Reklama

Reklama

Agnieszka Włodarczyk: Tak wygląda cztery miesiące po porodzie

Aktorka na początku lipca tego roku urodziła synka, któremu nadała imię Milan. Teraz zaprezentowała się w obcisłych czerwonych legginsach i skąpym szarym topie. Jej ciało – zdawałoby się - wygląda idealnie. Mimo to Włodarczyk narzeka na pięć kilogramów nadwagi.

Agnieszka Włodarczyk: Tak wygląda cztery miesięcy po porodzie

"W ciąży nazbierałam 20 dodatkowych kilogramów, po porodzie ważyłam osiem mniej, a po 3,5 miesiąca zleciało kolejne siedem" - napisała na Instagramie Agnieszka Włodarczyk obok zdjęcia, na którym - z twarzy i figury - przypomina Grażynę Szapołowską sprzed 30 lat. Dodała, że po urodzeniu dziecka schudła - mimo że "je wszystko, łącznie ze słodyczami", a ponadto nie potrafi odmówić sobie batonów, które jej partner Robert Karaś "przynosi do domu wiadrami".

Reklama

Agnieszka Włodarczyk: Pięć kilogramów nadwyżki

"Obecnie mam jakieś pięć kilogramów nadwyżki w stosunku do wagi sprzed ciąży" - poskarżyła się (choć na zaprezentowanym zdjęciu tego nie widać). "Nie jest źle, lepiej powoli, żeby skóra nadążyła" - uznała ostatecznie.


Informuje też, że gdy zapytała lekarza o swój (rzekomy) tłuszczyk na brzuchu, ten powiedział jej, że ów zniknie, gdy przestanie karmić dziecko piersią. "Nie robiłam żadnych specjalnych zabiegów, dałam sobie czas i pozwoliłam na święty spokój. Polecam" - zarzeka się celebrytka.

Agnieszka Włodarczyk: Internautki kpią

Komentujące jej post matki nie dowierzają. "Brzuszek zniknie, jak przestanie karmić? Jestem żywym przykładem, że nie" - napisała jedna z nich. Inna zakpiła, że w takim razie, po urodzeniu swojej trzeciej córki będzie wypatrywała u siebie "sześciopaka". Pojawiło się też pytanie: "Po co mówić takie rzeczy? Skoro jest dużo kobiet, które sobie nie radzą z wagą po ciąży?".

Jeśli nie ten, to z pewnością inny z komentarzy powinien dać celebrytce do myślenia: "Piękną ma Pani sylwetkę, zazdraszczam tak pozytywnie. Ja w ciąży przytyłam tylko 9,5 kg, które straciłam w dwa tygodnie. Niestety gospodarka hormonalna zwariowała po dwóch miesiącach od porodu i w dwa miesiące przytyłam prawie 30 kg, które dźwigam już od wielu lat, pomimo wielu prób. Udało mi się zgubić 17 kg, ale wciąż walka trwa".

Czytaj więcej:

Agnieszka Włodarczyk karmi piersią. "Nie dajmy się zwariować"!

Agnieszka Włodarczyk: Apostazja zamiast chrzcin!

Agnieszka Włodarczyk oburzona komentarzami pod jej zdjęciem!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Włodarczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje