Reklama

Reklama

Rutger Hauer nie żyje. Gwiazdy wspominają aktora

"Wspaniały Rutger Hauer - aktor, który niósł w swoich filmach prawdę, moc i piękno. Spoczywaj w pokoju!" - napisał na Twitterze Guillermo del Toro, reżyser "Kształtu wody". Rutger Hauer, aktor znany między innymi z filmu "Łowca androidów", zmarł w wieku 75 lat.

Rutger Hauer (23.01.1944 - 19.07.2019)

"Widziałem rzeczy, którym wy ludzie nie dalibyście wiary. Statki szturmowe w ogniu sunące nieopodal ramion Oriona. Oglądałem promieniowanie skrzące się w ciemnościach blisko wrót Tannhausera. Wszystkie te chwile zostaną stracone w czasie jak łzy w deszczu. Pora umierać" - to słynne słowa, które Rutger Hauer wygłosił w filmie "Łowca androidów".

Aktor zmarł w piątek, 19 lipca, w Holandii, po krótkiej chorobie. Jednak fakt jego śmierci ujawniono dopiero w środę, 24 lipca.

Sławę niewątpliwie przyniósł mu film Ridleya Scotta "Łowca androidów", w którym Hauer zagrał obok Harrisona Forda. Aktor podkreślał, że to właśnie rola przywódcy zrewoltowanych replikantów Nexus-6, była najważniejsza i najbardziej satysfakcjonująca w jego karierze. Nim jednak spóźniona fala popularności "Łowcy Androidów" uczyniła go aktorem powszechnie znanym, zagrał m.in. w źle przyjętych przez prasę obrazach "Weekend Ostermana" i "Eureka".

Reklama

Uznanie w Hollywood przyniosła mu rola psychopatycznego mordercy, Johna Rydera, w thrillerze "Autostopowicz". W 1987 roku wystąpił w nagrodzonym dwoma Złotymi Globami (z czego jeden przypadł właśnie Hauerowi) filmie telewizyjnym "Ucieczka z Sobiboru" oraz popularnym filmie sensacyjnym "Poszukiwany żywy lub martwy". Rutger Hauer wcielił się również w postać Pietera Bruegla w filmie "Młyn i krzyż" w reżyserii Lecha Majewskiego.

Hauer urodził się 23 stycznia 1944 roku w Breukelen, niedaleko Amsterdamu, w Holandii. W młodości wstąpił do holenderskiej floty handlowej, ale w 1962 roku powrócił do Amsterdamu. Krótko studiował aktorstwo. Sławę w swojej ojczyźnie zyskał debiutując w tytułowej roli w serialu rycerskim "Floris", od którego zaczęła się jego wieloletnia współpraca z reżyserem Paulem Verhoevenem.

Po informacji o śmierci aktora, zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych wpisy, wspomnienia i kondolencje od hollywoodzkich aktorów i reżyserów. Oto niektóre z nich!

"Wspaniały Rutger Hauer - niezwykły, prawdziwy, magnetyzujący aktor, który niósł w swoich filmach prawdę, moc i piękno. Spoczywaj w pokoju!" - napisał na Twitterze Guillermo del Toro.

"Jednym z najważniejszych momentów mojej kariery była praca z Rutgerem Hauerem przy filmie "Sin City - Miasto grzechu". Imponujący aktor przed kamerą oraz wytrawny anegdociarz z pasją do tworzenia nowych możliwości dla młodych filmowców. Znakomita i hojna osoba" - napisał Robert Rodriguez, reżyser "Desperado" i "Maczety".

"Walczyłem z Rutgerem Hauerem na lodzie. Niewielu może to powiedzieć" - napisał aktor Sam Neill, wspominając scenę z serialu "Merlin".

Kondolencje rodzinie i przyjaciołom Hauera przesłała także aktorka Sharon Stone. "Znajdź szybko swoje miejsce w niebie, mój przyjacielu"- napisała aktorka.

Edgar Wright, reżyser "Hot Fuzz - ostre psy" i "Baby Drivera", napisał na swoim koncie na Twitterze, że Hauer był świetny we wszystkich swoich filmach oraz reklamach Guinessa. "Był równie charyzmatyczny jako bohater i złoczyńca. Będzie mi go brakowało, chociaż już jest nieśmiertelny" - napisał Brytyjczyk.

Do swojej wiadomości Wright załączył wideo przedstawiające ostatnią scenę Hauera w "Łowcy androidów" Ridley'a Scotta. Aktor miał zaimprowizować swoje kwestie, które ostatecznie przeszły do historii kina.

Fragment filmu udostępnili także inni celebryci, między innymi komik Josh Gad, reżyser "Doktora Strange'a" Scott Derrickson.

"Odszedł jeden z najlepszych złoczyńców kina" - tymi słowami Hauera pożegnał brytyjski producent Jonathan Sothcott.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rutger Hauer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje