Joanna Kulig zachwyciła świat główną rolą w filmie Pawła Pawlikowskiego "Zimna wojna", który w 2019 roku był nominowany do Oscara aż w trzech kategoriach. Po tym sukcesie zaczęła się jej międzynarodowa kariera. Po krótkiej przerwie, związanej z narodzinami syna, aktorka przystąpiła do realizacji kolejnych projektów. Najnowszy to produkcja "Pajęczyna", w którym gra główną rolę.
Joanna Kulig gra jedną z głównych ról w serialu "Pajęczyna"Netflix materiały prasowe
Od czasów "Zimnej wojny" rozwija się twoja międzynarodowa kariera.
- Mam trzech agentów w Polsce, we Francji oraz Stanach Zjednoczonych. Dzięki temu mogłam współpracować z takimi filmowymi gigantami, jak Tom Hanks, Steven Spielberg czy reżyser ostatniej części Bonda, Cary Fukunaga. Nie lubię castingów typu "self tape", ale gdy dostaję propozycję spotkania z konkretnym reżyserem, wsiadam w samolot i lecę na rozmowę.
W międzyczasie zostałaś również mamą. Powiedz, udało ci się złapać work-life balance?
- Odkąd zostałam mamą dzielę swoje artystyczne ambicje, marzenia z obowiązkami domowymi. A czy w tym rozpędzonym pociągu udało mi się złapać work-life balance? Chyba dopiero teraz mogę powiedzieć, że zaczęłam, co wcale nie jest łatwe. Był czas grania, a teraz mam moment dla siebie, by za chwilę znów wejść w bardzo istotny projekt, czyli "She Came To Me" według scenariusza i w reżyserii Rebeki Miller, córki Arthura Millera, tego, który był mężem Marilyn Monroe. [Aktorka pojawi się tam u boku takich hollywoodzkich gwiazd, jak Anne Hathaway, Marisa Tomei, Tahar Rahim i Matthew Broderick - red.].
Czy role są dla ciebie granicą, którą chcesz, lubisz, masz ochotę przekraczać?
Joanna Kulig: - Każda rola jest dla mnie przygodą, misją kosmiczną. Wchodzę w jakąś rzeczywistość, którą muszę od początku do końca zbudować, odnaleźć się w danych realiach. W "Pajęczynie" spodobał mi się scenariusz, na podstawie którego musiałam zbudować postać Kornelii i ją uprawdopodobnić. (...)
"Zimna wojna" [trailer]materiały dystrybutora
Kornelia po latach próbuje rozwikłać zagadkową śmierć matki i siostry. Jaka ona jest?
- Do czasu, gdy dostała tajemniczy list, zaadresowany do jej matki, była przekonana, że Teresa zmarła z powodu wylewu, gdy ona miała kilka lat, a jej siostra, Jagoda, zginęła w wypadku samochodowym. Kornelia została sama. Kilkuletnie dziecko wziął na wychowanie dziadek. W dorosłym życiu rozwiodła się i, jak się okazuje, nie ma najlepszych relacji z synem. Jest introwertyczką. Jako naukowiec lepiej czuje się wśród pająków niż wśród ludzi. Ma problem z okazywaniem uczuć.
- Nagle, pod wpływem tego listu, doznaje wstrząsu. Zdaje sobie sprawę, że historia jej rodziny została sfałszowana. Uruchamia więc swoją genialną pamięć, to wszystko, co pamięta od drugiego roku życia i podąża za wspomnieniami w poszukiwaniu prawdy o sobie i o swojej rodzinie. (...)
Czy Joanna Kulig ma aktorskie marzenia do spełnienia?
- Marzy mi się znów jakaś rola musicalowa, duże, historyczne, kostiumowe widowisko filmowe oraz komediowa rola. Bardzo lubię komedie. Czytam z uwagą scenariusze, a wtedy zdarza się, że przychodzi do mnie rola z zupełnie innego gatunku niż miałabym akurat ochotę zagrać. To jest właśnie fantastyczne w moim zawodzie. Beata Banasiewicz / AKPA
W "Disco polo" - reżyserskim debiucie swojego partnera, Macieja Bochniaka - aktorka zagrała Ankę, która na scenie przybiera imię Gelsonina i czaruje mężczyzn melodyjnymi piosenkami o miłości. Kulig wykonała m.in. piosenkę "Taka już jestem" z repertuaru zespołu La Strada.
Jako Gelsonina nosi ostry makijaż, fantazyjne sukienki z falbanami i ogromne kapelusze. - Kluczem do stworzenia mojej bohaterki była idea, że Gelsonina jest motylem - tłumaczy aktorka. -To postać operetkowa, barwna, energetyczna i radosna, ale i trochę niedojrzała, dziecinna.Paweł SkrabaReporter
Ostatnią rolą Joanny Kulig jest występ w serialu Netflixa "The Eddy", w którym zagrała wokalistkę w małym klubie jazzowym “The Eddy", znajdującym się w wielokulturowej dzielnicy współczesnego Paryża. Polska aktorka zaśpiewała w całym serialu kilkanaście wciągających bez reszty utworów (większość w języku angielskim, kilka po francusku), które zostały napisane na potrzeby produkcji przez legendarnego, nagrodzonego sześcioma Emmy producenta muzycznego Glena Ballarda.
"Znaczący jest tu nie tylko niepodważalny talent wokalny polskiej aktorki, co umiejętność wykreowania postaci zdecydowanie temperamentnej, wybuchowej, wyrzucającej z siebie coraz bardziej wymyślne wiązanki przekleństw w trzech językach: angielskim, francuskim i polskim" - pisał po premierze serialu recenzent Interii.Lou Faulon/Netflixmateriały prasowe
W kolejnym filmie Pawlikowskiego - "Zimnej wojnie" - Kulig zagrała Zulę, polską piosenkarkę, która w latach 50. XX wieku robi karierę w Paryżu. Aktorka brawurowo wykonała zarówno po polsku, jak i francusku standard "Mazowsza" - "Dwa serduszka". Za pierwszym razem była to prosta, wiejska melodia, za drugim - jazzowy numer.
"Jej postać, jej muzyczne możliwości, energia i urok zawsze były z tyłu mojej głowy, kiedy tworzyliśmy postać Zuli” – Pawlikowski przyznał, że Joanna Kulig była Zulą już na etapie powstawania scenariusza.
Łukasz Bąk / Kino Światmateriały dystrybutora
Kulig ma również na koncie występ u boku Ethana Hawke'a i Kristin Scott Thomas w anglojęzycznym filmie Pawła Pawlikowskiego "Kobieta z piątej dzielnicy".
W niewielkiej, ale pamiętnej roli pojawiła się też w kolejnym obrazie Pawlikowskiego - głośnej "Idzie", w której zobaczyliśmy ją w roli piosenkarki w nocnym klubie. Aktorka - oczywiście - sama wykonała ekranowe przeboje, w tym "Miłość w Portofino". CANAL + POLSKA/PHOENIX FILM INVESTMENTS/PORTOBELLO PICTURESEast News
Do "Szansy na sukces" powróciła jeszcze w 2001 roku, kiedy wykonała piosenkę 'Uciekali'' z musicalu "Metro". Rok później aktorka wzięła udział w "Idolu", w którym dotarła do półfinału.Archiwum TVPAgencja FORUM
Joanna Kulig jest absolwentką krakowskiej PWST im. Ludwika Solskiego, specjalizacja wokalno-estradowa. Jest aktorką śpiewającą - słyszeliśmy ją m.in. na płycie "Nawet" Grzegorza Turnaua, którego piosenka "Między ciszą" zapewniła jej 3. miejsce w finale "Szansy na sukces" w 1998 r.; a także w spektaklach muzycznych przygotowywanych przez artystów Piwnicy Pod Baranami.Archiwum TVPAgencja FORUM
Kiedy zachwyciła widzów "Szansy na sukces", śpiewając piosenkę Grzegorza Turnaua "Między ciszą a ciszą", miała zaledwie 16 lat. 22 lata później, promując serial "The Eddy", Netflix opublikował materiał, w którym polska aktorka ponownie mierzy się ze standardem krakowskiego piosenkarza.
Archiwum TVPAgencja FORUM
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.