Reklama

Teoretycznie w Los Angeles można już kręcić filmy, ale praktycznie jest to niemożliwe

Oficjalnie od piątku 12 czerwca możliwe jest wznowienie produkcji filmowej i telewizyjnej na terenie Kalifornii. To oznacza, że hollywoodzkie studia filmowe mogłyby ruszyć pełną parą. W praktyce jednak muszą zdobyć odpowiednie pozwolenia, a także zastosować się do bardzo surowych wytycznych opublikowanych przez Departament Zdrowia Publicznego Hrabstwa Los Angeles. To może oznaczać, że filmowcy nie wrócą na większość planów przynajmniej do lipca.

Kiedy filmowcy w Hollywood wrócą do pracy?

Podstawową zasadą zachowania bezpieczeństwa na planie i zminimalizowania szansy na rozprzestrzenianie się koronawirusa jest stosowanie dystansowania społecznego oraz korzystanie z maseczek ochronnych przez całą ekipę i aktorów - poza nagrywanymi przez nich scenami. Na planie może być obecna jedynie "niezbędna" ekipa, a przed kręceniem każdej ze scen zaleca się mycie rąk.

Autorzy wytycznych Departamentu Zdrowia zachęcają do unikania wszelkiego fizycznego kontaktu, co znacząco ogranicza kręcenie scen akcji, scen zbiorowych oraz scen miłosnych. Aktorów uczula się, by nie mówili zbyt głośno, aby uniknąć rozsiewania zarazków podczas mówienia. Jeśli w danej chwili nie mogą nosić maseczki ochronnej, zaleca się, by trzymali między sobą dwuipółmetrową odległość.

Zasady opracowane przez Departament Zdrowia pozwalają na zatrudnianie publiczności na potrzeby programów typu talk show czy sitcomów, ale ograniczają pojemność widowni do 25% i w tym przypadku także sugerowane są dwumetrowe odległości między widzami. Wskazane jest też, aby publiczność czy statyści, nie byli zmieniani przez czas trwania produkcji.

Zlikwidowane zostały bufety, a aktorzy zachęcani są do własnoręcznego przygotowania charakteryzacji.

"Chciałabym podziękować stosownym władzom oraz burmistrzowi Ericowi Garcettiemu za ciągłe poświęcenie się w sprawę poprawy ekonomii naszego regionu oraz Departamentowi Zdrowia za niezmordowaną pomoc w chronieniu zdrowia naszego społeczeństwa. Studia filmowe, firmy produkcyjne, gildie i związki zawodowe udowodniły i dalej będą udowadniać, że dzięki ich innowacjom i kreatywności, produkcja filmowa i telewizyjna bezpiecznie wróci do Los Angeles" - powiedziała prezeska studia Universal, Donna Langley, która uczestniczy w pracach specjalnej grupy do spraw wznowienia działalności gospodarczej na terenie hrabstwa.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje