Steven Seagal: To "okropny człowiek"
Zobacz również:
Steven Seagal znowu znalazł się pod ostrzałem. O aktorze i jego nieprofesjonalnym zachowaniu wspomniał John Leguizamo (""Życie Carlita", "Ślicznotki"). I on nie ma o byłym gwiazdorze lat 90. najlepszej opinii. Przy okazji wywiadów promujących film "Menu", w którym Leguizamo wcielił się w postać George'a Diaza, aktor zdradził, że podczas przygotowań do tej roli wzorował się na kilku prawdziwych aktorach. W rozmowie z Entertaintment Weekly stwierdził:
"Spotkałem wiele takich aktorów, jeszcze zanim ich kariery były skończone (...) W pewnym stopniu swoją postać oparłem na Stevenie Seagalu. Miałem z nim złe przejścia. Nakręciliśmy razem jeden film - "Krytyczną decyzję". To okropny człowiek".
Steven Seagal: Kariera
Steven Seagal był jednym z największych gwiazdorów amerykańskiego kina akcji. Wysportowane ciało, zwinność i długi kucyk przez lata były jego znakami rozpoznawczymi. Zagrał w kilkudziesięciu produkcjach, z których wymienić można by choćby: "Wygrać ze śmiercią", "Liberatora", "Patriotę", czy "Najemnika". Na koncie ma również występ w takich filmach jak "Wybraniec śmierci", "Szukając sprawiedliwości", "Mroczna dzielnica", "Bestia", "Nieuchwytny". Wszystkie produkcje zostały przyjęte przez fanów kina akcji z wielką sympatią, przynosząc mu popularność równą tej, którą cieszyli się Jean Claude Van Damme, Chuck Norris czy Arnold Schwarzenegger i Sylwester Stallone.

Steven Seagal: Fan Putina oskarżany o molestowanie seksualne
Kiedy kariera aktora zaczęła nieco przygasać, zdecydował się zaangażować w zupełnie inną działalność. W 2014 roku pojawił się w Sewastopolu, gdzie wraz ze swoim zespołem Blues Band Seagal zagrał koncert dla prorosyjskich separatystów. Przed samym koncertem wręczono mu koszulkę z podobizną Putina, którą radośnie chwalił się publiczności. Wtedy po raz pierwszy oficjalnie wyraził swoją sympatię i poparcie dla działań Władimira Putina, choć mianem jego fana był już nazywany dużo wcześniej. Od dłuższego czasu Seagal znajduje się w centrum zainteresowania mediów ze względu na kontrowersyjne opinie, wspieranie Putina oraz ogłaszania wszem i wobec, że on sam jest agentem CIA.
Przez lata o niewłaściwym zachowaniu Seagala mówiło wiele z jego ekranowych partnerek. Trzy lata temu Stevena Seagala w krótkich i mocnych słowach skrytykowała Charlize Theron. Nie oskarżyła go, jak kilka innych osób, o molestowanie seksualne, stwierdziła jednak, że będzie mówić o nim "w jak najgorszy sposób, dlatego, że jest niemiły wobec kobiet".
"On ma niesamowitą nadwagę. Ledwo może walczyć. Potrafi tylko popychać swoich przeciwników. Nie mam problemu, by mówić o nim w jak najgorszy sposób, dlatego, że jest niemiły wobec kobiet. Niech spier..." - stwierdziła aktorka.
Choć nie doprecyzowała, o jakie konkretnie zachowania Seagala chodzi, można się tego domyślić. Na przestrzeni lat gwiazdor kina akcji był wielokrotnie oskarżany o molestowanie seksualne.
Znane aktorki oskarżają Stevena Seagala o molestowanie
"Mój ostatni etap przesłuchania do filmu Stevena Seagala odbył się w jego biurze. Powiedział mi, jak ważne jest, żeby była chemia także poza planem filmowym, po czym rozpiął swoje skórzane spodnie. Uciekłam stamtąd i zadzwoniłam do mojego agenta" - relacjonowała na Twitterze aktorka Portia de Rossi w 2017 roku.
Opowieść de Rossi pojawiła się krótko po tym, jak gwiazda seriali "Ostry dyżur" i "Żona idealna" Juliana Margulies opowiedziała o podobnych przejściach z Seagalem. Aktorka wystąpiła z gwiazdą kina akcji w filmie "Szukając sprawiedliwości" w 1991 roku.
"Miałam 23 lata i dyrektor castingu, kobieta, powiedziała, że Steven Seagal chce porozmawiać ze mną o jednej ze scen w swoim pokoju hotelowym o 22:00. Mieszkałam na Brooklynie, więc powiedziałam: 'Nie zrobię tego, nie mam pieniędzy na taksówkę'. Bo rzeczywiście nie miałam. I dodałam: 'A nie jeżdżę metrem o tak późnej godzinie'. Ta kobieta odpowiedziała mi, żebym się nie przejmowała, bo zwrócą mi pieniądze za transport. "Nie obawiaj się, będę tam" - przekonywała.
"Dotarłam do hotelu o 22:40 i oczywiście jej tam nie było. Był za to on. Upewnił się, że zobaczyłam jego pistolet. To był pierwszy raz, gdy widziałam na własne oczy prawdziwą broń... Na szczęście udało mi się stamtąd wydostać bez szwanku" - przyznała aktorka.
Z kolei Jenny McCarthy wyznała, że Seagal kazał jej się całkiem rozebrać podczas prywatnego przesłuchania do filmu "Liberator 2".
W 2018 r., na fali akcji #MeToo, napaść seksualną zarzuciły Seagalowi dwie kobiety, ale sprawy umorzono.

Zobacz też:
Tenoch Huerta oskarżony o napaść seksualną. Kolejny gwiazdor Marvela ma problemy
"Sami swoi. Początek": Adam Bobik ma poważne problemy zdrowotne. Co z filmem?
Jane Fonda robi sobie przerwę od aktorstwa. Angażuje się w wybory prezydenckie









