Reklama

Reklama

"Avatar 4": Większość pierwszego aktu filmu jest już gotowa

Choć druga część filmu "Avatar" Jamesa Camerona trafi do kin dopiero w grudniu tego roku, to twórcy serii intensywnie pracują już nad kolejnymi odsłonami. Efekt jest taki, że - jak zdradził producent Jon Landau - gotowa jest już większość pierwszego aktu czwartej części cyklu, która ma trafić do kin 18 grudnia 2026 roku.

Choć druga część filmu "Avatar" Jamesa Camerona trafi do kin dopiero w grudniu tego roku, to twórcy serii intensywnie pracują już nad kolejnymi odsłonami. Efekt jest taki, że - jak zdradził producent Jon Landau - gotowa jest już większość pierwszego aktu czwartej części cyklu, która ma trafić do kin 18 grudnia 2026 roku.
"Avatar: Istota wody" trafi na kinowe ekrany 16 grudnia /20th Century Studios /materiały prasowe

"Ukończyliśmy większość pierwszego aktu filmu 'Avatar 4' i stoją za tym powody natury logistycznej. Musieliśmy to zrobić. Mamy dokładnie zaplanowany już cały film, ale nie ukończyliśmy wszystkich zdjęć, a jedynie te konieczne do pierwszego aktu" - zdradził Jon Landau na konferencji prasowej po zaprezentowaniu 15 minut filmu "Avatar: Istota wody" podczas Festiwalu Filmowego w Busan.

"Avatar": Każda z kontynuacji poświęcona innej kulturze

Landau zdradził też, że każda z kontynuacji "Avatara", które powstają jednocześnie, poświęcona będzie innej kulturze. Przy czym nie zostaną zapomniane te, które przedstawione zostały w poprzednich filmach serii. Bohaterami rozgrywającego się na planecie Pandora "Avatara" były stworzenia leśne. W filmie "Avatar: Istota wody" - zgodnie z tytułem - poznamy florę i faunę głębin Pandory. Podczas gdy film z 2009 roku miał zwrócić uwagę na wycinanie lasów równikowych, jego kontynuacja poświęcona będzie ochronie ekosystemów wodnych.

Reklama

Powstanie zapowiadanych od lat kontynuacji "Avatara" możliwe było dzięki rozwojowi techniki filmowej, do czego swoją cegiełkę dołożyli też Cameron i jego ekipa. "Tego, co dziś pokazaliśmy, nie bylibyśmy w stanie stworzyć pięć, dziewięć lat temu. Potrzebowaliśmy czasu, by osiągnąć odpowiedni poziom do zaprezentowania na ekranie tego, co chcieliśmy" - wyjaśnił po seansie fragmentów drugiej części "Avatara" Landau. I dodał: "Naszym obowiązkiem jako filmowców jest wykorzystanie tej formy sztuki do tego, by zmusić widzów do innego postrzegania znanych sobie rzeczy. Gatunek science-fiction daje nam możliwość stworzenia metafory świata, w którym żyjemy, bez prawienia kazań. Kiedy wygłaszasz kazanie, docierasz jedynie do wiernych".

"Avatar: Istota wody" zawita do polskich kin już 16 grudnia. Pierwsza część dzieła Camerona to najbardziej kasowy film wszech czasów - przyniósł 2 miliardy 900 milionów dolarów zysku. Kwota ta wciąż się powiększa, bo w tym roku produkcja z 2009 roku wróciła do kin. I zarobiła kolejne 60 milionów dolarów.

Czytaj więcej:

Brad Pitt dusił własne dziecko? Jest odpowiedź!

Ruszył proces Kevina Spaceya. Aktor twierdzi, że jest niewinny

"Miłość na pierwszą stronę": Ja cię kocham, a ty pstryk [recenzja]

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jon Landau | Avatar 4

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy