Reklama

Reklama

"Oskarżony": Złożoność życia w erze MeToo [recenzja]

Hollywood zrobiłoby z tej historii moralitet. Izraelsko-francuski reżyser Yvan Attal patrzy szerzej i głębiej. Opowieść o oskarżonym o gwałt przedstawicielu paryskich elit jest odważnym i niejednoznacznym spojrzeniem na ruch MeToo.

Ben Attal w filmie "Oskarżony"

Przeprowadzając wywiad z grającą ukochaną Jamesa Bonda francuską aktorką Léą Seydoux zapytałem, dlaczego we Francji inaczej niż w USA patrzy się na kwestię Metoo. "Bo my Francuzki nie lubimy robić z siebie ofiar. Nie widzimy świata w barwach czarno-białych. Nie dzielimy wszystkiego na jaskrawe barwy dobra i zła. Ameryka jest inna. Tutaj czerń i biel mają mocniejszą barwę. W USA lubią jasny podział. We Francji patrzymy na złożoność życia"- odpowiedziała.

Reklama

Przypomniałem sobie tę rozmowę, oglądając "Oskarżonego". Słowa pracującej w Hollywood i we Francji aktorki doskonale obrazują wymowę nowego filmu zdobywcy Cezara Yvana Attali. Film o procesie oskarżonego o gwałt syna wpływowych dziennikarzy jest spojrzeniem na molestowanie seksualne kobiet w sposób wielowymiarowy. Jest to też opowieść z wyraźnym rysem osobistym. Główną rolę męską gra Ben Attal, syn reżysera filmu i aktorki Charlotte Gainsbourg, która z kolei wciela się w jego ekranową matkę. Dzięki temu ryzykownemu zabiegowi dostajemy od początku wyjątkowy emocjonalny ładunek i aktorską chemię między matką i synem. Wiemy dobrze, że znana z "Nimfomanki" von Triera Gainsbourg nie boi się żadnych aktorskich wyzwań. Wygrywa i tym razem.

Zaczyna się od oskarżenia o gwałt

Alexandre Feral (Ben Attal) zostaje oskarżony o gwałt przez swoją przyjaciółkę Mile (Suzanne Jouannet). Sprawa jest o tyle trudna, że matka Alexandra - Claire (Gainsbourg) - jest związana z ojcem dziewczyny, Adamem (Mathieu Kassovitz). Alexandre i Mile pochodzą z zupełnie różnych środowisk. Ona jest wychowana w ortodoksyjnym żydowskim domu. On jest przedstawicielem liberalnej, seksualnie wyzwolonej paryskiej elity. Alexandre jest studentem kalifornijskiego Uniwersytetu Stanford. Świat Doliny Krzemowej stoi przed nim otworem. Przyjeżdża do Paryża na ceremonię wręczenia ojcu (Pierre Arditi), znanemu i poważanemu dziennikarzowi, Legii Honorowej. Ojciec jest znany z licznych romansów, z którymi się zresztą specjalnie nie kryje. Oskarżenie o gwałt jego syna pojawia się na dodatek w czasie, gdy feministka Claire zostaje wsadzona w buty prawicy od Marie Le Pen. Wszystko przez to, że zwraca uwagę na problem gwałtów dokonywanych przez unikających asymilacji z francuskimi wartościami imigrantów. W debacie z inną feministką słyszy, że w rasistowski sposób skupia się na gwałcących mniejszościach, a nie patriarchalizmie białych i bogatych Francuzów. Wtedy właśnie jej biały i uprzywilejowany syn zostaje aresztowany za gwałt.

Co się stało w drodze na ceremonię? Kto ma rację, skoro nie ma świadków zdarzenia, a cała sprawa oparta jest na słowie przeciwko słowu? Akcja zostaje przeniesiona trzydzieści miesięcy do przodu - wprost na salę sądową, gdzie stajemy się widzami prawniczego spektaklu, który przekona nas do racji jednej albo drugiej strony.  "Oskarżony", jak większość oskarżycielskich i powstałych na fali MeToo hollywoodzkich produkcji, nie jest jednak o molestowaniu seksualnym. Z wielu filmów tylko znakomita  "Asystentka" (2019) Kitty Green wgryzała się w problem głębiej i w mniej oczywisty sposób. Siłą pokazywanego na ostatnim festiwalu w Wenecji filmu Attala jest jego dystans. Nie zimny dystans, ale próba obiektywnego spojrzenia.  Słuchamy kolejnych świadków obu stron, widzimy prawnicze sztuczki i oratorskie popisy w mowach końcowych. Zostajemy postawieni przed pytaniami: jak głośna musi być zgoda na seks? Jak daleko można werbalizować swoje seksualne pragnienia? Czy mężczyzna stoi zawsze na straconej pozycji, gdy jest oskarżony o gwałt? Czy kobieta jest zawsze bez winy? Czy przyzwolenie na najmniejszą formę seksizmu, nie jest de facto zielonym światłem na kulturę gwałtu?

Francuskie spojrzenie na MeToo

Widzimy też dramat rodziców dwójki młodych ludzi. Rodziców, którzy już zawsze będą dzielili życie na to przed i po procesie. Film Attala pozwala wejść w buty niesłusznie oskarżonego o gwałt, jak i kogoś, kto dzięki pieniądzom i świetnym prawnikom potrafi zasiać wątpliwości w ławnikach i sędziom, by wykpić się od wyroku. Ostatni raz widziałem tak dobrze poprowadzony zabieg w niejednoznacznej "Wątpliwości" (2008) Johna Patricka Shanleya. Tam podejrzanym o pedofilię był liberalny ksiądz (Philip Seymour Hoffman), którego inwigilowała surowa zakonnica (Meryl Streep). Film Shanleya opowiadał o szerszym problemie systemowego tuszowania pedofilskich skandali.

"Oskarżony" nie ma tak szerokich ambicji, skupiając się na sprawie dwójki ludzi z bardzo szczególnych paryskich środowisk. Niemniej jednak i tutaj pojawia się krytyka maczystowskiego spojrzenia na seks, choć cytowanie na sali sądowej ojca chrzestnego libertynizmu markiza De Sade sprowadza ją na zupełnie inne tory, niż w wyrosłej z protestanckiego purytanizmu Ameryce Północnej, Skandynawii czy krajach anglosaskich.

Amerykanie zrobiliby z tego sądowego dramatu show z obowiązkowym moralnym zawijasem, tym razem opartym na przykazaniach rewolucjonistów ery MeToo. Francuzi pokazują natomiast, że nawet w tak z pozoru jednoznacznej sprawie, można dostrzegać różne odcienie problemu. Nie ma ten film moralizować. Nie ma oceniać. Ma za to pokazać, że w seksualnie libertyńskim społeczeństwie francuskim czerń i biel mają inną barwę.

8/10

"Oskarżony" [Les Choses humaines], reż. Yvan Attal, Francja 2021, dystrybutor: Galapagos Film, premiera kinowa: 28 stycznia 2022

Zobacz również:

Operacje zniszczyły jej twarz. "To, co mi się stało, jest straszne"

Polka ukrywała włosy pod czapką. "Moja nowa fryzura stanie się sensacją"

Najpiękniejsza gwiazda PRL-u? Zniknęła na 20 lat. Co się stało?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Oskarżony (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy