Spadł na niego głaz, który unieruchomił mu rękę i uniemożliwił poruszanie się. Aron spędził tak pięć dni wspominając przyjaciół, ukochane, rodzinę, a nawet dwie alpinistki, które mijał po drodze. Po pięciu dniach, będąc na skraju wyczerpania, znalazł w sobie siłę, by zawalczyć o życie. Zdecydował się na desperacki krok. Kiedy się uwolnił, pokonał dwudziestometrową ścianą skalną i przeszedł dwanaście kilometrów, nim znalazł pomoc.
To trzymająca w napięciu historia człowieka pokazująca, że walcząc o życie jesteśmy w stanie zrobić wszystko.