Reklama

Reklama

​Zack Snyder będzie kręcił dla Netfliksa

Jak wynika z danych opublikowanych przez Netflix, w drugim kwartale 2021 roku najchętniej oglądanym filmem udostępnianym przez serwis była "Armia umarłych" Zacka Snydera. W efekcie studio Stone Quarry Productions - należące do reżysera, jego żony Deborah oraz Wesleya Collera - podpisało właśnie dwuletnią umowę na wyłączność ze streamingowym gigantem, na mocy której kolejne produkcje Snyder również nakręci dla Netfliksa.

​Zack Snyder

"Moim celem i nadzieją jest wzbogacenie oferty o tak dużo wysokojakościowego produktu na gigantyczną skalę, jak tylko będę w stanie to zrobić. Wielkie projekty, wielkie filmy" - zapowiada Snyder w rozmowie z portalem "The Hollywood Reporter".

"Najważniejsze dla nas było znalezienie takiego partnera, z którym będziemy mogli współpracować na zasadzie wspólnego szacunku. Proces kreacji działa najlepiej, gdy wszyscy sobie ufamy. To sprawia, że podejmuje się ryzyko, a w efekcie jest się kreatywnym. W przypadku naszej firmy, nigdy nie idziemy na łatwiznę. Nasze produkcje zawsze są trochę bardziej ostre" - dodaje Deborah Snyder.

Reklama

"Armia umarłych": Powstaje uniwersum

Jeszcze przed podpisaniem nowej umowy z Netfliksem, studio Snyderów pracowało nad kolejnymi projektami dla giganta streamingowego. Wśród nich jest m.in. niemieckojęzyczny prequel "Armii umarłych", film "Armia złodziei". Jego premiera zaplanowana została na jesień tego roku. Z kolei wiosną przyszłego roku na Netflix trafi animowany spin-off "Armii umarłych". "To ekscytujące, że klient nie będzie musiał czekać dwóch lat na ciąg dalszy" - cieszy się Deborah Snyder.

Na tych dwóch filmach uniwersum "Armii umarłych" się nie skończy. W przygotowaniu jest już kontynuacja tego hitu Netfliksa, którą Snyder pisze razem ze współscenarzystą pierwszej części filmu, Shayem Hattenem. Zanim jednak światło dzienne ujrzy "Armia umarłych 2", powstanie inny zapowiadany wcześniej projekt, film "Rebel Moon".

"Rebel Moon", czyli Zack Snyder i "Gwiezdne wojny"

Jego scenariusz powstał na podstawie pomysłu Snydera na film z uniwersum "Gwiezdnych wojen", który był omawiany ponad dekadę temu. Był to projekt, który zakończył swoje istnienie już na etapie rozmów. Stanowił dojrzalsze spojrzenie na uniwersum stworzone przez George’a Lucasa. Historia "Rebel Moon" rozpocznie się w spokojnej kolonii na obrzeżach galaktyki, która zostaje zagrożona przez armię tyrana Belisariusa. Młoda kobieta z tajemniczą przeszłością wyruszy w galaktykę w poszukiwaniu wojowników, którzy pomogliby w walce z wrogą armią. Produkcja tego filmu ma rozpocząć się na początku przyszłego roku.

Zack Snyder myśli też o swoich współpracownikach. Szansę na debiut reżyserski otrzyma dzięki temu Damon Caro. Caro to reżyser drugiej ekipy i koordynator popisów kaskaderskich, który pracował ze Snyderem przy kilku filmach. Teraz będzie reżyserem bliżej nieokreślonego filmu akcji.

Czytaj więcej:

Zack Snyder wyreżyseruje film zainspirowany "Gwiezdnymi wojnami"

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Zack Snyder

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje