David Cronenberg, kanadyjski reżyser, przypomniał o sobie światu podczas festiwalu filmowego w Cannes, na który pojechał ze swoim nowym filmem "Zbrodnie przyszłości". Niektórzy zwrócili uwagę na fakt, że artysta widziany był ciągle w okularach przeciwsłonecznych. Wyjaśnił, że miało to związek z tym, że niedawno poddał się operacji usunięcia zaćmy i widzi wszystko jaśniej.
David Cronenberg Larry BusaccaGetty Images
Horrory ukazujące wpływ technologii na ludzkie ciało są motywem przewodnim twórczości Cronenberga. Pojawia się on też w jego najnowszym filmie "Zbrodnie przyszłości", który konkurował o Złotą Palmę w Cannes. W najnowszym wywiadzie Cronenberg ujawnił, że w jego ciele też zaszła ostatnio zmiana.
"Właśnie miałem operację zaćmy. To niesamowite. Zasadniczo niszczą soczewki w twoich oczach, wysysają je, a następnie wkładają plastikowe soczewki, które rozwijają się i stają się twoimi oczami" – powiedział w rozmowie z Associated Press.
"Patrzyłem przez soczewki przez całą moją karierę filmowca. A teraz noszę okulary przeciwsłoneczne, ponieważ do moich oczu po zniknięciu zaćmy dociera więcej światła. Wszystko jest jaśniejsze. Kolory są zupełnie inne" – relacjonuje filmowiec.
"Żartowałem z moim operatorem, że teraz, gdy mam w oczach inne soczewki, będziemy musieli przekolorować cały film" – dodał.
Cronenberg stwierdził też, że zaczyna przypominać półrobota. A to dlatego, że poza sztucznymi soczewkami używa aparatów słuchowych.
"Lata temu to wszystko byłoby problematyczne. Moja kariera zakończyłaby się dużo wcześniej, bo jeśli nie słyszysz i nie widzisz, ciężko jest robić filmy" – stwierdził 79-latek.
W ostatnim filmie Cronenberga "Cospomopolis" w głównej roli zobaczyliśmy Roberta Pattinsona. Młody gwiazdor wcielił się w 28-letniego milionera Erica Packera, który udaje się w swojej limuzynie do fryzjera. Przejażdżka po Nowym Jorku, którą zakłóca mu prezydencka delegacja w mieście, procesja pogrzebowa gwiazdy rapu i zamieszki, zamienia się w prawdziwą odyseję.
Kochanka, przyjaciółka, partnerka. Cierpiała na histerię, posiadała niezwykłą osobowość, była szalenie inteligenta. Do tego piękna i odważna. Przekraczała granice i chciała chwytać życie garściami. Bohaterka 'Niebezpiecznej metody" była kochanka Junga i przyjaciółka Freuda - tajemnicza Sabina Spielrein (Keira Knightley).
- "Pająk" to surowa psychodrama, której osią jest tajemnica, jaką skrywa ludzki umysł. Jest w niej trochę Samuela Becketta i trochę Zygmunta Freuda" - mówił o filmie z 2002 roku Cronenberg. Główną rolę zatopiony we własnych rojeniach mężczyzny zagrał Ralph Fiennes.
Bohaterami filmu "Crash" (1996) było specyficzne małżeństwo przejawiające dość osobliwe skłonności erotyczne. Okazuje się, że źródłem największego podniecenia sa dla nich wypadki samochodowe. Seks w samochodzie nigdy jeszcze nie był tak niebezpieczny. Obraz, w którym zagrali James Spader oraz Elias Koteas, wywołał skandal na festiwalu w Cannes. Zdobył tam jednak Nagrodę Jury oraz nominację do Złotej Palmy.
W 1993 r. reżyser powrócił do tematyki związanej z ludzkim ciałem, seksualnością i tożsamością. W "M. Butterfly" opowiedział historię mężczyzny (ponownie Jeremy Irons), który zakochuje się w chińskim śpiewaku operowym, biorąc go za kobietę. Film jednak został przyjęty dość chłodno.
Najgłośniejszym filmem Croneberga pozostaje "Nagi lunch" (1991) - ekranizacja słynnej powieści Williama S. Borroughsa. Główny bohater - Bill Lee (Peter Weller) jest pisarzem pracującym jako dezynfekator. Pewnego dnia odkrywa, że jego żona odurza się proszkiem do zwalczania karaluchów i postanawia sam tego spróbować. Przenosi się do Międzystrefy, gdzie wreszcie odnajduje wenę twórczą. Międzystrefa jest zamieszkiwana przez różnego rodzaju stwory, a sam Lee pisze swoje teksty na gadającej maszynie do pisania w kształcie karalucha.
W 1988 roku Cronenberg zrealizował film "Nierozłączni". Opowieścią o braciach bliźniakach (w podwójnej roli Jeremy Irons) prowadzących wspólny gabinet ginekologiczny i sypiających z tymi samymi kobietami reżyser udowodnił, iż potrafi dokonać na ekranie głębokiej analizy psychologicznej. Film nagrodzono statuetką na Festiwalu Filmowym w Avoriaz, Genie Award oraz nagrodą Stowarzyszenia Krytyków z Los Angeles.
W filmie "Mucha" z 1986 roku, który był remakiem klasykiem sci-fi Kurt Neumanna z 1958 roku, główne role grali: Jeff Goldblum i Geena Davis. Obraz o ekscentrycznym naukowcu, który w wyniku nieudanego eksperymentu przemienia się w muchę, zarobił na całym świecie aż 40 milionów dolarów.
W tym samym roku reżyser zrealizował także chwaloną przez krytykę "Strefę śmierci" według książki Stephena Kinga, którą wyraźnie odszedł od stylistyki horroru. W głównej roli - nauczyciela, który widzi przeszłość i potrafi przewidzieć przyszłość - wystąpił Christopher Walken.
W 1983 r. odbyła się premiera filmu wyróżnionego statuetką w Brukseli podczas Festiwalu Filmów Fantasy i kanadyjską nagrodą Genie - "Videodromu" - filmu nawiązującego do teorii mediów wykształconej przez rodaka Cronenberga - Marshalla McLuhana. Bohaterem jest dziennikarza (James Woods), który pada ofiarą manipulacji pewnego naukowca zafascynowanego technologiami telewizyjnymi. Widzowie zapamiętali scenę, w której do brzucha Woodsa wkładana jest kaseta video, a następnie wyjmowany rewolwer.
Dwa lata później Kanadyjczyk odwołał się do formuły filmu science-fiction i zrealizował obraz "Skanerzy", który stał się znany ze względu na szokującą scenę eksplozji głowy jednego z bohaterów.East News
Zatrważające skutki eksperymentów naukowych, tym razem genetycznych, przedstawił także w "Potomstwie" (1979) - opowieści o kobiecie, która przechodzi specjalną terapię i jej lęki oraz frustracje zaczynają się materializować i zagrażać otoczeniu.East News
W swoim kolejnym filmie - "Wściekliźnie" (1977) opowiedział historię dziewczyny, której ciało ulega transformacji i stopniowo, przemienia ją we współczesną wampirzycę. Cronenberg stworzył dla swojego dzieła dodatkowy kontekst - ciała na sprzedaż - angażując do głównej roli gwiazdę filmów pornograficznych Marilyn Chambers.
W 1975 r. debiutował jako reżyser i scenarzysta pełnometrażowego filmu "Dreszcze" - koncentrującej się wokół dewiacji seksualnych, szalenie okrutnej opowieści wyprodukowanej przez Ivana Reitmana. Cronenberg okrzyknięty został mistrzem gore. Jednak wbrew etykietce, którą mu przylepiono zaczął realizować horrory, w których najważniejszą rolę odgrywała nie rzeź, ale nauka: genetyka, medycyna, psychoanaliza.
Jeden z najwybitniejszych reżyserów i scenarzystów - Kanadyjczyk David Cronenberg, obchodzi w piątek, 15 marca, 70. urodziny. Trwającą do dziś przygodę z kinem Cronenberg rozpoczął jeszcze jako student Uniwersytetu w Toronto. Pod koniec lat 60. zrealizował dwa filmy na taśmie 35 mm: "Stereo" i "Zbrodnie przyszłości". Już wtedy zaczął badać tematy związane z przemocą, seksualnością, alternatywną rzeczywistością, społeczną satyrą i cielesnym horrorem. Pozostał im wierny do dziś.
Jego najnowsza produkcja, "Zbrodnie przyszłości" to osadzona w niedalekiej przyszłości opowieść o społeczeństwie, w którym ludzkie ciała ulegają różnego rodzaju transformacjom i mutacjom. Jednym z głównych bohaterów jest Saul Tenser (Viggo Mortensen), artysta performatywny, w którego ciele zaczynają pojawiać się nowe organy. Jego partnerka, była chirurg Caprice (Lea Seydoux) na oczach publiczności wydobywa organy z ciała Saula i tatuuje je. W obsadzie znalazła się też m.in. Kristen Stewart.
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.