Reklama

Laureaci "Tańca z gwiazdami"!

Laureatami 12. edycji "Tańca z gwiazdami" zostali Monika Pyrek i Robert Rowiński. Rywalizacja była bardzo zacięta. Zwycięska para zdobyła Kryształową Kulę, w pięknym stylu pokonując swych konkurentów, Pawła Stalińskiego i Izabelę Janachowską.

- Dziękuję przede wszystkim widzom! To dla mnie największa nagroda. Cieszę się, że tak się wam spodobaliśmy i że na nas głosowaliście. Mam nadzieję, że podczas zawodów sportowych też tak będziecie mi kibicować - powiedziała Monika Pyrek, zwyciężczyni programu.

Reklama

- Przede wszystkim chcę podziękować Robertowi. Obawiałam się, że go tu dzisiaj nie będzie. Cieszę się, że mógł być, bo nie wyobrażałam sobie finału bez niego - dodała lekkoatletka.

- Dziękuję Krzyśkowi Hulbojowi, rodzinie. Monika, nie wiem, co mam powiedzieć. Dziękuję - dodał wzruszony Robert Rowiński.

- Chcę podziękować wszystkim, którzy pracowali przy tym programie. Dziękuję Ci Paweł, że jesteś taki cudowny - powiedziała tuż po ogłoszeniu werdyktu Izabela Janachowska.

- Nie czuję się przegrany. Taki finał mogłem sobie tylko wymarzyć! To była wyjątkowa sportowa rywalizacja. Dziękuję i gratuluję wam - dodał Paweł Staliński, zwracając się do zwycięzców - Moniki i Roberta.

O Kryształową Kulę walczyli Paweł Staliński i Izabela Janachowska oraz Monika Pyrek i Robert Rowiński. Podliczono, ze Monika Pyrek spędziła w sali ćwiczeń 291 godzin, na jej kreacje wykorzystano 269 metrów materiału i schudła podczas programu 3 kilogramów. Natomiast Paweł Staliński trenował aż 327 godzin, jego stroje uszyto z 80 metrów materiału i "zrzucił" w sali treningowej 5 kilogramów. Co ciekawe, oboje musieli czasowo wymienić po jednym partnerze. Iza miała kontuzję i w jednym z programów zastąpiła ją Anna Głogowska. Chorego Roberta Rowińskiego w półfinale zastąpił Krzysztof Hulboj.

Finał 12. edycji "Tańca z gwiazdami", który odbył się 28 listopada, rozpoczął występ Edyty Górniak, która wykonała piosenkę "When I Look At You".

- Nie potrafię wyrazić, co czuje moje serce. Jestem gotowa tańczyć do końca życia. Myślałam, że potrafię śpiewać , jak mi orkiestra zagra, a teraz potrafię też tańczyć, jak mi zagra - powiedziała wzruszona Edyta Górniak, której na scenie towarzyszył Jan Kliment.

Przypomnijmy, że para doszła do półfinału 12. edycji tanecznego show.

W finale pary zatańczyły po trzy tańce: latynoamerykański, standardowy i freestyle. Jak stwierdzili gospodarze programu, Katarzyna Skrzynecka i Piotr Gąsowski, pary same wybierały tańce. Paweł i Iza zdecydowali się na pasodoble i walc wiedeński. Monika i Krzysztof postanowili zatańczyć cha-chę i tango.

A jak wyglądała finałowa rywalizacja?

Jak pierwsi na parkiecie pojawili się Paweł i Iza. - Chcemy jeszcze raz podzielić się z państwem tymi emocjami - powiedział Paweł Staliński. Para zatańczyła pasodoble.

- Nie czas omawiać szczegóły techniczne. Poprzez taniec poznajemy człowieka. Pawle jesteś modelem, żyjesz w szalonym świecie, a jesteś mądry, odpowiedzialny, pracowity, nie utraciłeś chłopięcości. Chciałabym, żebyś był wzorem dla młodych ludzi, że chcieć to móc - powiedziała po ich występie Czarna Mamba.

Para otrzymała 40 punktów.

Drugim tańcem programu była cha-cha. - Ten taniec to był przełom i pierwsze nasze cztery dziesiątki. Dlatego go wybraliśmy - powiedział Robert Rowiński.

- Co ty zrobisz po programie? - zapytał ze smutkiem Piotr Gąsowski. - Wrócę na stadion - odpowiedziała Monika Pyrek.

- Świetne wyniki w sporcie i na parkiecie! Już dawno nie widziałem gwiazdy, która tańczy z taką swobodą i radością. Z następnej olimpiady masz wrócić ze złotem i dlatego tak się ubrałem - powiedział Piotr Galiński, który na tę okoliczność założył złoty krawat i takąż marynarkę.

- Już jak weszliście na parkiet to widać, że świetnie się zżyliście. Pani Monika przy panu ma taką pewność, a to dla kobiety ważna rzecz - dodała Beata Tyszkiewicz.

Para oczywiście otrzymała... 40 punktów.

Walca wiedeńskiego zatańczyli Paweł i Iza. Zaraz po występie Iza niespodziewanie błysnęła znajomością języka rosyjskiego.

- Pan to jest książę jednej nocy - powiedziała z rozmarzeniem Beata Tyszkiewicz. - Każdy młody człowiek ma walca wiedeńskiego w sercu. A ty pokazałeś, że walc jest do zatańczenia i robisz to w sposób mistrzowski - dodał Piotr Galiński.

Para otrzymała 40 punktów.

Tango wykonali Monika Pyrek i Robert Rowiński.

- Te dziesiątki, które przyznaję to nie jest wynik strachu przed widzami… Po prostu tak wywindowaliście poziom, że nie mam innego wyjścia. 10 punktów, które złapałem jadąc z Kołobrzegu, przekazuje wam - powiedział Zbigniew Wodecki, pozdrawiając przy okazji policjantów.

- Wiem, że sukces sportowy okupiony jest ciężką pracą, jest radość, ale i są łzy. Chcę, żebyś kochała tę swoją tyczkę, ale ten program pokazał również jaka jesteś fantastyczna, cudowna, kobieca. To skok bez tyczki na rekord świata - wyznała Iwona Pavlovic.

I znowu cztery dziesiątki.

W drugiej części programu na parkiecie pojawiły się pary z 12. edycji "Tańca z gwiazdami", które już wcześniej odpadły z programu.

Maciej Jachowski i Anja Lesar zatańczyli cha-chę. Agnieszka Jaskółka i Rafał Maserak wykonali rumbę. Anna Głogowska i Robert Korzeniowski zaprezentowali walca angielskiego. Anna Kalata i Krzysztof Hulboj zatańczyli tango. Marcin Kwaśny i Nina Tyrka pokazali walca wiedeńskiego. Andrzej Deskur i Katarzyna Krupa zatańczyli foxtrota. Andrzej Młynarczyk i Blanka Winiarska pokazali pasodoble. Dorota Zawadzka i Cezary Olszewski zaprezentowali jive'a. Maria Niklińska i Tomasz Barański pokazali sambę. Andrzej Gołota i Magdalena Soszyńska-Michno zatańczyli walca angielskiego. Patricia Kazadi i Łukasz Czarnecki zaprezentowali salsę. Jako ostatni w tej części programu na parkiecie pojawili się Edyta Górniak i Jan Kliment, którzy zatańczyli rumbę.

W rundzie finałowej pary zaprezentowały freestyle.

- To będzie kolejny punkt widzenia na relacje damsko-męskie - wyjaśnił przed tańcem Paweł Staliński. - Chcemy, żeby każdy z widzów mógł to odnieść do swojego życia. To zwieńczenie naszej pracy. Ciężko będzie się rozstać - dodała ze łzami w oczach Iza Janachowska.

- Nie mogę się pozbierać, żeby cokolwiek powiedzieć - powiedziała prawie płacząc Iwona Pavlovic. - Zawsze czekamy na finał, na freestyle. Każdy w tym tańcu odnalazł to, co chciał, dlaczego ja płaczę - dodała. - Jesteście mistrzami świata. Pięknie walczyłeś. Jeśli przegrasz, to i tak zyskasz - sympatię widzów - oświadczył Zbigniew Wodecki.

- Nigdy nie myślałam, że finał łączy się z takim emocjami - powiedziała tuż po freestyle'u Iza, dla której jest to pierwszy finał.

Oczywiście para otrzymała 10 punktów.

- Nie spodziewałam się, że zajdziemy tak daleko. Czekam na ten freestyle. Chcę, żeby był piękny i żebym go pamiętała przez całe życie - powiedziała przed tańcem Monika Pyrek. - Chcemy przekazać to, co jest w nas - dodał Robert Rowiński, dla którego to również pierwszy finał.

- Tym tańcem odbiłaś piłeczkę konkurencji. Ten taniec mógłby otwierać kolejną olimpiadę - stwierdził po ich występie Piotr Galiński. - Bardzo ładnie, gratuluję, było pięknie i wzruszająco - dodała Beata Tyszkiewicz.

I znowu cztery dziesiątki!

Na koniec odcinka zatańczyli Julia Kamińska i Rafał Maserak - zwycięzcy 11. edycji programu.

W głosowaniu jurorów finałowe pary zdobyły taką samą liczbę punktów - trzy razy po 40 punktów. Po podliczeniu głosów jury i publiczności okazało się, że zwycięzcami 12. edycji "Tańca z gwiazdami" zostali Monika Pyrek i Robert Rowiński! Paweł i Izabela otrzymali 44,65% wszystkich głosów, a Monika i Robert - 55,35%.

To nie koniec emocji - miłośników "Tańca z gwiazdami" informujemy, że będzie kolejna, 13. edycja tanecznego show. Kogo chcielibyście zobaczyć na parkiecie?

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje