Reklama

Taniec z Gwiazdami - jesień 2021

Reklama

Iza Małysz odpadła z "Tańca z gwiazdami". Mąż komentuje: Powinna iść za ciosem

Izabela Małysz i jej taneczny partner Stefano Terrazzino pożegnali się z "Tańcem z Gwiazdami". - To, że te półtora miesiąca wytrzymała w Warszawie w zasadzie sama to i tak jest wielki sukces, jestem z niej niezmiernie dumny - powiedział Adam Małysz tuż po programie.

Izabela Małysz z rodziną po 4. odcinku "Tańca z gwiazdami"

W czwartym odcinku "Tańca z gwiazdami" Iza Małysz i Stefano Terrazzino zatańczyli bardzo emocjonalne tango do utworu Imagine Dragons pt. "Believer". 

- Powiem to głośno i wyraźnie. To był twój najlepszy taniec - pochwalił uczestniczkę Michał Malitowski. Innego zdania była jednak Iwona Pavlović. - Ja tego nie kupuję. Nie było ani jednego kroku, który zrobiłabyś samodzielnie - powiedziała. Jak później się okazało, tym występem para pożegnała się z programem. 

Tuż przed czwartym odcinkiem media obiegła informacja, że po trzecim odcinku Izabela Małysz miała ponaciągane i nadwyrężone mięśnie i zmagała się z intensywnym bólem. - Nie jest na pewno z tym łatwo, ale też nie chciałam się poddawać, trzeba było walczyć dalej - przyznała już zakończeniu rywalizacji w "Tańcu z gwiazdami".

Reklama

W rozmowie z Pomponikiem zdradziła ponadto, że teraz marzą jej się spokojne wakacje i odpoczynek. 

Izabela Małysz o "Tańcu z Gwiazdami"

Izabela Małysz bardzo spokojnie przyjęła wiadomość o końcu swojej sportowej rywalizacji. Podziękowała "wszystkim, których widać i których nie widać". Przyznała także, że z pewną ulgą żegna się z programem, bo bardzo tęskni za domem. 

- Decydując się na udział w tym programie, myślałam, że będę pokonywać kolejne bariery, ale pokonywanie tych barier nie było aż takie proste - oznajmiła po programie w wywiadzie z "Pomponikiem". 

Izabela Małysz podkreśliła jednak także, że udział w "Tańcu z gwiazdami" wiele ją nauczył. - Nauczył mnie też tego, że mam pewne ograniczenia, moje ciało też ma swoje ograniczenia, które niestety nie zawsze można kontrolować, bo ono reaguje po swojemu - przyznała. 

Rodzina kibicowała Izabeli Małysz

Na widowni po raz kolejny zmagania Izabeli obserwował Adam Małysz, a także ich córka - Karolina. - Na pewno lekką niespodzianką jest, że jednak odpadła mimo wszystko, ale to jest dla niej przygoda i to jest najważniejsze. To, że te półtora miesiąca wytrzymała w Warszawie w zasadzie sama to i tak jest wielki sukces, jestem z niej niezmiernie dumny - powiedział Adam Małysz w rozmowie z Damianem Glinką. 

- Myślę, że ona bardzo, bardzo tęskniła, bo te wszystkie dni, które tutaj spędziła, to jednak rozłąka. Była trochę rzucona na głęboką wodę, nie znając w ogóle tego światka tutaj, nie znając w zasadzie nikogo. Myślę, że w 100 proc. sobie poradziła i dlatego też jestem bardzo z tego dumny - dodał. 

- Myślę, że powinna w tym momencie troszkę iść za ciosem i jakby tak uwolnić się i zobaczyć, że pewne rzeczy, których nie było, też można fajnie przeżyć i być bardziej otwartym - podsumował udział Izabeli Małysz w programie Adam Małysz. 

Czytaj także: Iza Małysz otwiera się w tańcu. To jest jej czas!

Czytaj także: Agata Kulesza spędziła wakacje... u Stefano Terrazzino


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje