Reklama

"Rolnik szuka żony"

Reklama

"Rolnik szuka żony 8": Kamila płacze przed kamerami. "Sprawili mi przykrość"

Kamila w szóstym odcinku programu "Rolnik szuka żony 8" rozpłakała się przed kamerami. Co się stało, że młoda rolniczka nie mogła ukryć łez? Czy doprowadzili ją do takiego stanu jej kandydaci? Internauci uważają, że to ona ma wieczne pretensje i dominuje mężczyzn, których zaprosiła do swego domu.

"Rolnika szuka żony 8": Kamila jest rozczarowana zachowaniem swoich kandydatów (screen z 6. odcinka)

Kamila od początku emisji ósmego sezonu programu "Rolnik szuka żony" wzbudza największe emocje i zainteresowanie internautów. Nazywana "królową pieczarek" 28-letnia rolniczka mieszka w pięknym domu, a jej wielkie gospodarstwo, a właściwie przedsiębiorstwo, robi wielkie wrażenie.

Reklama

Łzy Kamili w szóstym odcinku

W domu Kamili od rana sytuacja była bardzo napięta.

"Wczoraj wszystko toczyło się o to, że oni chcą mnie poznać poza kamerami, ale pytań potem zabrakło poza kamerami. Po co była ta presja, po co był ten nacisk, po co była ta spina? Nie rozumiem" - mówiła Kamila.

"Trochę za bardzo wczoraj pojechali, że nie spędzamy czasu sam na sam. Ja nie wyjdę z inicjatywą, to nie jest po mojej stronie. Wiedzą, na czym ten problem polega i wiedzą, że prędzej czy później przyjdą te randki. Sprawili mi przykrość. Może oni tego nie widzą, ale powiedziałam im, że jest mi przykro" - dodała ze łzami w oczach.

"Nie oszukujmy się, to też ma znaczenie, żeby mężczyzna widział, że jest zauważany" - mówił Adam. "Najwyższy czas na te rozmowy" - stwierdził przed kamerami Tomasz. "W końcu coś się zaczyna dziać" - dodał Jan.

Kamila na randce z Adamem

Pierwszy na randkę pojechał Adam. "Wjechaliście na mnie, że nie spędzimy czasu sam na sam. (...) Jesteście w gorącej wodzie kąpani, a chodzi o to, żeby nie wywierać na mnie takiej presji. Zrobiło się niepotrzebne napięcie" - powiedziała mu w samochodzie.

To chyba nie była zbyt udana randka. "Na gospodarstwie pokazałeś się z dobrej strony. Nie musiałam ci niczego tłumaczyć" - mówiła Kamila, nie bardzo dając Adamowi dojść do głosu. Po spotkaniu 28-latka zarzuciła kandydatowi brak inicjatywy. "Nie zadałeś mi żadnego konkretnego pytania" - stwierdziła. "Może być na mnie zły" - dodała przed kamerami.

Po powrocie Adama i Kamili panowie zauważyli, że coś jest nie tak. "Minę miał poważną" - przyznał Jan. "Wrócił stonowany, zgaszony" - dodał Tomasz, który jako drugi został zaproszony na randkę. Jan nie był z tego powodu zadowolony.

Widać, że Tomasz miał dużo oczekiwania co do tej rozmowy. "Mam nadzieję, że porozmawiamy sobie szczerze" - powiedział. "Poznasz, na czym stoisz" - oświadczyła Kamila i na tym odcinek niestety się zakończył.

Co wyniknie z tego spotkania, dowiemy się dopiero za tydzień, 31 października.

Co o Kamili piszą internauci?

Na 28-letniej rolniczce użytkownicy nie zostawiają suche nitki. W komentarzach piszą, że jest zaborcza, lubi dominować, traktuje mężczyzna jak kandydatów na pracowników i że ma zbyt wysokie wymagania.

Oto wpisy, jakie pojawiły się na oficjalnym profilu programu "Rolnik szuka żony" na Facebooku.

"Zbyt dumna i uparta ta Kamila. Żaden z nich z nią raczej nie będzie, bo oni się jej po prostu boją".

"Wiedziałam, że z nią musi być coś nie tak, skoro młoda atrakcyjna dziewczyna musi się zgłosić do takiego programu. Szkoda kandydatów - super chłopaki".

"Było mi autentycznie żal chłopaka... Najpierw wyliczyła jego plusy i minusy, a na koniec koncertowy ochrzan, gdzie Adaś w ogóle nie mógł dojść do słowa. Piękna randka".

"Randka Adama wyglądała jak rozmowa dyscyplinująca szefowej z pracownikiem, który coś źle zrobił".

"Wyskoczyła z pretensjami i zakrakała chłopaka na pierwszej randce... A potem jeszcze pretensje miała, że on o nic nie pytał i nie rozmawiał. Dziewczyno, nie dałaś mu nawet dojść do głosu. Już teraz wiadomo, dlaczego tak młoda, atrakcyjna kobieta szuka faceta w TV...".

"Ona jest spoko, tylko potrzebny jej jest zdecydowany, dominujący facet. Taki od "poskromienia złośnicy". Oglądam z ciekawości każdy sezon i mam wrażenie że teraz role się odwracają. Panowie czekają na adoracje ze strony pań / no cóż równouprawnienie?! A panie na facetów z poprzedniej epoki".

"Niby randki, a tu same pretensje z jej strony... Widać, że lubi rządzić i dominować. Najpierw gadała jak najęta, a potem pretensje, że o nic jej nie zapytał. Dziewczyno ogarnij się, bo tak miłości nie znajdziesz".

"Nie dała dojść do słowa, zagadała go, pretensje, roszczenia. Z takim podejściem to chyba kawaler długo się nie trafi, dominująca strasznie i narzuca swoją wolę. Bardzo przesadza".

"Jak to "ja nie wyjdę z inicjatywą"? I ona beczy przed kamerą? Zasady ustala rolniczka, ona zaprasza na randki - taka formuła programu. Więc co to za jakieś pretensje o to, że nie została zaproszona? Przedziwna!".

"Kamila ma wysokie wymagania i nie daje się wykazać tym facetom. Nawet jak próbują coś robić, to ich gasi i trochę odrzuca. A z drugiej strony wymaga od nich starań. No i stąd pretensje... Błędne koło. No i uważam, że nauczona jest dyrygowania ludźmi, co przenosi jej się na kandydatów. Odnoszę wrażenie, że ona ich traktuje jak potencjalnych pracowników, a nie kandydatów do ręki".

Czytaj również:

Małgorzata Tomaszewska bez bielizny: "Sexy mama"

Tomasz Wolny atakuje Kubę Wojewódzkiego! "Gość z niepełnosprawnością rozumu"

Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Miał 70 lat

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rolnik szuka żony 8

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje