Reklama

Reklama

"Yesterday": Ed Sheeran? Miał być Chris Martin

Zanim propozycję zagrania w filmie "Yesterday" otrzymał Ed Sheeran, producenci zwrócili się do wokalisty zespołu Coldplay Chrisa Martina. Dopiero, gdy ten odmówił, na plan zaproszony został brytyjski gwiazdor.

Zanim propozycję zagrania w filmie "Yesterday" otrzymał Ed Sheeran, producenci zwrócili się do wokalisty zespołu Coldplay Chrisa Martina. Dopiero, gdy ten odmówił, na plan zaproszony został brytyjski gwiazdor.
Himesh Patel i Ed Sheeran w scenie z "Yesterday" /materiały dystrybutora

"Ed Sheeran dowiedział się, że najpierw poprosiliśmy Chrisa Martina, więc nigdy nam tego nie zapomniał" - mówił w jednym z wywiadów reżyser "Yesterday" Danny Boyle. "Oskarżył nas, że wcześniej chcieliśmy też Harry'ego Stylesa, co nie jest prawdą, ale najpierw poprosiliśmy Chrisa Martina, więc dokuczał nam cały czas. Ma znakomite poczucie humoru, co było potrzebne przy tej roli" - dodał Boyle.

Film "Yesterday" to rockandrollowa komedia o muzyce, marzeniach, przyjaźni oraz o długiej i krętej drodze prowadzącej do odnalezienia miłości życia. Po tajemniczym wyłączeniu prądu na kilkanaście sekund, z historii świata znikają wszystkie ślady istnienia grupy The Beatles - z kultury, pamięci i półek z płytami. Jack, wokalista i kompozytor, który próbuje przebić się w świecie muzyki (w tej roli Himesh Patel), zaczyna grać piosenki Johna, Paula, George'a i Ringo, a wszyscy na świecie słyszą je po raz pierwszy...

Reklama

Reżyser "Yesterday" Danny Boyle jest laureatem Oscara, za film "Slumdog: Milioner z ulicy". Nakręcił też m.in. "Trainspotting" i "28 dni później". Za scenariusz filmu odpowiada Richard Curtis, który ma na swoim koncie takie obrazy jak "Cztery wesela i pogrzeb", "To właśnie miłość" czy "Notting Hill".

W filmie w rolach głównych zobaczymy Himesha Patela, Lily James oraz Kate McKinnon. "Yesterday" trafi do polskich kin 12 lipca.

Warto w tym miejscu przypomnieć polski film Radosława Piwowarskiego z 1984 roku, również zatytułowany "Yesterday". W prowincjonalnym miasteczku czterej uczniowie technikum zafascynowani muzyką i stylem życia słynnej liverpoolskiej czwórki, zakładają zespół i przyjmują pseudonimy: John, Paul, George i Ringo. Piwowarski wspominał, że "rzutem na taśmę" udało mu się nabyć prawa do czterech piosenek Beatlesów, tuż przed wykupieniem ich przez Michaela Jacksona, co spowodowało wzrost cen licencji. Polskie "Yesterday" zostało nagrodzone na festiwalu filmowym w San Sebastian.


PAP
Dowiedz się więcej na temat: Yesterday (2019)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy