Reklama

Reklama

Blake Lively w poruszających słowach o Ryanie Reynoldsie

Ryan Reynolds został uhonorowany w trakcie gali American Cinematheque Awards 2022 w Los Angeles. Na uroczystości pojawiła się m.in. jego żona Blake Lively, która jest w zaawansowanej ciąży. Aktorka w pełnym emocji przemówieniu opowiedziała o swoim ukochanym.

Na gali American Cinematheque Awards 2022 głos najpierw zabrał Ryan Reynolds. W swoim wystąpieniu poruszył m.in. kwestię pracy dzieci w show-biznesie. Jak sam przyznał, taka decyzja nigdy nie należy tak naprawdę do dziecka, a do rodzica. Podkreślił także, że jego dzieci na pewno nie zostaną dziecięcymi aktorami. Dodał jednak, że kiedy będą starsze, same dokonają wyboru. 

Blake Lively Ryan Reynolds mają trzy córki: siedmioletnią James, pięcioletnią Inez i dwuletnią Betty. Teraz spodziewają się czwartego dziecka. Jak sami przyznali, nie znają jeszcze jego płci. 

Reklama

Blake Lively o mężu

Para słynie z tego, że lubi wzajemnie z siebie żartować w przestrzeni publicznej, jednak tym razem Blake Lively wygłosiła kilka słów zupełnie na poważnie. 

W trakcie przemówienia aktorka uhonorowała swojego męża: "jego serce, filantropię, humor, uczciwość, niezrównaną etykę pracy". Skomplementowała także oddanie Reynoldsa rodzinie. Podkreśliła, że mimo napiętego grafiku ona i córki są dla męża zawsze priorytetem. Zwróciła uwagę, że bez względu na to, gdzie Reynolds kręci, nie może się doczekać powrotu do domu.

"Gdyby wrócił do domu z planu nie w swoim kostiumie, bylibyśmy bardzo zaniepokojeni. Przesiąknięty błotem, sztuczną krwią, prawdziwą krwią, sztucznymi bliznami, kostiumami superbohaterów, butami do stepowania lub makijażem klauna, tatuś zawsze wraca do domu" - podkreśliła. 

Blake Lively i Ryan Reynolds: Najważniejsze są dzieci

Blake Lively największy rozgłos zyskała dzięki głównej roli w uwielbianym przez młodzież serialu "Plotkara". Wcielała się w Serenę van der Woodsen - blondwłosą piękność, która stała się jedną z najpopularniejszych nastolatek ze szklanego ekranu. 

Z kolei jej mąż Ryan Reynolds jest obecnie jedną z najbardziej rozchwytywanych gwiazd Hollywood, za udział w najdroższej produkcji Netfliksa "Czerwona nota" zainkasował aż 20 milionów dolarów. Jego najsłynniejszym wcieleniem jest oczywiście tytułowa rola w serii filmów "Deadpool"

Poznali się na planie filmu science-fiction "Green Lantern" z 2011 roku, choć sama produkcja zdobyła bardzo słabe recenzje, to dla tych dwojga okazała się wyjątkowo szczęśliwa. Aktorzy szybko znaleźli nić porozumienia - połączyło ich podobne poczucie humoru i pewien dystans, którzy oboje odczuwali wobec blichtru Hollywood. Najpierw łączyła ich przyjaźń, dziś podkreślają, że prawdziwe uczucie narodziło się między nimi dopiero wtedy, gdy stali się singlami. 

Para pilnie strzeże prywatności swoich dzieci, jednak okazjonalnie zdarza im się zdradzić jakieś szczegóły z życia rodzinnego. 

"Dotychczas mówiłem do żony: byłbym gotów oddać za ciebie życie, nigdy nikogo nie będę kochał tak jak ciebie. A potem na świecie pojawiła się moja córka. Gdy tylko spojrzałem w jej oczy, zrozumiałem, że w razie ataku użyłbym żony jako żywej tarczy, byleby tylko ochronić moje dziecko" - żartował Reynolds w programie Davida Lettermana.

Ostatnio, kiedy na jaw wyszło, że para spodziewa się czwartego dziecka, przyszli rodzice zdecydowali się kolejny raz dopuścić świat do swojej przestrzeni prywatnej. W związku z fotoreporterami, którzy koczowali pod ich domem i stresowali dzieci, Blake postanowiła sama opublikować serię bardzo prywatnych zdjęć, przedstawiających ją w błogosławionym stanie. Trzeba przyznać, że i tym razem gwiazda zachwyciła swoim dystansem i urokiem. 

Zobacz również: 

Ryan Reynolds chce kupić znaną drużynę hokejową  

Anna Kendrick i Blake Lively zagrają w sequelu "Zwyczajnej przysługi"

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Blake Lively | Ryan Reynolds

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy