Reklama

Reklama

Shia LaBeouf w "Megalopolis". Hollywood mu wybaczyło?

Z powodu zarzutów o stosowanie przemocy względem byłej partnerki, Shia LaBeouf na pewien czas usunął się w cień. Jego absencja nie trwała jednak długo. Po raz kolejny bowiem okazało się, że Hollywood szybko wybacza swoim gwiazdom. Aktor zagrał niedawno główną rolę w filmie "Padre Pio", a teraz dołączył do obsady nowego dzieła samego Francisa Forda Coppoli. W "Megalopolis" wystąpi u boku m.in. Adama Drivera, Foresta Whitakera i Nathalie Emmanuel.

Z powodu zarzutów o stosowanie przemocy względem byłej partnerki, Shia LaBeouf na pewien czas usunął się w cień. Jego absencja nie trwała jednak długo. Po raz kolejny bowiem okazało się, że Hollywood szybko wybacza swoim gwiazdom. Aktor zagrał niedawno główną rolę w filmie "Padre Pio", a teraz dołączył do obsady nowego dzieła samego Francisa Forda Coppoli. W "Megalopolis" wystąpi u boku m.in. Adama Drivera, Foresta Whitakera i Nathalie Emmanuel.
Shia LaBeouf /Rich Fury /Getty Images

Shia LaBeouf uznawany był do niedawna za jednego z najbardziej utalentowanych i obiecujących hollywoodzkich aktorów. Ostatnio jednak osiągnięcia gwiazdora "Transformersów" przysłoniły oskarżenia o stosowanie przemocy fizycznej, seksualnej i psychicznej, jakie wysunęła przeciw niemu jego była partnerka FKA twigs.

Shia LaBeouf przeprasza swoje ofiary

Pod koniec 2020 roku złożyła ona przeciwko pozew, w którym twierdziła, że była przez LaBeoufa "bezlitośnie wykorzystywana". Artystka domaga się odszkodowania, które chce przekazać organizacjom wspierającym ofiary przemocy domowej. Kilka miesięcy później aktor rozstał się z reprezentującą go agencją CAA i obwieścił, że robi sobie przerwę od aktorstwa, aby skupić się na leczeniu.

Reklama

W jednym z ostatnich wywiadów LaBeouf uderzył się w pierś i przyznał, że w przeszłości traktował bliskie mu osoby w sposób karygodny. "Skrzywdziłem ją i wiele innych kobiet. Byłem hedonistycznym, samolubnym, egocentrycznym i tchórzliwym człowiekiem. Spieprzyłem wiele rzeczy i jestem tego świadom. Ta świadomość będzie mi towarzyszyć do końca moich dni" - kajał się w podcaście "Real Ones".

Shia LaBeouf chciał popełnić samobójstwo

Z kolei w rozmowie z biskupem Robertem Barronem aktor ujawnił, że gdy oskarżenia byłej partnerki ujrzały światło dzienne, rozważał odebranie sobie życia. Ratunkiem okazała się dla niego wiara. "Miałem już przygotowaną broń, która leżała na stole. W najgorszym momencie chciałem umrzeć" - wyznał. Hollywood dało mu jednak drugą szansę i po niespełna dwuletniej absencji LaBeouf wrócił do grania w filmach. 2 września premierę będzie miał dramat "Padre Pio", w którym zagrał tytułową rolę.

Jak wynika z najnowszych doniesień, LaBeouf ma przed sobą kolejny ważny projekt. A jest nim występ u samego Francisa Forda Coppoli, który przygotowuje się do nakręcenia niezależnej produkcji zatytułowanej "Megalopolis". Budżet wynosi niespełna 100 mln dolarów, a środki na realizację obrazu wyłożył ponoć sam filmowiec.

LaBeouf dołączył tym samym do iście gwiazdorskiej obsady. Będzie on partnerować na ekranie takim mistrzom aktorskiego rzemiosła, jak Adam Driver, Forest Whitaker, Jon Voight oraz Laurence Fishburne. W jednej z ról zobaczymy także gwiazdę "Gry o tron", Nathalie Emmanuel. "Los Rzymu nawiedza współczesny świat, niezdolny do rozwiązania własnych problemów społecznych. To epicka opowieść o politycznej ambicji, geniuszu i skomplikowanej miłości" - brzmi enigmatyczny opis fabuły nadchodzącego filmu Coppoli.

Informacja o angażu LaBeoufa pojawiła się niedługo po tym, jak aktor odpowiedział publicznie Olivii Wilde, która wyznała, że wyrzuciła go z obsady swojego filmu "Nie martw się, kochanie" ze względu na jego "bojowe nastawienie".

Gwiazdor przedstawił inną wersję - stwierdził, że sam zrezygnował z udziału w projekcie. "Oboje znamy powody mojego odejścia. Odszedłem, bo twoi aktorzy i ja nie mogliśmy znaleźć czasu na próby" - czytamy w udostępnionym mediom fragmencie maila LaBeoufa do Wilde.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Megalopolis | Shia LaBeouf

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL