Reklama

Reklama

Zac Efron jest nie do poznania? Zaskoczył metamorfozą!

Zac Efron podjął się ostatnio nowego zawodowego wyzwania. Świat obiegły właśnie zdjęcia z planu "The Iron Claw". Trzeba przyznać, że trudno rozpoznać na nich gwiazdora, znanego z serii "High School Musical".

Zac Efron podjął się ostatnio nowego zawodowego wyzwania. Świat obiegły właśnie zdjęcia z planu "The Iron Claw". Trzeba przyznać, że trudno rozpoznać na nich gwiazdora, znanego z serii "High School Musical".
Zac Efron /Rich Polk /Getty Images

Film "The Iron Claw" opowie historię rodziny Von Erich, a Zac Efron wcieli się we wrestlera Kevina Von Ericha. Żyjący sportowiec ma dziś 65 lat i jest synem Fritza Von Ericha.

Nie ma wątpliwości, że aktor poważnie podszedł do tego aktorskiego wyzwania - przybrał na wadze i zwiększył masę mięśniową. Dodatkowo zmieniła się także jego fryzura. Wszystkie te działania sprawiły, że w nowej roli trudno go rozpoznać. 

(przesuń w prawo) 

Zac Efron: Kolejna metamorfoza

Zac Efron urodził się 18 października 1987 roku w San Luis Obispo (Kalifornia) w rodzinie żydowskich emigrantów pochodzących z Polski. Jego pradziadkami byli Nasko Reuben Efron i Dworja Kleszczewska, którzy urodzili się w Boćkach (woj. podlaskie). 

Reklama

Talent Efrona doceniono po raz pierwszy w 2006 roku, gdy za swoją rolę w pierwszej części "High School Musical" otrzymał statuetkę Teen Choice Award w kategorii "Najlepszy debiut telewizyjny".

Swą muskulaturę Efron miał okazję zaprezentować na ekranie także w filmie "Baywatch. Słoneczny patrol". "Zac jest nieprawdopodobnie przystojny, czarujący i zabawny" - Dwayne Johnson chwalił kolegę z planu. Efron wciela się w postać Matta Brody’ego, pływaka olimpijskiego z dwoma złotymi medalami na koncie, który marzy o dostaniu się do prestiżowego zespołu ratowników. Według bohatera Johnsona, aby dołączyć do "Słonecznego patrolu", potrzebny jest mu jednak odpowiedni trening.

Gwiazdor "High School Musical" w wywiadzie udzielonym magazynowi "Men’s Health" opowiedział o dramatycznych konsekwencjach żmudnych przygotowań do występu w filmie "Baywatch. Słoneczny patrol".

Aby osiągnąć pożądany efekt, musiał on stosować wyjątkowo restrykcyjną dietę i wykonywać katorżnicze treningi na siłowni. Do tego, ze względu na napięty harmonogram zdjęć, Efron notorycznie nie dosypiał. "Jadłem te same posiłki trzy razy dziennie i przetrenowywałem się. Spałem maksymalnie cztery godziny na dobę, bo wcześnie zaczynaliśmy kręcić. Zacząłem cierpieć na bezsenność i popadłem w dość silną depresję. Coś się we mnie wtedy wypaliło" - wyznał aktor.

Efron zrozumiał wówczas, że dążenie do perfekcyjnego wyglądu za wszelką cenę nie jest zdrowe. Jak zaznaczył, w przyszłości nie ma zamiaru angażować się w tak wyczerpujący proces przygotowań do roli. "Wygląd, który miałem w 'Słonecznym patrolu', nie jest naturalny. Musiałem brać silne leki moczopędne, co doprowadziło do skrajnego odwodnienia. Byłem nieszczęśliwy i ciągle zmęczony. Teraz wiem, że nie potrzebuję narażać organizmu na taki wysiłek. Wolę mieć kilka procent więcej tkanki tłuszczowej. Powrót do zdrowia - tak fizycznego, jak psychicznego - zajął mi naprawdę dużo czasu" - stwierdził gwiazdor.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Zac Efron

Reklama

Reklama

Reklama