Reklama

Reklama

"Płynące wieżowce" na DVD i Blu-ray

"Płynące wieżowce" to współczesna, uniwersalna historia o dojrzewaniu, poszukiwaniu własnej tożsamości i akceptacji siebie. Debiut Tomasza Wasilewskiego porusza temat, który przełamuje tabu i po raz pierwszy w polskim kinie podejmuje temat relacji homoseksualnych. Obraz już 11 kwietnia zadebiutuje na Blu-ray i DVD.

Na warszawskim osiedlu mieszkają razem Ewa (Katarzyna Herman) z synem Kubą (Mateusz Banasiuk) i jego dziewczyną Sylwią (Marta Nieradkiewicz). Ewa nie jest zachwycona partnerką syna, co daje jej odczuć na każdym kroku. Dla chłopaka odskocznią od domowego konfliktu i codziennej rutyny jest sport. Kuba trenuje pływanie, jest jednym z najlepszych zawodników w studenckiej sekcji pływackiej AWF-u.

Na imprezie Kuba i Sylwia poznają Michała (Bartosz Gelner), który nie ukrywa swojej homoseksualnej orientacji. Wzajemne zauroczenie chłopaków wkrótce przeradza się w uczucie. Kuba nie potrafi jednak wybrać między tym, co czuje do Michała, a głębokim przywiązaniem i miłością, którymi darzy Sylwię. Decyzja, którą musi podjąć, zaczyna go przerastać.

Reklama

Dramat przeżywa również Michał, który chce stworzyć z Kubą swój pierwszy prawdziwy związek. Chłopak nie jest jednak gotowy na zerwanie z Sylwią. Rodzice Michała starają się być tolerancyjni i akceptować życiowe wybory syna, matka Kuby przeciwnie - jest zszokowana wiadomością o homoseksualizmie swojego dziecka. Wkrótce pojawi się szansa na to, by życie kobiet pozostało bez zmian.

- "Płynące wieżowce" to film o człowieku. To film o miłości, rodzinie i relacjach, jakie mogą w niej panować, o walce o siebie i swoich najbliższych. O niewykorzystanych szansach i utraconych marzeniach. O współczesnej rzeczywistości, której ofiarą może paść każdy z nas. To film o ludziach i dla ludzi, czytelny w swym etycznym przekazie, ale i odważnie mówiący o ludzkiej kondycji - mówi reżyser i scenarzysta filmu Tomasz Wasilewski ("W sypialni").

W rolach głównych wystąpili: Mateusz Banasiuk ("Big love", "Cisza"), Marta Nieradkiewicz ("Z miłości") i Bartosz Gelner ("Sala samobójców"), którym towarzyszą m.in. Olga Frycz ("Wszystko, co kocham"), Katarzyna Herman ("W sypialni", "Geenerał Nil"), Izabela Kuna ("Drogówka", "Galerianki") i Mirosław Zbrojewicz ("Warszawa").

- Bohaterami filmu są młodzi ludzie, ale też ich rodzice. Każdy z nich to swoiste "indywiduum", toczące walkę o swoje ja. Uczą się jak żyć z drugim człowiekiem, mimo lęków i społecznie wszczepionych zahamowań - dodaje reżyser.


Autorem zdjęć jest Kuba Kijowski ("Sekret", "W drodze"), muzyki - Baasch. Producentami filmu są Roman Jarosz i Izabela Igel. Jest to debiut producencki firmy Alter Ego Pictures. Film jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Zdjęcia do filmu powstawały w Podkowie Leśnej, Warszawie oraz w Białobrzegach, trwały od 2 sierpnia do 3 września 2012 roku. Poprzedzone były kilkumiesięcznymi próbami z aktorami.

Inny rodzaj kina - przeczytaj wywiad z Martą Nieradkiewicz!

- Próby przed zdjęciami trwały pięć miesięcy. Film zaczął mieszać się z rzeczywistością. Mam wrażenie, że stałem się częścią życia aktorów. Zresztą reżyserując tak emocjonalny obraz, nie wyobrażałem sobie dystansu między mną i aktorami. Dzięki ich poświęceniu, ten film był możliwy do zrealizowania. Wielogodzinne próby, treningi Mateusza [Banasiuka] pokazały mi, że wybrałem odpowiednich ludzi - ludzi z pasją, dla których "Płynące wieżowce" były czymś więcej niż tylko pracą: stały się spotkaniem z drugim człowiekiem. Współpracę z nimi przeżyłem bardzo emocjonalnie. Kiedy zdjęcia się skończyły, trudno było mi się odnaleźć. Wciąż jestem wdzięczny aktorom za to, że otworzyli się, zaufali mi i dali z siebie wszystko, co mają najlepsze i najwartościowsze - dali mi siebie - mówi Tomasz Wasilewski.

Granice intymności - przeczytaj wywiad z Mateuszem Banasiukiem!

Światowa premiera "Płynących wieżowców" odbyła się w Nowym Jorku na Tribeca Film Festival, gdzie film został uznany za jeden z dwóch najlepszych obrazów. To kino na europejskim poziomie - pisał Christian Poccard. Ewidentnie coś drgnęło w polskiej kinematografii, powstają obrazy odważne, szczere, osobiste, a przy tym rozumiane przez międzynarodową widownię. W "The Hollywood Reporter" czytamy: "Płynące wieżowce" potwierdzają talent Wasilewskiego i jego dbałość o szczegóły.

Równie entuzjastyczne recenzje pojawiły podczas festiwalu w Karlowych Warach, gdzie film miał swoją europejską premierę. "Płynące wieżowce" startowały w konkursie "East of The West", gdzie zdobyły nagrodę główną. Wygrały też w nieformalnym rankingu festiwalowych recenzentów. To dobrze zrealizowany film świetnego reżysera - zgodnie pisali akredytowani dziennikarze. Uniwersalne, dojrzałe dzieło. Sukces filmu na Tribeca Film Festival, a teraz w Karlowych Warach tylko umacnia pozycję Wasilewskiego jako młodego obiecującego reżysera - dodaje Indiewire.com.

"Płynące wieżowce" znalazły się również w oficjalnej selekcji kolejnych międzynarodowych festiwali: Europejskiego Festiwalu Filmowego Palić w Serbii, Espoo Ciné w Finlandii czy Film Forum Zadar w Chorwacji. Na tym ostatnim został wyróżniony Mateusz Banasiuk (filmowy Kuba), który zdobył nagrodę za najlepszą rolę męską.

W Polsce film został doceniony podczas 38. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, podczas którego Tomasz Wasilewski otrzymał nagrodę specjalną przyznawaną przez Jury Młodzieżowe. Reżyser zdobył także nagrodę indywidualną dla młodego talentu reżyserskiego. Marta Nieradkiewicz otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki drugoplanowej oraz nominację do Złotego Orła oraz nagrody im. Zbyszka Cybulskiego. Nagroda im. Piotra Łazarkiewicza dla Młodego Talentu trafiła do Bartosza Gelnera. Film zdobył również nagrodę publiczności na festiwalu MFF T-Mobile Nowe Horyzonty.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje