Reklama

#MeToo - zaczęło się od Harveya Weinsteina

Reklama

Naomie Harris molestowana przez hollywoodzkiego gwiazdora

Naomie Harris, gwiazda ostatnich filmów z serii o przygodach Jamesa Bonda, opowiedziała o incydencie, do jakiego doszło podczas jednego z castingów, w których brała udział. Aktorka ujawniła, że była molestowana seksualnie przez "gwiazdora z pierwszej ligi Hollywood".

Naomie Harris wyznała, co ją spotkało

Naomie Harris powiedziała, że "gwiazdor z pierwszej ligi Hollywood", w trakcie grania wspólnej sceny, włożył jej rękę pod spódnicę. Nie zareagował na to nikt. A widzieli to m.in. reżyser i producenci.

Naomie Harris była molestowana

Naomie Harris podzieliła się z fanami przykrym wspomnieniem, dotyczącym jednego z castingów, w których brała udział. Odtwórczyni roli Eve Moneypenny z filmowego cyklu, opowiadającego o przygodach Jamesa Bonda, wyznała, że na przesłuchaniu była molestowana.

Reklama

Harris nie zdradziła, o kogo chodzi. Brytyjska gwiazda nie ujawniła też tytułu produkcji, o rolę w której się wówczas ubiegała. Z jej wypowiedzi można wysnuć wniosek, że upublicznienie personaliów sprawcy odbiłoby się w mediach szerokim echem - jak sama przyznała, chodzi bowiem o "gwiazdora z pierwszej ligi Hollywood".

"Kiedy czytałam swoją kwestię, poczułam, że wkłada mi rękę pod spódnicę" - wyjawiła aktorka w rozmowie z "You Magazine".

Oburza w tej historii to, że obecni na przesłuchaniu producenci i reżyser nie zainterweniowali. Zdaniem Harris, ze względu na gwiazdorski status sprawcy, nikt nie odważyłby się mu sprzeciwić.

"Tym, co najbardziej szokuje, jest reakcja obecnych w tamtej sali ludzi. Był tam reżyser castingu i reżyser całej produkcji. Oczywiście nikt się nie odezwał, nikt nie zaprotestował, bo ten facet był - i nadal jest - wielką gwiazdą" - wyznała Harris.

Akty przemocy seksualnej wobec kobiet

Aktorka podkreśliła, że owo zdarzenie było jedynym incydentem z jej udziałem.

W 2017 roku powstał ruch obywatelski #metoo, którego celem jest zwrócenie uwagi na problem molestowania kobiet. Jak zaznaczyła gwiazda, przed narodzinami ruchu, do aktów przemocy seksualnej wobec kobiet w branży filmowej dochodziło notorycznie.

"Biorąc pod uwagę skalę nadużyć, myślę, że tak naprawdę mam wielkie szczęście, że coś takiego przytrafiło mi się tylko raz" - wyznała gorzko Harris. I dodała, że z biegiem lat sytuacja na szczęście zaczęła się poprawiać.

"Pracowałam ostatnio nad projektem, przy okazji którego zdarzył się podobny incydent. Tym razem jednak sprawca został natychmiast zwolniony" - powiedziała aktorka.

Zobacz również:

Kochały się w nim wszystkie dziewczyny. Dlaczego porzucił Polskę?

W obronie golizny! Jeden z największych skandali w historii

Znany aktor pobił reżysera? "Oscarowe samobójstwo"!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.


PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama