Bruce Willis kończy karierę. Aktor jest ciężko chory
Oprac.: Tomasz Bielenia
Rodzina Bruce'a Willisa poinformowała w mediach społecznościowych, że w związku z ciężkim stanem zdrowia aktor kończy karierę. Lekarze zdiagnozowali u niego afazję.
Bruce WillisVCG/VCGGetty Images
"Jako rodzina chcieliśmy się podzielić informacją, że nasz ukochany Bruce ma problemy ze zdrowiem i niedawno zdiagnozowano u niego afazję, która wpływa na jego zdolności poznawcze" - członkowie rodziny Willisa napisali specjalnym oświadczeniu, opublikowanym w mediach społecznościowych.
W związku z ciężkim stanem zdrowia Willis podjął decyzję o zakończeniu kariery aktorskiej - dodano w komunikacie podpisanym przez byłą żonę gwiazdora Demi Moore, a także obecną małżonkę Willisa - Emmę Heming Willis i pięć jego córek.
"To naprawdę trudny czas dla naszej rodziny i jesteśmy bardzo wdzięczni za waszą nieustającą miłość, współczucie i wsparcie. Przechodzimy przez to jako silna rodzina i chcieliśmy, aby jego fani też o tym wiedzieli, ponieważ wiemy, jak wiele on dla was znaczy, tak jak wy dla niego" - brzmi treść oświadczenia.
Afazja to utrata zdolności do komunikacji. Chory nie jest w stanie mówić lub nie rozumie wypowiadanych do niego słów. Główną przyczyną afazji są uszkodzenia struktury mózgu. Najczęściej wynikają one z powodu ostrego udaru mózgu.
Poza utratą zdolności do mówienia lub rozumienia cudzych słów, u chorych z afazją pojawić się mogą także inne objawy. Najczęściej dochodzi do problemów z pamięcią, porażenia ciała, zaburzeń połykania czy zaburzeń widzenia.
Zdrowie gwiazdy "Szklanej pułapki" stało się w ostatnich tygodniach przedmiotem spekulacji. Fani twierdzą, że 66-letni aktor stara się zarobić jak najwięcej pieniędzy w krótkim czasie, dlatego przyjmuje role w niskobudżetowych filmach.
Według doniesień portalu IMDB na 2022 rok zaplanowano premierę aż... 11 produkcji klasy B z Willisem, wśród nich znajdują się takie tytuły jak "Fortress 3", "Paradise City" czy "Vendetta".
Plotki te przekazał w swoim dokumencie "The Bruce Willis Fake Movie Factory" popularny w USA kanał YouTube "Half in the Bag". Matt Eskandari, który wyreżyserował kilka ostatnich filmów aktora, w tym "Planetę ocalenia" i "Przetrwać do świtu", potwierdził, że Willis ma kłopoty zdrowotne.
"Tak, to prawda, wyreżyserowałem z nim cztery filmy, więc mam informacje z pierwszej ręki. To smutne widzieć, jak legenda taka jak Bruce rozpada się na twoich oczach. Widziałem to podczas pracy z nim w ciągu ostatnich kilku lat"- napisał Eskandari w komentarzu pod filmem.
Pierwszy informację o walce Willisa z utratą pamięci i spędzaniu przez niego każdej wolnej chwili z rodziną opublikował plotkarski magazyn "OK!", już w styczniu 2021 roku. Stało się to zaraz po tym, jak aktor został wyrzucony z apteki w Los Angeles za to, że nie nosił maseczki w pomieszczeniu zamkniętym, podczas pandemii COVID-19. Później Willis przeprosił za swoje zachowanie, pisząc w oświadczeniu, że był to błąd.
Bruce Willis: Sukcesy i katastrofy
Bruce Willis urodził się w Idar-Oberstein w Niemczech (Nadrenia-Palatynat). Jego matka była Niemką, a ojciec amerykańskim żołnierzem, stacjonującym w pobliskiej bazie US Army. Gdy Bruce miał dwa lata, rodzina wróciła do USA i zamieszkała w miasteczku Carneys Point w New Jersey.
"Strasznie się jąkałem od podstawówki aż do szkoły średniej. To był koszmar. Myślałem, że jestem upośledzony. Dopiero pierwsze próby w szkolnym teatrze uświadomiły mi, że gdy wypowiadam wcześniej zapamiętane słowa, mówię normalnie. To było jak cud. Aktorstwo odmieniło moje życie" - przyznał w jednym z wywiadów Willis.
W pewnym momencie podjął nawet studia aktorskie, ale dosyć szybko rzucił szkołę i wyjechał do Nowego Jorku. Znudzony brakiem sukcesów w 1980 r. Bruce wyruszył do Los Angeles. Tu był lepszy klimat dla młodych aktorów.
Jeszcze w tym samym roku zagrał epizod w thrillerze "Pierwszy śmiertelny grzech". Potem były kolejne, m.in. mała rólka w "Policjantach z Miami"... W 1985 r., pokonując na castingach blisko 3 tys. konkurentów, dostał wreszcie pierwszą dużą rolę: detektywa Davida Addisona w serialu "Na wariackich papierach". To był strzał w dziesiątkę. Jego kreację doceniono m.in. Złotym Globem i nagrodą Emmy.
"I kto to mówi"? Nie wszyscy o tym wiedzą, ale w popularnej komediowej serii Amy Heckerling to właśnie Bruce Willis użyczył głosu maluchowi Mikeyowi. Jedyne co sie zgadza, to fryzura obydwu panów...
Lepsza wersja Bruce'a Willisa? W filmie "Surogaci" (2009) aktor wcielił się w agenta FBI, który jako jedyny (skąd my to znamy?) jest w stanie zapobiec serii morderstw. Pytanie tylko, czy na ekranie oglądamy prawdziwego aktora, czy tylko jego elektronicznego zastępcę?
W 1989 roku w filmie "The Return of Bruno" Bruce Willis wcielił się w postać fikcyjnego bluesmana Bruno Radoliniego. W zrealizowanym w konwencji fałszywego dokumentu obrazie hołd Radoliniemu złożyli m.in. Elton John, Phil Collins i Ringo Starr. "The Return of Bruno" to kolejny dowód na to, że gwiazdy Hollywood nie zostaną nigdy gwiazdami pop. O ówczesnej popularności Willisa najdobitniej świadczy jednak fakt, że płyta z piosenkami z filmu dotarła aż do 14. miejsca listy "Billboardu".
W "Śniadaniu mistrzów" (1999) Bruce Willis wcielił się w postać właściciela świetnie prosperującego salonu samochodowego. Nikt nie podpowiedział aktorowi, że ekranizacja powieści Kurta Vonneguta zwyczajnie nie może się udać? Sam pisarz określił film Alana Rudolpha jako "bolesny seans".
W "Szakalu" (1997) Michela Catona-Jonesa Willis zagrał wynajętego zabójcę, którego celem jest pozbawienie życia szefa FBI. Zanim Bruce Willis przyjął tytułową rolę, propozycję występu w filmie odrzucili kolejno: Sean Connery, Liam Neeson i Matthew McConaughey. Krytyk Russell Smith nazwał "Szakala" "najnudniejszym filmem 1997 roku".
W komedii kryminalnej "Hudson Hawk" (1991) Bruce Willis wcielił się w tyutułowego złodzieja, który zostaje zmuszony do kradzieży dzieł Leonarda da Vinci. Jedno zdjęcie potrafi wyrazić więcej niż tysiące słów... Nietrudno sie domyślić, że aktor dołożył do listy zawodowych wyróżnień kolejną nominację do Złotej Maliny.
Po fatalnej dla siebie, malinowej końcówce XX wieku, Bruce Willis zrehabilitował się częściowo zaskakującym występem w sitcomie "Przyjaciele". Co prawda wystąpił w zaledwie kilku odcinkach szóstego sezonu show, ale to wystarczyło, by za rolę Paula Stevensa nagrodzono go w 2000 roku statuetką Emmy.
Co sie odwlecze, to nie uciecze... Rok 1999 należał już bezdyskusyjnie do Bruce'a Willisa, który otrzymał Złotą Malinę dla najgorszego aktora sezonu za występ w trzech produkcjach: "Armageddon" Michaela Baya (L), "Stanie oblężenia" Harolda Zwicka (C) i "Kodzie Merkury" Harolda Beckera (P).
W 1994 roku Bruce Willis wystąpił u boku 20-letniej Jane March w "Barwy nocy" (przypomnijmy - 3 lata wcześniej powstał "Nagi instynkt"). Obraz nie podbił krytyki, Rogert Ebert stwierdził wręcz, że "absurdalny" to zbyt słaby epitet, by opisać słabości filmu w reżyserii Richarda Rusha. "Barwy nocy" bezdyskusyjnie wygrały rywalizację o tytuł największej chały roku, otrzymując aż 8 nominacji do Złotych Malin. Na pocieszenie - Willis przegrał rywalizację o tytuł najgorszego aktora z Kevinem Costenrem ("Wyatt Earp") - fot. SIPA
W tym samym roku Willisa mogliśmy też oglądać na ekranach w komedii "Małolat". Aktor wcielił się w postać "anioła stróża" czuwającego nad krnąbrnym 11-latkiem (granym przez Elijaha Wooda). Tylko jak tu wyjść z twarzą z aktorskiego zadania w pluszowym stroju wielkanocnego zająca? Posiadający 40-milionowy budżet stał się "Małolat" gigantycznym niewypałem, zarabiając w kinach marne 7 milionów.
Ale na to, by i on stał się gwiazdą, musiał poczekać do 1988 r., gdy dzięki cynicznemu, ale skłonnemu do poświęceń Johnowi McClane'owi ze "Szklanej pułapki" wdarł się do hollywoodzkiej elity. Wydawać by się mogło, że teraz będzie już tylko z górki. Niestety, aktor grał zarówno w filmach wybitnych (jak "Pulp Fiction"), jak i totalnych katastrofach.
W 1994 roku Bruce Willis wystąpił u boku 20-letniej Jane March w erotycznym thrillerze "Barwy nocy" (przypomnijmy - 3 lata wcześniej powstał "Nagi instynkt"). Obraz nie podbił krytyki, Rogert Ebert stwierdził wręcz, że "absurdalny" to zbyt słaby epitet, by opisać słabości filmu w reżyserii Richarda Rusha. "Barwy nocy" bezdyskusyjnie wygrały rywalizację o tytuł największej chały roku, otrzymując aż 8 nominacji do Złotych Malin. Na pocieszenie - Willis przegrał rywalizację o tytuł najgorszego aktora z Kevinem Costnerem ("Wyatt Earp").
W drugiej połowie lat 90. jego kariera zaczęła podupadać. Uratował ją występując w hicie kasowym “Armageddon" i nominowanym do sześciu Oscarów horrorze “Szósty zmysł".
Wszyscy fani aktora z pewnością nie mogą się też doczekać kolejnej odsłony przygód Johna McClaine'a. Z kim dzielny policjant będzie musiał się zmierzyć w "Szklanej pułapce 5"?materiały prasowe
W "Fire with Fire" Willis po raz kolejny gra glinę, tym razem pomagającemu młodemu mężczyźnie (Josh Duhamel) objętemu programem ochrony swiadków.materiały prasowe
Jako Martin w "Cold Light of Day" Mabrouka El Mechriego.materiały prasowe
Na początku grudnia na ekrany polskich kin wejdzie kolejny film z Willisem - "Lay the Favorite" Stephena Frearsa. Tym razem aktor zagrał bukmachera.materiały prasowe
Szefa mafii aktor zagrał również w "Paragrafie 44". Oba filmy nie doczekały się w Polsce kinowych premier - pojawiły się jedynie na DVD.materiały prasowe
Aktor zagrał samego siebie w komedii "Co jest grane?" Barry'ego Levinsona. W główną rolę w tej produkcji wcielił się Robert De Niro.materiały prasowe
Jako Church w hołdującym klasycznom filmom akcji z lat 80. i 90. "Niezniszczalnym".materiały prasowe
Jako Frank Moses, agent na emeryturze, w komedii akcji "Red". W filmie Roberta Schwentke partnerowali mu m.in. Helen Mirren i Morgan Freeman. W przyszłym roku na ekrany wejdzie sequel tej cieszącej się sporą popularnością produkcji.materiały prasowe
W thrillerze science-fiction "Surogaci" Jonathana Mostowa. Film opowiadał o futurystycznym świecie, w którym ludzie żyją w odosobnieniu i oddziałują na siebie jedynie poprzez zastępcze roboty.materiały prasowe
Po raz kolejny w swojej najsłynniejszej kreacji. W "Szklanej pułapce 4.0" jego John McClane stawiał czoła terrorystom planującym komputerowy zamach, który może unieruchomić USA.materiały prasowe
Z Halle Berry wystąpił w thrillerze "Ktoś całkiem obcy". Zagrał tam Harrisona Hilla, wysoko postawionego przedstawiciela świata reklamy podejrzanego o morderstwo.materiały prasowe
W pastiszowym "Grindhouse: Planet Terror" Roberta Rodrigueza.materiały prasowe
W 2006 roku aktor użyczył głosu DJ-owi, głownemu bohaterowi animacji "Skok przez płot".materiały prasowe
Aktor zagrał epizodyczną rólkę w dobrze przyjętym przez krytyków dramacie "Alpha Dog".materiały prasowe
Z Joshem Hartnettem w klasowym thrillerze Paula McGuigana "Zabójczy numer". Wcielił się tu w zabójcę na zlecenie, Goodkata.materiały prasowe
W "Osaczonym" aktor wcielił się w policyjnego negocjatora, który po osobistej tragedii rezygnuje z pracy w Los Angeles i przyjmuje posadę szefa policji w sennym miasteczku.materiały prasowe
Nikt lepiej nie zagrałby Hartigana, zmęczonego życiem policjanta, ostatniego sprawiedliwego w "mieście grzechu" w ekranizacji komiksu Franka Millera "Sin City".materiały prasowe
W komedii kryminalnej "Włamanie na śniadanie" Willis wespół z Billym Bobem Thorntonem zagrali bandytów rabujących banki.materiały prasowe
Gwiazdor rzadko pojawia się w serialach, ale gdy już to robi, są to kreacje najwyższych lotów. Artysta wystąpił w zaledwie kilku odcinkach szóstego sezonu "Przyjaciół", ale to wystarczyło, by za rolę Paula Stevensa nagrodzono go w 2000 roku Emmy.materiały prasowe
Drugie spotkanie Bruce'a Willisa z M. Night Shyamalanem. Zaraz po znakomitej roli w "Szóstym zmyśle" aktor wystąpił w wyreżyserowanej przez tego artystę ekranizacji komiku zatytułowanej "Niezniszczalny".materiały prasowe
W roku 2000 odebrał swoją drugą Emmy za gościnny występ w serialu komediowym “Przyjaciele". W kolejnych latach nie potrafił powtórzyć sukcesów poprzedniej dekady. Do jego ciekawszych występów zaliczyć można adaptację komiksu “Sin City - miasto grzechu" z 2005 roku.
W 2010 wystąpił w małej roli w “Niezniszczalnych" Sylvestra Stallone'a, laurce dla kina akcji lat 80. Z wizerunkiem twardziela zerwał w “Moonrise Kingdom - Kochankach z księżyca" Wesa Andersona.
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film