Tony McFarr przez lata był dublerem Chrisa Pratta i wyróżniał się aktywnym stylem życia i nie chorował — potwierdziła to matka zmarłego aktora. Dlatego też nagła śmierć była sporym zaskoczeniem. McFarr zmarł 13 maja 2024 roku.
Tony McFarr: Koniec kariery
Tony McFarr rozpoczął swoją przygodę kaskaderstwem w 2011 roku e serialu "Kości". W kolejnych latach pojawił się w głośnych produkcjach jak: "Igrzyska Śmierci", czy "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów". Później nawiązał współpracę z Chrisem Prattem i został jego dublerem m.in. w "Jurassic World" i w filmie Marvela "Strażnicy Galaktyki vol.2".
McFarr zmarł w swoim domu w Orlando i przez dłuższy czas nie były znane szczegóły śmierci aktora. Redakcja "TMZ" uzyskała dostęp do dokumentów lekarza sądowego hrabstwa Orange na Florydzie.
Z najnowszych informacji wynika, że śmierć kaskadera nastąpiła w wyniku problemów z sercem spowodowanych ostrym zatruciem alkoholem związanym z długotrwałym piciem. Bezpośrednią przyczyną śmierci był problem z zastawkami serca.
W trakcie badań potwierdzono również, że we krwi aktora znajdowało się 0,29 promila alkoholu. Lekarz odpowiadający za sekcję potwierdził, że śmierć aktora była przypadkiem.
Chris Pratt pożegnał kolegę
Chris Pratt tuż po śmierci kolegi z planu zamieścił relacje, w których upamiętniał dublera i w poruszający sposób pożegnał się z nim.
"Jestem zdruzgotany wiadomością o stracie mojego przyjaciela i byłego dublera. Zrobiliśmy razem kilka filmów. Graliśmy w golfa, piliśmy whisky, paliliśmy cygara i spędzaliśmy na planie niezliczone godziny. Nigdy nie zapomnę jego wytrzymałości" - pisał na Instagramie.




!["Samotnik" [trailer]](https://i.iplsc.com/000M7YV6R21WK3RJ-C401.webp)





