Na ekranach polskich kin można już zobaczyć film "Batman" w reżyserii Matta Reevesa. U boku wcielającego się w tytułowego bohatera Roberta Pattinsona zobaczymy m.in. Zoë Kravitz, która zagrała Kobietę-Kota. Gdy 33-letnia gwiazda "Wielkich kłamstewek" otrzymała propozycję kreacji kultowej postaci, nie miała wątpliwości, że chce podpisać kontrakt.
Zoe Kravitz na pokazie specjalnym filmu "Batman" w LondynieTOLGA AKMEN/AFP/East NewsEast News
W podcaście "The Kyle and Jackie O Show" Zoë Kravitz ujawniła również, że "została powalona" wizją Matta Reevesa na ten film.
"Spotkałam Matta, reżysera, i byłam zachwycona jego wizją, przeczytałam scenariusz i byłam pod wrażeniem, naprawdę. Sprawiał wrażenie innego niż pozostałe filmy o superbohaterach [...]. To była bardzo łatwa decyzja" - podkreśliła aktorka.
Zoë wyjaśniła ponadto, że jej miłość do scenariusza wykracza daleko poza same znane postacie superbohaterów. "Myślę, że mógłbyś odrzucić Batmana/Kobietę-Kota, a film nadal działałby sam. To znaczące" - powiedziała.
Już wcześniej aktorka wyznała, że uważała przyjęcie tej roli za dobrą decyzję, ponieważ w prawdziwym życiu zawsze utożsamiała się z kotami.
"Zawsze identyfikowałem się z kotami. Lubię psy, bo łatwiej się z nimi uporać, ale pod względem osobowości sama jestem kotem" - podkreśliła.
Zoë Kravitz i Karl Glusman zaczęli się spotykać w październiku 2016 roku, a w czerwcu 2019 wzięli ślub. Uroczystość była bardzo kameralna - odbyła się w paryskim domu ojca aktorki, legendarnego wokalisty i muzyka Lenny'ego Kravitza. Anne Barson/FilmMagicGetty Images
Rok po ślubie Karl Glusman na swoim instagramowym profilu nazywał Zoe Kravitz swoim najlepszym przyjacielem. Napisał też, że choć pierwszy roku ich małżeństwa nie był taki, jak tego oczekiwał, to wie, że jeśli przez to przejdą, to pokonają wszystko.
Mężczyzna napisał to w złą godzinę, bo 23 grudnia Zoe Kravitz wniosła sprawę o rozwód. Jej małżeństwo z Karlem Glusmanem trwało zaledwie 18 miesięcy. Obydwoje nazywają tę decyzję "zamknięciem".
(Źródło: PAP, Interia.pl)
"Dla mnie to pewna postawa. Kiedy widzę kogoś, kto czuje się dobrze we własnej skórze, wie kim jest, uważam, że to jest piękne. Widziałam wiele osób, które olśniewają na papierze, jednak poza tym nie ma nic, jest niepewność w oczach, co oznacza, że w ich przypadku to piękno nic nie znaczy, ono umyka w kilka sekund" - przyznała.
Piękno to wolność i odwaga w byciu sobą. "Pozwalanie sobie na tę dzikość, bycie głośnym, wykrzyczenie z dachu, kim jesteś, to jest odważne i piękne" - przyznała w rozmowie z "Harper's Bazaar". Dodaje, że celebracja różnorodności nie ma polegać na tym, że dostrzegamy tę różnorodność w wyglądzie ludzi, a w tym, kim są. "Ludzie podchodzą do mnie na ulicy i mówią mi, że jestem piękna, a jednak wciąż czuję się niepewnie" - przyznaje. "Ważne jest to, aby mieć pokorę, ale chcę też czuć się piękna. Chcę odnosić się do siebie z miłością. Ta energia wpływa na twoje zdrowie" - wyznaje.
"Kiedy dorastałam, moi rodzice zawsze pytali mnie, kim chcę być, jaką osobą chcę być, jakiej sztuce chcę się oddać" - wspomina na łamach "I-D". "Myślę, że bycie sobą to duża odpowiedzialność. I nie chodzi tu o to, żeby inspirować jak najwięcej ludzi i zachęcać do tego, żeby byli jak ja, chcę, żeby chcieli być sobą" - dodała. Przy okazji współpracy z marką YSL wielokrotnie była pytana o to, czym jest dla niej piękno. Choć z czytelniczkami kolorowych magazynów dzieliła się swoją pielęgnacyjną rutyną, dietą, zawsze podkreśla, że piękne jest to, czego nie widać na zewnątrz.
Jej osobowość ma w sobie coś z jej garderoby, odrobinę boho, szczyptę rocka, co czyni z niej niezwykle silną, wyrazistą, ale również niemal eteryczną postać w świecie show biznesu (zdjęcie pochodzi z planu najnowszego "Batmana"). Przyznaje jednak, że wiele czasu poświęciła na odnalezienie siebie i tego, kim jest i kim chce być. Na szczęście wychowała się w domu, który mocno ukształtował jej indywidualizm. Córka wokalisty Lenny'ego Kravitza i aktorki znanej m.in. z "Bill Cosby Show" - Lisy Bonet udowadnia, że pomimo znanego nazwiska, na swoją pozycję zapracowała sobie sama.
Scenariusz do swojego debiutanckiego filmu Kravitz napisała wspólnie z Channingiem Tatumem (razem na zdjęciu), który zagra w nim także jedną z głównych ról.
Film "Pussy Island" opowiada historię Fridy, młodej kelnerki pracującej w jednym z barów Los Angeles. Dziewczyna ma cel - chce zdobyć serce filantropa i miliardera zarządzającego imperium technologicznym Slatera Kinga (w tej roli Channing Tatum). Dziewczyna umiejętnie dostaje się do kręgu jego najbliższych przyjaciół i w końcu otrzymuje zaproszenie na wyjazd na jego prywatną wyspę, podczas którego zamierza miliardera w sobie rozkochać. Pomimo romantycznej scenerii, sympatycznych ludzi wokół, lejącego się szampana i nocnych potańcówek Frida wyczuwa, że na tej wyspie jest coś więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Coś, co ją bardzo niepokoi i czego nie może do końca zrozumieć.
W wywiadzie dla serwisu Deadline Kravitz zdradziła, skąd się wziął tytuł "Pussy Island". "Oznacza wiele rzeczy. Jako kobieta doświadczyłam w tej branży dość ekspansywnego, nieodpowiedniego zachowania ze strony płci przeciwnej. Tytuł był początkowo żartem, miał oznaczać miejsce, do którego ludzie chodzą na randki, imprezują i spędzają czas. Historia opowiedziana w filmie przekształciła się w coś innego, ale tytuł zachował wiele znaczeń. Nawiązuje do przeszłych i obecnych zachowań seksualnych, których teraz już się nie akceptuje. Podoba mi się, że ma takie ciężkie znaczenie" - podkreśla szykująca się do debiutu reżyserka.
Aktorskie sukcesy nie wystarczają Zoë Kravitz, dlatego postanowiła spróbować swoich sił także w reżyserii. Prace nad swoim debiutem zaczęła już w 2017 roku i teraz, po czterech latach przygotowań, wreszcie będzie mogła wejść na plan i stanąć po drugiej stronie kamery.
Dała się poznać jako piosenkarka, aktorka (m.in. "X-Men: Pierwsza klasa", "Niezgodna", "Mad Max: Na drodze gniewu", "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda") i modelka. Do tej listy zawodów, które dotąd z powodzeniem wykonywała, Zoë Kravitz wkrótce będzie mogła dopisać kolejne – scenarzystka i reżyserka. Serwis Deadline ujawnił, że córka Lenny’ego Kravitza wyreżyseruje thriller psychologiczny o intrygującym tytule "Pussy Island".
1000 lat po wydarzeniach, które zmusiły ludzi do ucieczki z planety Ziemia, pojazd kosmiczny, w którym znajdują się nastoletni Kitai Raige (Jaden Smith) i jego ojciec, legendarny Cypher (Will Smith), rozbija się, a oni muszą przetrwać na niebezpiecznej planecie, aż do nadejścia pomocy. Szukając pomocy dla ciężko rannego ojca, Kitai wyrusza w podróż, stawiając czoła nowym gatunkom zwierząt, które opanowały Ziemię, i trudnej do powstrzymania istocie, która wymknęła się spod kontroli podczas wypadku. Ojciec i syn muszą nauczyć się wspólnego działania i wzajemnego zaufania, jeśli chcą mieć jakąś szansę powrotu do domu. Zoë Kravitz wcieliła się w tej produkcji w postać Senshi Raige. Film można zobaczyć w środę o 18:50 na antenie Polsat Film.
"Batman": Będzie hitem?
"Batman" z Robertem Pattinsonem w roli głównej to bez wątpienia jedna z najgorętszych i najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Na ekranie zobaczymy plejadę gwiazd - u boku znanego szerszej widowni głównie ze "Zmierzchu" aktora pojawią się m.in. Paul Dano, Colin Farrell, Jeffrey Wright, Peter Sarsgaard i Zoë Kravitz. Produkcja zapowiadana jest jako zupełnie nowe spojrzenie na słynnego komiksowego bohatera, w którego wcześniej wcielali się tacy gwiazdorzy Hollywood, jakMichael Keaton, Christian Bale czy Ben Affleck.
Szczegóły tego nowego spojrzenia wyjawił niedawno sam reżyser.Matt Reeveswyznał, że tworząc postać Batmana inspirował się kinem noir i... wizerunkiem lidera zespołu Nirvana, Kurta Cobaina. "Na początku pisania scenariusza zacząłem słuchać Nirvany. Kiedy zastanawiałem się, jak przedstawić Bruce'a Wayne'a w sposób, którego wcześniej nie widziano, zacząłem myśleć: 'Co by było, gdyby wydarzyła się jakaś tragedia, po której ten facet staje się tak samotny, że nie wiemy, co on właściwie robi? Czy jest jakimś lekkomyślnym ćpunem?'. Prawda jest taka, że jest narkomanem. Jego narkotykiem jest pragnienie zemsty" - wyjawił filmowiec.
Okazuje się, że w nowatorski sposób potraktowano również inną kluczową bohaterkę - Kobietę-Kota. Jak ujawniła w rozmowie z "Pedestrian.TV" Zoë Kravitz, legendarna komiksowa złodziejka w jej interpretacji jest biseksualna. Zapytana o to, czy scena, w której Selina Kyle zwraca się do swojej współlokatorki Aniki "kochanie" jest w istocie wskazówką na temat orientacji seksualnej jej postaci, Kravitz odpowiedziała twierdząco. "Tak, absolutnie. Zdecydowanie tak to zinterpretowałam. Myślę, że łączyła je romantyczna więź" - przyznała gwiazda.
Do kwestii tej odniósł się także reżyser filmu. "Już na wczesnym etapie rozmawialiśmy z Zoe na temat relacji tych bohaterek. Bardzo spodobała mi się koncepcja Zoë, według której Selina jest swego rodzaju przybłędą, outsiderką, więc naturalnie ciągnie ją do podobnych osób, takich jak Anika. Selina chce się o nią troszczyć i najprawdopodobniej ją kocha. Nie chcieliśmy niczego narzucać widzom, niech sami zinterpretują ich relację, jak chcą. Ale naszym zdaniem bohaterki łączy intymna, głęboka więź" - wyjaśnił Reeves.
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.