Reklama

Reklama

William Friedkin po dziesięciu latach wraca do reżyserowania filmów

Twórca takich hitów jak „Egzorcysta” czy „Francuski łącznik” po dziesięcioletniej przerwie znów zasiądzie w fotelu reżysera. William Friedkin nakręci film zatytułowany „The Caine Mutiny Court-Martial”, w którym w głównej roli wystąpi Kiefer Sutherland („24 godziny”). Scenariusz tej produkcji powstanie na podstawie powieści Hermana Wouka zatytułowanej „Bunt na okręcie”.

William Friedkin powraca!

Napisana w 1951 roku powieść "Bunt na okręcie" przyniosła Hermanowi Woukowi nagrodę Pulitzera. Szybko zainteresowało się nią kino. W 1954 roku na ekrany trafił nakręcony na jej podstawie pod takim samym tytułem. Główną rolę zagrał w nim Humphrey Bogart, który za tę kreację dostał trzecią i ostatnią w swojej karierze nominację do Oscara. Na pięć miesięcy przed premierą filmu na Broadway trafiła teatralna adaptacja "Buntu na okręcie" napisana przez Wouka. Rok później można ją było zobaczyć na żywo w telewizji. W 1988 roku na jej podstawie powstał też film wyreżyserowany przez Roberta Altmana.

Reklama

"Przez ostatnie dziesięć lat przeczytałem wiele scenariuszy, ale tak naprawdę nie trafiłem na żaden, który chciałbym wyreżyserować. Dużo jednak nad tym myślałem i dotarło do mnie, że mógłbym zająć się jakimś ponadczasowym dziełem albo świetnym dramatem. A +Bunt na okręcie+ to jeden z najwspanialszych dramatów o sądzie wojskowym, jaki kiedykolwiek napisano" - powiedział William Friedkin cytowany przez portal "Deadline". Ostatnim filmem reżysera był "Zabójczy Joe" z 2011 roku z Matthew McConaugheyem w roli głównej.

Akcja książki "Bunt na okręcie" rozgrywa się w trakcie II wojny światowej na pokładzie okrętu wojennego Caine. Dowództwo nad nim przejmuje despotyczny kapitan Queeg. Jego polecenia doprowadzają w końcu do tytułowego buntu, a sprawa trafia przed sąd wojskowy. "Oryginalna powieść została napisana z myślą o II wojnie światowej, a Wouk zawarł w niej cały gniew naszego narodu związany z atakiem na Pearl Harbor. Na potrzeby scenariusza zaktualizowałem ją i całość nie opowiada już o Pearl Harbor. Akcja dzieje się współcześnie i rozgrywa się w prowadzących do Iranu Zatoce i Cieśninie Ormuz" - tłumaczy Friedkin.

Reżyser zachwyca się zarówno dziełem Houka, jak i Kieferem Sutherlandem, który wystąpi w jego filmie w roli głównej. "Na statku amerykańskiej marynarki wojennej nigdy nie doszło do buntu. Herman Wouk stworzył pierwszy i jedyny taki bunt w amerykańskim wojsku. Jego dialogi są świetne i trafiają w sedno. Akcja rozgrywa się podczas wymyślonego przez niego procesu, ale w oparciu o prawa, które obowiązują w takiej sytuacji. (...) Co do Kiefera Sutherlanda to myślę, że jest on jednym z najlepszych aktorów w Ameryce. Widziałem wszystkie odcinki serialu +24 godziny+. Uważam, że był tam świetny, ale sądzę, że może być jeszcze lepszy. Ta rola da możliwość, aby to udowodnił" - zapewnia twórca "Egzorcysty". (PAP Life)

kal/ gra/

Zobacz również:

"IO": Film Jerzego Skolimowskiego polskim kandydatem do Oscara!

Cameron Diaz: Blond piękność kończy 50 lat i aktorską emeryturę

Keanu Reeves weselnym gościem? Tego nikt się nie spodziewał!  

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: William Friedkin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL