Toni Servillo o "Dziewczynie we mgle"

Toni Servillo, włoski aktor, znany między innymi z "Wielkiego piękna", "Boskiego" czy "Gomorry", w debiucie fabularnym pisarza Donato Carrisiego wcielił się w postać inspektora Vogela, który musi rozwiązać zagadkę nagłego zniknięcia szesnastoletniej dziewczyny.

Toni Servillo w scenie z "Dziewczyny we mgle"

"Przyjąłem tę rolę przede wszystkim dlatego, że zachwycił mnie doskonały scenariusz Carrisiego. Przeczytałem powieść 'Dziewczyna we mgle' i dla mnie jest to perfekcyjnie skonstruowany thriller. Jest świetny w warstwie konstrukcyjnej, ale też tematycznej. Bogaty w pytania spoza tego gatunku" - tłumaczy Servillo.

Reklama

"Bardzo ciekawa wydała mi się interakcja między salą sądową i mass mediami, skąd Carrisi czerpał inspirację. Thriller nie jest moim ulubionym gatunkiem. Ale kiedy jest dobrze zrobiony - a ten film jest zrobiony doskonale - wyzwala myśli spoza zwykłego repertuaru. 'Dziewczyna we mgle' to, moim zdaniem, coś więcej niż thriller. To doskonałe studium trywialności zła" - dodaje aktor.

Kim jest jego bohater? "Nie wiem, czy to autentyczna postać, ale jest bardzo ciekawy, bo ma dwa całkiem różne oblicza. Wydaje się bezwzględny, pewny siebie, niemal odrażający. Przez swoją próżność traktuje innych z pogardą. Ale potem widzimy, jak to rusztowanie się rozsypuje pod wpływem wrażliwości osoby, która została postawiona w bardzo trudnej sytuacji i czuje się kontrolowana. Bardzo ważne było, żeby podkreślić kontrast między osobą, która wydaje się zdecydowanie pewna siebie, a potem pokazać całą jej wrażliwość" - opisuje Vogela aktor.

"Carrisi pokazał wielką determinację już na etapie angażowania wszystkich aktorów i ekipy do projektu. To pierwszy film, który reżyserował, a pokazał na planie fachowość, co wszystkich pozytywnie zaskoczyło. Co ciekawe, to fachowe podejście brało się z ambicji opowiedzenia jego historii jak najwierniej. Był bardzo pewny siebie podczas reżyserowania" - opisuje pracę z reżyserem gwiazdor włoskiego kina.

"Pracowałem wcześniej z Galateą Ranzi i Michaelem Cesconem - dwojgiem wspaniałych aktorów, których bardzo podziwiam. Nasze ścieżki często się krzyżowały podczas kariery teatralnej i filmowej. Przez pewien czas wszyscy pracowaliśmy w teatrze. Podobnie jak Alessio Boni, którego zawsze darzyłem podziwem. Uważam, że jego rola w 'Naszych najlepszych latach' Marco Tullio Giordana była jedną z najlepszych we włoskim kinie ostatnich lat" - charakteryzuje resztę obsady Servillo.

Jean Reno? "W tym filmie mieliśmy okazję wykonać prawdziwy pas de deux w środku opowieści, dzięki wyjątkowemu spotkaniu naszych dwóch postaci. Wcześniej wzajemnie się podziwialiśmy. Każdy z nas znał pracę i potencjał drugiego. Bardzo chcieliśmy zagrać razem" - podsumowuje artysta.

Dowiedz się więcej na temat: Dziewczyna we mgle | Toni Servillo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje