"Batman": Przygotowując się do roli, Zoe Kravitz piła mleko z miski
Oprac.: Tomasz Bielenia
Gwiazdę „Wielkich kłamstewek” od 4 marca możemy oglądać w filmie „Batman” w reżyserii Matta Reevesa. W najnowszym wywiadzie Kravitz opowiedziała o nietypowych przygotowaniach do roli Kobiety-Kota. Stosując popularną wśród hollywoodzkich aktorów metodę Lee Strasberga, próbowała przeistoczyć się w swoją postać. W tym celu pilnie studiowała zachowania kotów, a także uczyła się pić mleko prosto z miski.
Zoe Kravitz na premierze filmu "Batman"Cindy Ord/WireImageGetty Images
4 marca na ekrany polskich kin trafił wyczekiwany film "Batman" z Robertem Pattinsonem w roli głównej. W jednym z ostatnich wywiadów gwiazdor "Zmierzchu" przyznał, że aby wiarygodnie sportretować Mrocznego Rycerza, przez kilka miesięcy intensywnie pracował nad sylwetką, trenując kilka godzin dziennie. Aktor miał też bardzo restrykcyjną dietę, a tuż przed nagrywaniem scen, w których występuje bez kostiumu, stosował popularną wśród kulturystów metodę odwadniania organizmu, dzięki której mięśnie są lepiej uwidocznione.
Drobiazgowo do swojej roli w "Batmanie" przygotowywała się również Zoe Kravitz, która wcieliła się w Kobietę-Kota. Goszcząc w programie "The Tonight Show Starring Jimmy Fallon", gwiazda opowiedziała o szczegółach swojej pracy nad postacią. W pewnym momencie Fallon zażartował, że gdyby sam miał zagrać taką rolę, studiowałby dokładnie zachowanie kotów i uczył się pić mleko z miski.
"Właśnie to robiłam" - odparła Kravitz. Choć gospodarz programu nie dowierzał słowom aktorki, ta zapewniła go, że mówi prawdę. "Cóż, jestem zwolenniczką Metody" - wyjaśniła.
Zoe Kravitz jako "Kobieta-Kot w filmie "Batman"Warner Bros. - DC Entertainment /Collection ChristophelEast News
Zoe Kravitz: Być jak kot
To, o czym wspomniała córka Lenny’ego Kravitza, to popularna w Hollywood metoda Lee Strasberga, ucznia słynnego rosyjskiego wykładowcy i teoretyka aktorstwa, Konstantego Stanisławskiego. Zainspirowany kultową techniką swojego nauczyciela, która opierała się na dogłębnym zrozumieniu emocji i uczuć odgrywanej postaci dzięki wykorzystaniu własnych wspomnień, Strasberg opracował nową, autorską metodę. Postępujący w zgodzie z nią aktor powinien niemal dosłownie stać się bohaterem, w którego się wciela, przejmując jego zwyczaje i starając się myśleć, jak on. Ze słynnej metody korzystał m.in. Robert De Niro, który przed wejściem na plan "Taksówkarza" przez kilka miesięcy pracował właśnie jako taksówkarz.
Mimo że Jodie Foster na ekranie debiutowała jako 12-latka (wystąpiła m.in w "Alicja już tu nie mieszka"), urzędnicy zażądali, aby przed rozpoczęciem zdjęć dziewczynkę, która wcieliła się w nieletnią prostytutkę, zbadał psycholog. Chciano się bowiem upewnić, czy brutalny charakter filmu nie zaszkodzi psychice dziecka. Podczas kręcenia odważnych scen erotycznych Foster miała również dublerkę (swoją siostrę Connie). Image Capital Pictures / Film StillsAgencja FORUM
Kiedy Travis Bickle decyduje się na zabójstwo senatora Palantine'a, goli włosy, zostawiając na głowie charakterystycznego irokeza. Fryzura ta została zaproponowana reżyserowi przez aktora Victora Magnottę, który miał za sobą służbę w Wietnamie. "Powiedział: 'Jeśli w Sajgonie zobaczyłeś gościa z tak wygoloną głową, oznaczało to, że (...) jest gotowy, by kogoś zabić'" - wspominał po latach Scorsese.Image Capital Pictures / Film StillsAgencja FORUM
"You Talkin' To Me?" - ta kwestia wypowiedziana przez Travisa Bickle'a (granego przez De Niro) przeszła do historii kina. Scenarzysta Paul Schrader przyznał później, że jej nie napisał. Autorem tych słów jest... Bruce Springsteen. De Niro był bowiem na koncercie tego legendarnego muzyka kilka dni przed rozpoczęciem zdjęć. Kiedy podczas koncertu publiczność skandowała imię Bruce'a, piosenkarz z dużym poczuciem humoru zapytał właśnie "You Talkin' To Me?". To utkwiło w głowie De Niro. Columbia Pictures / Entertainment PicturesAgencja FORUM
"Taksówkarz" oburzył krytyków w Cannes, gdzie film miał światową premierę, realistycznymi scenami przemocy. Aby uniknąć sklasyfikowania obrazu jako przeznaczonego tylko dla dorosłej widowni, Scorsese zdecydował się w postprodukcji na zabieg obniżenia saturacji koloru tak, by ekranowa krew nie była zbyt wyrazista. Operator filmu, Michael Champan żałował po latach, że nie zachowała się oryginalna kopia "Taksówkarza" z niewyblakłą kolorystyką.Image Capital Pictures / Film StillsAgencja FORUM
"Taksówkarz" pamiętany jest przede wszystkim za przytłaczającą atmosferę, jaka panuje w filmie. Zdjęcia kręcone były latem 1975 roku. W obrazie Scorsese Nowy Jork to brudne i zatęchłe miasto. Twórcy nie musieli się jednak wysilać, aby uzyskać taki efekt. Tego lata w Nowym Jorku miał miejsce strajk Zakładu Oczyszczania Miasta i ulice "Wielkiego Jabłka" przez kilka tygodni faktycznie przypominały śmietnik.Silver Screen CollectionGetty Images
Bohaterem "Taksówkarza" jest Travis Bickle, weteran wojny w Wietnamie, który pracuje jako taksówkarz w Nowym Jorku i postanawia oczyścić miasto z wszelkiego zła.FilmPublicityArchive/United ArchivesGetty Images
"Taksówkarz" przyniósł Martinowi Scorsese Złotą Palmę na festiwalu w Cannes, obraz otrzymał także cztery nominacje do Oscara (w kategorii najlepszy film, najlepszy aktor, najlepsza aktorka drugoplanowa oraz najlepsza muzyka).Image Capital Pictures / Film StillsAgencja FORUM
Rola psychopatycznego pasażera taksówki, który bardzo dokładnie opisuje sposób, w jaki zabije swoją żonę, w zamyśle miała przypaść George'owi Memmoli (znanego z "Ulic nędzy"). Niestety, aktor uszkodził sobie plecy na planie innego filmu. Scorsese postanowił zatem, że sam go zastąpi. Jak widać - z dobrym skutkiem.Silver Screen CollectionGetty Images
Mało kto wie, że budżet "Taksówkarza" nie był wysoki. Film został zrealizowany za niecałe 2 miliony dolarów. Udało się jednak "zamknąć" w tej kwocie tylko dlatego, że Robertowi De Niro nie zależało na pieniądzach. Według doniesień, odrzucił propozycję roli w innym filmie za 500 tysięcy dolarów, a przyjął ofertę Scorsese za (tylko) 35 tysięcy. Również scenarzysta zgodził się na kilkukrotnie niższe wynagrodzenie od tego, które proponowano mu przy innych projektach. Michael Ochs ArchivesGetty Images
Jakiś czas po premierze filmu, Robert De Niro wyznał, że krótko przed otrzymaniem propozycji aktorskiej w "Taksówkarzu" miał podobny pomysł na film. "Chciałem zrobić film o samotnym człowieku, który chodzi po Nowym Jorku z bronią i fantazjuje o morderstwie"- wspominał w jednym z wywiadów aktor. Niestety, spóźnił się. Michael Ochs ArchivesGetty Images
Kravitz z kolei, aby przeistoczyć się w Catwoman, ćwiczyła zachowania czworonogów. "Obejrzałam w tym celu mnóstwo filmów o kotach, obserwowałam ich reakcje, to, jak walczą. Zauważyłam wtedy, że bardzo trudne jest odczytanie ich emocji. Myślę, że to dlatego koty często budzą w ludziach niepokój. Nie da się do końca przewidzieć, jaki będzie ich kolejny ruch. Najtrudniej było je kontrolować na planie zdjęciowym. O ile kręcenie scen akrobacji okazało się bezproblemowe, to nakłonienie kotów do pozostania w jednym miejscu było wręcz niemożliwe. Na planie próbowano mnie zapoznać z kotami, które grały zwierzaki mojej bohaterki. Wydawały się być kompletnie niezainteresowane ani mną, ani poleceniami ekipy. Robiły, co chciały" - ujawniła Kravitz.
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.