Andrzej Seweryn: Nigdy nie jesteśmy niezależni
"Myśląc o filmie niezależnym, myślę o niezależności finansowej. Druga myśl - względność, relatywny charakter tego słowa, ponieważ nigdy nie jesteśmy niezależni; tak, jak nigdy nie jesteśmy wolni - zawsze żyjemy w jakimś kontekście, okolicznościach. Musimy podejmować decyzje i nigdy nie są one wyłącznie oparte na tym, czego chcemy" - mówi Andrzej Seweryn.
W rozmowie z aktorem poruszyliśmy także temat festiwali filmowych i ich znaczenia oraz o przyszłości w tak skomplikowanym obecnie świecie.
"(...) Tyle się dzieje w tym świecie tak dramatycznym, złożonym, skomplikowanym, tajemniczym również. My naprawdę nie wiemy wiele o tym, jakby powiedzieć, podziemnym życiu całego świata, o którym nie pisze prasa czy media. Trzeba myśleć o przyszłości, przyszłości estetycznej, przyszłości etycznej. To bardzo dobre hasło naszego festiwalu".
Andrzej Seweryn: O filmie "Dyrygent" i pracy z Andrzejem Wajdą
Festiwale oraz dyskusje czy możliwość zaprezentowania swojej pracy szerszej publiczności to zawsze "ogromna szansa dla młodych twórców", zaznacza Andrzej Seweryn w wywiadzie. Dla niego samego podczas Festiwalu znalazło się sporo niespodzianek. 3 maja odbył się bowiem pokaz specjalny filmu "Dyrygent" Podczas rozmowy zapytaliśmy go jak wspomina pracę nad tym dziełem i współpracę z Andrzejem Wajdą.
"To jest temat rzeka (...) Andrzej był przyjacielem, mistrzem, druhem. Jako dyrektor Teatru Polskiego konsultowałem z nim różne rzeczy; praca nad "Dyrygentem" dała mi możliwość pracy w teatrze we Francji - ona uczyniła mnie nieanonimową osobą na tamtym rynku. Bardzo się cieszyłem, kiedy mogłem po pracy z Andrzejem w latach 70., 80., wrócić do pracy z nim w latach 90., po mojej nieobecności w Polsce. Pracowałem we Francji 33 lata, ale odnaleźliśmy się bardzo szybko czy przy pracy nad "Panem Tadeuszem" czy w "Zemście".
Andrzej Seweryn: "Jestem postacią fikcyjną"
"Dyrygent" to nie jedyny film, którego bohaterem na majowych festiwalach będzie Andrzej Seweryn. Wkrótce na ekranach pojawi się film dokumentalny "Jestem postacią fikcyjną" Arkadiusza Bartosika przedstawiający życie aktora.
"To jest film o jakimś, nie chcę powiedzieć szaleńcu, ale o człowieku opętanym swoją pracą. Ciągle pędzącym, nieustannie pędzącym. Ktoś powiedział "nie wiadomo dokąd" - wiadomo dokąd: żeby wykonać pracę".










