /Thomas Niedermueller /Getty Images

"Scenarzysta David Kajganich i producentka Theresa Park zaczęli pracę nad 'Do ostatniej kosteczki' w okolicy 2015 roku, kiedy ukazała się książka, na podstawie której powstał film. Było to wiele lat temu, prawdopodobnie w okolicy kręcenia zdjęć do 'Tamtych dni, tamtych nocy'. Film miał reżyserować mój wielki kolega Antonio Campos, ale zrezygnował z projektu. Wtedy dostałem scenariusz. Jakakolwiek korelacja z tego rodzaju insynuacjami i głupotami jest niedorzeczna" – powiedział Guadagnino pytany o wysuwane przez fanów teorie o związku jego filmu z problemami Hammera.

Reklama

Guadagnino wytłumaczył też, że w trakcie tworzenia filmu nie rozmawiano w ogóle na temat innych możliwości interpretacji jego fabuły. Skupiono się na tym, by sceny kanibalizmu były jak najbardziej realne. 

"Jeśli chodzi o temat kanibalizmu, to podeszliśmy do niego bardzo rzeczowo. Kilku patologów wytłumaczyło nam m.in., jak wykonuje się ugryzienie na ciele kogoś, kto właśnie umarł. Nauczyliśmy się praktycznych rzeczy. Potrzeba dużo wysiłku, żeby przegryźć się przez skórę. Ktoś zastanawiał się, czy nie będziemy potrzebowali aktorów z mocniejszymi szczękami, ale Amerykanie już takie mają. To od żucia gumy" – wyjaśnił reżyser.

"W moim filmie nie chciałem szokować, bo tego nienawidzę. Byłem zainteresowany bohaterami. Bardzo głęboko rozumiem ich moralną walkę. Rozumiem, co się z nimi dzieje. Nie jestem po to, żeby kogokolwiek oceniać. Możesz nakręcić film o kanibalizmie, jeśli potrafisz się wczuć w psychikę bohaterów i jeśli nie traktujesz kanibalizmu jako narzędzia dla horroru" – mówił wcześniej o swoim filmie Guadagnino.

"Do ostatniej kości": Kiedy premiera?

Film "Do ostatniej kości" zadebiutuje w polskich kinach 25 listopada.

Zobacz też:

"American Psycho": Christian Bale otrzymał za rolę "absolutne minimum"

"Ferrari": Adam Driver jako Enzo Ferrari [pierwsze zdjęcie]

Dwayne Johnson wykluczył start w wyborach prezydenckich. Podał powód

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Armie Hammer | Luca Guadagnino | Do ostatniej kości

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy