Reklama

Reklama

"Diuna": Powstanie druga część filmu Denisa Villeneuve’a?

„Diuna” od początku planowana była jako film składający się z dwóch części. Pierwsza odsłona pojawiła się w kinach w piątek 22 października. Nosi tytuł „Diuna: Część Pierwsza”, co jednoznacznie pokazuje zamiary twórców. Jednak wciąż nie wiadomo, czy będzie im dane nakręcić kontynuację tego kosztownego widowiska. Odpowiedź na pytanie o jego przyszłość da wynik kasowy osiągnięty w kinach na całym świecie. Są już pierwsze szacunki.

Timothée Chalamet i Zendaya na plakatach filmu "Diuna"

Po pierwszym weekendzie wyświetlania "Diuny" w północnoamerykańskich kinach, film Denisa Villeneuve’a zajmuje pierwsze miejsce lokalnego box-office’u. Zarobił on tam niewiele ponad 40 milionów dolarów. To niezły wynik, choć o ponad połowę mniejszy od kinowego rekordu pandemii.

"Diuna": Równocześnie w kinach i streamingu

Jak wszystkie przewidziane na ten rok premiery studia Warner Bros., "Diuna" jednocześnie zadebiutowała na platformie streamingowej HBO Max. A to odciąga od kin potencjalnych widzów, choć opinie tych, którzy już widzieli film Villeveuve’a są jednoznaczne - należy go oglądać na jak największym możliwym ekranie.

Reklama

Hybrydowy model dystrybucji filmów Warnera trudno ocenić jednoznacznie, jeśli patrzeć na niego przez pryzmat kinowych zysków. Sukcesem okazała się łączona premiera filmu "Godzilla vs. Kong", który w momencie premiery ustanowił pandemiczny rekord z 31 milionami dolarów zysku. Na drugim biegunie są z kolei filmy "Legion samobójców: The Suicide Squad", "Kosmiczny mecz: Nowa era" oraz "In the Heights: Wzgórza marzeń". Okazały się one finansowymi klapami.

Ile "Diuna" zarobiła od premiery?

Aktualnie, licząc wpływy na całym świecie, na koncie "Diuny" jest już 220 milionów dolarów. 40 milionów zarobione na rynku północnoamerykańskim to więcej niż spodziewali się analitycy. Filmowi sprzyjają świetne recenzje, w których często podkreślane jest, że Villeneuve’owi udało się przenieść na ekran powieść Herberta, która do tej pory uważana była za niemożliwą do sfilmowania. Dowodem była klęska wyreżyserowanej przez Davida Lyncha "Diuny" z 1984 roku.

Biorąc to wszystko pod uwagę, decyzja o zgodzie na realizację drugiej części "Diuny" wydaje się być bliższa niż wcześniej. Nie wiadomo jednak, jaki zysk zadowoli studio. Budżet "Diuny" zamknął się w 165 milionach dolarów, do tego doszły kolejne miliony wydane na marketing.

Słowa odpowiedzialnego za amerykańską dystrybucję "Diuny" Jeffa Goldsteina napawają nadzieją. "Uśmiecham się. Kiniarze są podekscytowani. A najlepsze, że fani uwielbiają to, co zobaczyli. Kochają ten film oglądany na dużym ekranie. To zwycięski weekend dla kinomanów" - powiedział w rozmowie z portalem "Variety".

Czytaj więcej:

"Diuna": Jego charakteryzacja przeraża!

"Diuna": Ekipa filmowa mieszkała w luksusach!

Powstanie serialowy prequel "Diuny"

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Diuna (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje