"Sztuka kochania": Twórcy o filmie

Już 27 stycznia premiera "Sztuki kochania. Historii Michaliny Wisłockiej". Film wyreżyserowała Maria Sadowska, a scenariusz napisał Krzysztof Rak, nagrodzony za "Bogów" na 39. Festiwalu Filmowym w Gdyni oraz Orłem - Polską Nagrodą Filmową. Za zdjęcia odpowiadał Michał Sobociński, natomiast producentami filmu są Krzysztof Terej oraz Piotr Woźniak-Starak. Jak twórcy wspominają pracę przy tym projekcie?

Eryk Lubos i Magdalena Boczarska na planie filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

Jak podkreśla Maria Sadowska, było to dla niej zupełnie nowe doświadczenie. - Nigdy nie robiłam filmu kostiumowego ani filmu z takim rozmachem, dlatego wiele się nauczyłam podczas pracy. Niesamowitym przeżyciem były dla mnie zdjęcia na odtworzonym bazarze Różyckiego. Mnóstwo statystów, ludzi od dziecka związanych z tym miejscem, którzy w absolutnie kapitalny sposób odtworzyli cały folklor i urok Pragi z tamtych lat" - przyznaje reżyserka.

Reklama

- Nie miałem pewności, czy powinienem pisać drugą biografię - wspomina scenarzysta, Krzysztof Rak. Szybko okazało się, że Wisłocka jest kapitalną bohaterką filmową, niesie kilka ważnych współczesnych tematów. Poznałem kiedyś Wisłocką osobiście, ale byłem młodym dziennikarzem i niewiele z tego spotkania wyniosłem, więc postanowiłem tę straconą szansę nadrobić...

Producent, Krzysztof Terej, podkreśla, że długo szukano historii, która sprostałaby oczekiwaniom, jakie widzowie mieli wobec twórców po premierze "Bogów". - Powiedzenie, że sukces może być trudniejszy niż porażka, okazało się bardzo prawdziwe. Potrzebowaliśmy trochę czasu, aby wybrać ten właściwy projekt, który byłby odpowiednim kolejnym krokiem. Pewnego dnia wpadła nam w ręce biografia Michaliny Wisłockiej. Wyłonił się z niej obraz niesamowitej kobiety: jej burzliwe życie prywatne było mocno splecione z historią walki o wydanie książki, która zmieniła życie milionów Polaków - tłumaczy Terej.

- Od samego początku zakładaliśmy, że chcemy pokazywać jak najwięcej - podkreśla operator, Michał Sobociński. - Dlatego podjęliśmy decyzję o pracy na możliwie najszerszych obiektywach z dużą głębią ostrości. Dodatkowo w filmie jest bardzo dużo master shotów, często też obracaliśmy się z kamerą o 180, a nawet o 360 stopni. Nie była to standardowa praca, gdy ograniczamy kadr i pokazujemy jakiś mały wycinek scenografii. Musieliśmy więc mieć przygotowaną całą otaczającą bohaterów scenografię. Z tego względu Wojtek Żogała, który jest świetnym scenografem, miał dużo pracy. To wszystko pozwoliło nam jednak osadzić bohaterkę w odpowiednich realiach i opowiedzieć, na jakim etapie życia w danym momencie się znajduje. Opowiadanie w tak szeroki sposób było wielkim wyzwaniem. Zawsze marzyłem o tym, aby sfotografować film w taki właśnie sposób. 

"Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" to filmowa opowieść o uznanej lekarce oraz autorce najpopularniejszej w Polsce książki o miłości. "Sztuka kochania" wyprzedała się w zawrotnym tempie, stając się absolutnym bestsellerem. Przez lata sprzedana została w 7 mln egzemplarzy, czym pobiła nie tylko nakład "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza, lecz także Biblii. Wisłocka rozprawiając się z konserwatywnymi stereotypami i wszechobecną ignorancją, zrewolucjonizowała życie seksualne całego kraju. Wszystko za pomocą jednej książki.

Na ekranie zobaczymy wielu wybitnych polskich aktorów. W roli głównej wystąpiła Magdalena Boczarska, w rolę Stacha Wisłockiego, męża lekarki, wciela się Piotr Adamczyk, jej wielką miłość, Jurka, gra Eryk Lubos, przyjaciółkę, Wandę - Justyna Wasilewska. W filmie wzięli udział również: Danuta Stenka, Karolina Gruszka, Borys Szyc, Wojciech Mecwaldowski, Arkadiusz Jakubik oraz Artur Barciś. Za produkcję filmu odpowiada Watchout Productions, a za dystrybucję Next Film.

Dowiedz się więcej na temat: Sztuka kochania 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje