Reklama

Reklama

"Biały potok": Marcin Dorociński w komedii pomyłek

10 grudnia na ekrany polskich kin trafi "Biały potok" - komedia pomyłek o perypetiach dwóch zaprzyjaźnionych małżeństw. Na ekranie zobaczymy nagrodzonego na festiwalu Młodzi i Film w Koszalinie Marcina Dorocińskiego, Julię Wyszyńską, Dobromira Dymeckiego i Agnieszkę Dulębę-Kaszę.

"Bialy potok" trafi na kinowe ekrany 10 grudnia

Uhonorowany Nagrodą Publiczności na ostatnim festiwalu Młodzi i Film w Koszalinie film Michała Grzybowskiego to komedia pomyłek o perypetiach dwóch zaprzyjaźnionych małżeństw. Michał i Ewa prowadzą stateczne życie, podporządkowane pracy i drugiej ciąży. Mieszkający po sąsiedzku Kasia i Bartek borykają się z problemami finansowymi. Niespodziewanie, podczas kłótni Kasia wyjawia mężowi, że łączy ją coś więcej z Michałem...

Przyjaźń i miłość w jednej chwili stają pod znakiem zapytania. Wzajemne podejrzenia, powiązania finansowe oraz niewinne z pozoru kłamstwa nakręcają spiralę nieporozumień. Emocje sięgają zenitu. Na dodatek w małżeński spór angażują się windykatorzy, policja oraz wścibski sąsiad. Chaos narasta, mnożąc zabawne sytuacje aż do finału, który okaże się szansą na uratowanie obydwu małżeństw. Czy wszyscy z niej skorzystają?

Reklama

"Biały potok": Na granicy dramatu i komedii

"Kiedy pisaliśmy scenariusz z Tomaszem Walesiakiem, postanowiliśmy uwierzyć w inteligencję widzów. Osobiście nie przepadam za komediami, które naśladują amerykański styl, np. komedie romantyczne. Często ukazują one bohaterów i ich problemy w sposób nierealny, obcy, oderwany od życiowej prawdy. Oczywiście każdy reżyser, w tym ja, ma swoje poczucie humoru i swoją wizję filmu, jako skończonego dzieła. Postawiłem na to, by moi bohaterowie, jak i sytuacje, w których się znajdą, miały odbicie w prawdziwym życiu" - mówi reżyser Michał Grzybowski.

Twórca "Białego potoku" dodaje, że chciał w swym filmie zawrzeć zarówno elementy komediowe, jak i elementy typowe dla kinowego dramatu.

"Inspiracją był dla mnie Mike Leigh, który w swoich filmach perfekcyjnie balansuje na granicy dramatu i komedii. On nie ocenia bohaterów, obserwuje ich, stawia w trudnych sytuacjach i nie pozwala widzom na ich jednoznaczną ocenę. Świetnie też buduje relacje między swoimi postaciami, piętrząc z pozoru abstrakcyjne zdarzenia, które pełne są jednak psychologicznej prawdy. Takie operowanie emocjami prowokuje też śmiech, który po chwili ustępuje miejsca zastanowieniu. A jest tego tym więcej, im bardziej widzowie angażują się w przeżycia filmowych bohaterów. Dlatego, by dobrze się bawić i przeżyć w pełni swoje emocje, ludzie muszą zobaczyć na ekranie siebie i historie z własnego życia: zazdrość i miłość, sukces i kompleksy, egoizm i altruizm" - dodaje Grzybowski.

"Biały potok": Komedia o ludziach z klasy średniej

Aktor Dobromir Dymecki dostrzega zaś w "Białym, potoku" cechy filmów Woody'ego Allena.

Film nawiązuje do inteligentnych komedii Woody’ego Allena, w których istotne są wyraziste postaci, przenikliwe dialogi, a komedia miesza się z dramatem. Wyolbrzymione problemy bohaterów oglądamy przez 'krzywe zwierciadło' tak, jakbyśmy patrzyli na nich oczyma ich własnych dzieci. Te natomiast, mają zwyczajnie dość kłócących się rodziców, dla których drobny gest może wywołać wybuch wulkanu" - mówi aktor.

Z kolei Agnieszka Dulęba-Kasza zauważa, że "Biały potok" to nietypowa dla polskiej kinematografii propozycja obyczajowej komedii.

"To jest film o nas, który wpasowuje się w pewne luki w kinematografii. Mam wrażenie, że w Polsce powstaje niewiele filmów o ludziach z 'klasy średniej', a jeśli już, to są to filmy, które nie wchodzą 'za głęboko'. Według mnie, za dużo jest też filmów brutalnych, udających amerykańskie superprodukcje albo komedii, które żartują z powierzchowności przeciętnych Kowalskich. Biały potok jest propozycją komedii
obyczajowej, wciąż niezbyt popularnej w Polsce. Chociaż w ostatnich latach powstało kilka ciekawych filmów, to mam wrażenie, że cały czas jest to gatunek niszowy" - mówi aktorka.

Czytaj więcej:

"Czarny młyn": Wielki sukces polskiego kina familijnego

Teresa Lipowska w filmie "Za niebieskimi drzwiami"

Mateusz Banasiuk: Pracuję po 15-17 godzin dziennie

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Biały potok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje