Reklama

Reklama

Taika Waititi zaliczył wpadkę. Chodzi o Natalie Portman

Taika Waititi zaliczył niezłą gafę w trakcie rozmowy z Natalie Portman na temat tworzonego przez niego filmu osadzonego w uniwersum "Gwiezdnych wojen". Słynny reżyser zapomniał, że aktorka przed laty wystąpiła w trylogii.

Taika Waititi, współtwórca i reżyser filmu "Thor: Miłość i grom", w którym występuje 41-letnia Natalie Portman, przyznał, że zapomniał, że w przeszłości aktorka wystąpiła w kultowych "Gwiezdnych wojnach". 

W wywiadzie dla "Rolling Stone" reżyser opowiedział o pewnej żenującej sytuacji. Podczas pracy nad filmem Marvela zapytał Portman o możliwość ponownej współpracy, co skłoniło ją do pytania, nad jakimi projektami obecnie pracuje.

Reklama

"Powiedziała mi: 'Co zamierzasz dalej?' Powiedziałem: 'Och, próbuję popracować nad czymś z 'Gwiezdnych Wojen'. Czy kiedykolwiek chciałaś być w 'Gwiezdnych wojnach'?". 

Skonsternowana Portman miała odpowiedzieć, że "była już w 'Gwiezdnych wojnach'", a reżyser taktownie zmienił temat rozmowy. 

Choć prowadzący wywiad dziennikarz zakwestionował szczerość Waititi i nie dowierzał, że faktycznie zadał Portman takie pytanie, ten twierdził, że mówi prawdę i po prostu zapomniał o tych filmach. 

"Gwiezdne wojny": Natalie Portman w roli królowej

W 1999 roku Portman otrzymała rolę królowej Amidali w trylogii prequeli "Gwiezdnych wojen". Aktorka przyznała, że przed angażem nigdy wcześniej nie widziała żadnego filmu z tego uniwersum. Nie odróżniała ich wówczas od "Star Treka". 

Portman wystąpiła w trzech filmach serii: "Mrocznym widmie" (1999), "Ataku klonów" (2002) i "Zemście Sithów" (2005). Rola Amidali uważana jest za jedną z najgorszych w jej karierze. Do historii przeszły jednak wymyślne suknie, w których jej postać pojawiała się na ekranie.

"Gwiezdne wojny": Taika Waititi chce rozszerzyć uniwersum

Na razie nie są znane żadne szczegóły filmu Waititiego. "Chciałbym stworzyć coś zupełnie nowego. Nowe postaci i po prostu rozszerzyć świat tego filmu. W przeciwnym razie byłaby to bardzo malutka historia" - stwierdził autor.

Pochodzący z Nowej Zelandii reżyser nie jest jedynym twórcą, który zajmie się kręceniem kolejnego filmu z uniwersum "Gwiezdnych wojen". W 2027 roku do kin ma trafić wyreżyserowany przez Patty Jenkins ("Wonder Woman") film o roboczym tytule "Rogue Squadron". 

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy