Reklama

Reklama

Rozdano nagrody Australijskiego Instytutu Filmowego

5. grudnia Australijski Instytut Filmowy przyznał swoje coroczne nagrody dla najlepszych produkcji zrealizowanych w tym kraju. Wielkim zwycięzcą okazał się "Słodki kraj" Warwicka Thorntona.

5. grudnia Australijski Instytut Filmowy przyznał swoje coroczne nagrody dla najlepszych produkcji zrealizowanych w tym kraju. Wielkim zwycięzcą okazał się "Słodki kraj" Warwicka Thorntona.
Kadr z filmu "Sweet Country" /materiały prasowe

Utrzymany w estetyce "slow cinema" western zwyciężył w sześciu kategoriach. Oprócz nagrody za najlepszy film otrzymał także wyróżnienie za reżyserię, scenariusz oryginalny, główną rolę męską (Hamilton Morris), zdjęcia i montaż.

Zadowoleni z rozdania mogą być także twórcy "Wymazać siebie". Dramat o homoseksualnym nastolatku zmuszonym przez ojca-pastora do wzięcia udziału w terapii konwersyjnej otrzymał dwie statuetki w ważnych kategoriach: dla najlepszej aktorki drugoplanowej (Nicole Kidman) i za scenariusz adaptowany (Joel Edgerton). Ten ostatni był także nominowany za rolę drugoplanową i reżyserię.

Reklama

Pozostałe nagrody trafiły do filmów "Ladies in Black" (aktorka pierwszoplanowa, muzyka, kostiumy), "Breath" (aktor drugoplanowy, dźwięk) i "Piotruś Królik" (scenografia). Australijski Instytut Filmowy przyznaje swe wyróżnienia od 1958 roku.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nagrody | Sweet Country | Wymazać siebie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy