Reklama

Woody Harrelson o filmie "Midway": Ludzie nie są aż tak świadomi wagi tej bitwy

- Jeśli zamierzacie obejrzeć "Midway", obejrzyjcie ten film na dużym ekranie. Nawet na największym telewizorze nie doświadczycie magii tego spektaklu - mówi o najnowszym filmie Rolanda Emmericha hollywoodzki gwiazdor Woody Harrelson. Film "Midway" wchodzi na ekrany kin 8 listopada 2019 roku.

Woody Harrelson w filmie "Midway"

"Midway" to wojenna superprodukcja mistrza wielkich filmowych widowisk Rolanda Emmericha ("Dzień Niepodległości", "Pojutrze", "Godzilla", "Gwiezdne wrota", "Świat w płomieniach").

Reklama

Film jest opowieścią o jednej z najważniejszych bitew w historii ludzkości, która odmieniła losy wojny na Pacyfiku.

Wojna na Pacyfiku, której początek dał atak Cesarskich Sił Powietrznych na bazę Pearl Harbour, od początku układała się po myśli japońskiego dowództwa. Duża część amerykańskiej floty wojenna uległa zniszczeniu, a dowództwo, szczególnie polityczne, nie potrafiło odnaleźć się w nowej sytuacji. W takich okolicznościach amerykańska baza na Midway pełniła rolę ostatniego szańca obrony, po przerwaniu którego Japonia zapanuje niepodzielnie na Pacyfiku co może przesądzić o losach wojny.

Roland Emmerich dzieje bitwy pozwala nam śledzić oczami zwykłych marynarzy, pilotów, a także generałów i polityków, których decyzje miały zdecydować o życiu tysięcy ludzi.

W filmie "Midway" główne role zagrali: Patrick Wilson, Dennis Quaid, Ed Skrein, Woody Harrelson, Aaron Eckhart, Luke Evans i Mandy Moore.

Woody Harrelson gra admirała Nimitza. Co mówi o swym bohaterze?

- Chester Nimitz poświęcił swe życie wojsku. Gdy został dowódcą floty na Pacyfiku, znajdowała się ona po ataku na Pearl Harbor w opłakanym stanie, a na Stanach Zjednoczonych ciążyła ogromna presja, by błyskawicznie ją odbudować i odzyskać władzę na morzu. Nimitz idealnie nadawał się do tego zadania. Był tytanem pracy, a zarazem człowiekiem inteligentnym, potrafiącym podejmować ważne decyzje, które odwróciły bieg wojny - opowiada aktor.

- Myślę, że warto utrwalać tego typu wydarzenia w świadomości widzów, ponieważ na ogólny obraz II wojny światowej nakładało się wiele złożonych procesów. Ludzie niby znają tę wojnę, ale nie są aż tak świadomi wagi bitwy o Midway. Ja nie byłem i ze swoich rozmów wiem, że nie byłem jedyny. To bardzo ważne, że dzięki temu filmowi świat dowie się o walczących w niej ludziach - dodaje.

Aktor wspomina również, jak pracowało mu się z reżyserem.

- Roland Emmerich jest mistrzem. Nakręcił wiele ekscytujących filmów, które ogląda się przyjemnością. Uwielbiam jego spektakularne przygodowe kino akcji. Praca z nim była dla mnie zaszczytem, zwłaszcza przy tak ważnym projekcie.

Aktor zachęca widzów do oglądania filmu w kinach!

- Jeśli zamierzacie obejrzeć "Midway", obejrzyjcie ten film na dużym ekranie. Nawet na największym telewizorze nie doświadczycie magii tego spektaklu. Ja bym w ogóle chciał obejrzeć go w kinie IMAX!


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Woody Harrelson | Midway

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje