Rodzina zmusiła Salmę Hayek do ślubu z miliarderem. „Panicznie bałam się małżeństwa”
Oprac.: Tomasz Bielenia
Słynna meksykańska aktorka Salma Hayek od 2009 roku jest żoną francuskiego biznesmena François-Henri Pinaulta. Jak się jednak okazuje, Hayek nie chciała brać z nim ślubu. W najnowszym wywiadzie aktorka zdradziła, że wzbraniała się przed zamążpójściem, bo bała się, że to popsuje jej relację z ukochanym. W końcu do akcji wkroczyli jednak członkowie rodziny Hayek. "Po prostu zaciągnęli mnie do sądu. Moi rodzice, mój brat, wszyscy się na mnie uwzięli" - wyjawiła filmowa Frida Kahlo.
Salma Hayek z mężem Francois-Henrym PinaultemDaniele VenturelliGetty Images
Salma Hayek i François-Henri Pinault uchodzą za jedną z najbardziej zgodnych gwiazdorskich par. W marcu 2007 roku ogłosili zaręczyny, a kilka miesięcy później powitali na świecie córeczkę Valentinę Palomę. Związek hollywoodzkiej aktorki i biznesmena-miliardera stojącego na czele koncernu Kering szybko został wystawiony na próbę - latem 2008 roku świat obiegła informacja o ich rozstaniu. Rozłąka nie trwała jednak długo, bo już w grudniu pojawili się razem na festiwalu filmowym w Dubaju, a w walentynki 2009 roku wzięli ślub w Paryżu. Od tamtej pory wydają się być nierozłączni.
Salma Hayek: Rodzina zaciągnęła ją przed ołtarz
Okazuje się tymczasem, że do ślubu w ogóle by nie doszło, gdyby nie zaangażowanie rodziny Hayek. Gwiazda "Fridy" i "Desperado" zdradziła w rozmowie z magazynem "Glamour", że nie chciała formalizować związku, bo obawiała się, iż negatywnie wpłynie to na jej relację z ukochanym. Taka postawa nie podobała się jednak jej bliskim. Dlatego zorganizowali ceremonię bez wiedzy Hayek.
"Nie wiedziałam nawet, że tego dnia wezmę ślub. Po prostu zaciągnęli mnie do sądu. Moi rodzice, mój brat, wszyscy się na mnie uwzięli. To wyglądało jak interwencja. Panicznie bałam się małżeństwa, miałam na tym punkcie autentyczną fobię. Byłam zdenerwowana. Gdyby nie oni, na pewno bym tego nie zrobiła" - wyznała aktorka. I dodała, że jej obawy okazały się bezzasadne, bo ślub niczego nie zmienił w jej związku z Pinaultem. "Poczułam ulgę, bo wbrew temu, co sądziłam, wszystko było po staremu. Po ślubie od razu poszliśmy na imprezę" - powiedziała.
Salma Hayek już w dzieciństwie należała do osób wyjątkowo zaradnych, a jej ognisty temperament dał o sobie znać, gdy tylko rodzice wysłali ją do katolickiej szkoły z internatem w wieku 12 lat. Urodzona w Meksyku przyszła gwiazda została po dwóch latach odesłana przez opiekunów z powrotem. Nauczyciele argumentowali ten krok, pisząc, że młodziutka Salma ich terroryzowała. Rodzicom przysłano informację, że buntownicza dziewczynka cierpi na ADHD i dysleksję.Everett Collection update HDD December 2012East News
Porażką okazała się jednak jej pierwsza produkcja wysokobudżetowa - adaptacja popularnego serialu telewizyjnego "Bardzo dziki Zachód" (1999) Barry'ego Sonnenfelda, uznana za jedną z największych klap finansowych w historii Hollywood.Murray Close Getty Images
Wybrała teatr, choć na scenicznych deskach nie zagrzała miejsca zbyt długo - w 1991 roku podjęła szaloną decyzję, by wyjechać do Kalifornii i tam próbować swoich sił. Niestety, na miejscu dowiedziała się, że zdaniem hollywoodzkich producentów, międzynarodowa kariera nie jest jej pisana. W wywiadzie dla "Variety" wspominała, że nikt nie chciał jej zatrudnić. "Spotykałam szefów wytwórni, którzy mówili: 'Byłabyś największą gwiazdą Ameryki, ale urodziłaś się w złym kraju. Nie dostaniesz nigdy głównej roli, bo nie możemy pozwolić, by ktoś pomyślał, patrząc na ciebie, o swojej służącej'".Ron DavisGetty Images
Decyzja ta całkowicie zmieniła życie Hayek - jako 23-latka stała się w swojej ojczyźnie gigantyczną gwiazdą i nagle zaczęła zarabiać krocie. Jednak, jak przekonywała, nigdy nie była do końca pewna, czy angaż do "Teresy" był dla niej spełnieniem marzeń. "Nie chciałam, żeby ludzie uznali mnie za popularną, ale złą aktorkę. Panikowałam na myśl, że wszyscy będą myśleć: 'Jest dobra tylko dlatego, że każdy ją zna'" - opowiadała. Dlatego po zakończeniu emisji telenoweli w 1990 roku zrezygnowała z pracy w telewizji. Rose Hartman/Archive PhotosGetty Images
W 2017 roku aktorka opowiedziała o traumatycznych wręcz doświadczeniach, jakie przeżyła na planie "Fridy". Wszystko dlatego, że odrzucała awanse producenta filmu, Harveya Weinsteina. "Wybrał mnie, choć byłam wówczas nikim. Dał mi szansę i powiedział mi 'tak'" - wyznała Hayek podczas wywiadu dla "The New York Times. - "Nie wiedziałam, że tak szybko nadejdzie pora, że to ja będę musiała powiedzieć 'nie'". "'Nie' dla otwierania mu drzwi o każdej porze dnia i nocy, kiedy zjawiał się niespodziewanie. W każdym hotelu, w każdej innej lokalizacji" - wspominała Hayek. Aktorka zdradziła, że Weinstein chciał wziąć z nią wspólną kąpiel, oglądać ją nagą pod prysznicem, żądał, żeby go "masowała", chciał zmusić do seksu oralnego... Miał też grozić jej śmiercią.Jeff Vespa/WireImageGetty Images
W ciągu ostatnich pięciu lat kariera aktorska Hayek nieco odżyła. Impulsem okazała się rola zaborczej i wyniosłej królowej, gotowej poświęcić niejedno życie, żeby urodzić upragnionego syna, w dramacie fantasy "Pentameron" (2015) Mattea Garrone'a. Gwiazda wystąpiła również w dobrze przyjętych komediach: "Bodyguard Zawodowiec" (2017), której sequel zatytułowany "Bodyguard i żona zawodowca" (201), był hitem tegorocznych wakacji, "Imprezowi rodzice" (2019) oraz "Jak boss" (2020). Pojawi się również w jednej z głównych ról w superprodukcji "Eternals" Chloé Zhao, ekranizacji komiksu Marvela, której premiera zaplanowana jest na 5 listopada.Everett CollectionEast News
Równocześnie w wywiadach Hayek wielokrotnie podkreślała, że jest normalną kobietą. "W moim świecie musisz być pięknym, szczupłym, bogatym i sławnym, ale to tak naprawdę fałsz. Musisz być po prostu sobą. Mam duże uda, mam cellulit. Nie zachwycajcie się mną. Nie starajcie się ubierać, jak ja" - zachęcała. A na pytanie o najgorszą radę na temat urody, jaką kiedykolwiek usłyszała, odparła: "'Powinnaś zacząć wstrzykiwać sobie botoks. Jak zrobisz to w młodym wieku, nigdy nie będziesz miała zmarszczek' - tak mi wmawiano. Na szczęście nie zrobiłam tego" - przekonywała.
Jak jednak pokazują nowe zdjęcia gwiazdy, którymi chętnie dzieli się ze swoimi fanami w mediach społecznościowych, 55-letnia Hayek wciąż doskonale wygląda, a jej figura prezentuje się nienagannie.
Choć ślub z milionerem z pewnością wpłynął na życie Hayek, gwiazda wyraźnie pokazała mężowi, że chce zachować niezależność. "Czułabym się dziwnie, gdyby zabrał mi moje rachunki do płacenia. One dają mi pewność siebie. Powiedziałam wprost, że nie zamierzam stać się damą na salonach. Odpowiedział: 'Oczywiście, nienawidziłbym tego'" - wspominała Meksykanka.
W 2006 roku aktorka zaliczyła występ u boku przyjaciółki Penelope Cruz w komediowym westernie "SEXiPIStOLS". Kolejne produkcje aktorki to już zdecydowanie równia pochyła. Hayek pojawiła się wówczas m.in. w dwóch częściach komediowej serii "Duże dzieci" (2010, 2013) i filmach akcji: "Mocne uderzenie" (2012) oraz "Everly" (2014).20TH CENTURY FOX / Album OnlineEast News
W 2004 roku Hayek zaczęła rozwijać nowy telewizyjny projekt. Miała to być amerykańska adaptacja telenoweli "Brzydula". Projekt, początkowo planowany jako półgodzinny sitcom, szybko rozrósł się do rozmiarów godzinnego komediodramatu. Hayek była jego współproducentką, pojawiała się też w małej roli redaktor naczelnej gazety. Serial okazał się ogromnym sukcesem i otrzymał dwa Złote Globy, w tym dla najlepszej telewizyjnej produkcji komediowej.
Po "Fridzie" gwiazda stanęła po drugiej stronie kamery, reżyserując film telewizyjny "Zdarzył się cud". To był ostateczny dowód jej niezależności. Debiutując jako twórczyni, Hayek pokazała, że nie zamierza iść na łatwiznę. Wkrótce potem założyła swoją własną wytwórnię - Ventanarosa, a w 2005 roku zasiadła w jury festiwalu w Cannes.
Aktorskim przełomem dla Hayek stało się przedsięwzięcie skrajnie odmienne od widowiskowego i ostro skrytykowanego "Bardzo dzikiego zachodu". W dramacie biograficznym "Frida" (2002) Julie Taymor 36-letnia wtedy aktorka zadebiutowała w Stanach Zjednoczonych w głównej roli. Wcieliła się w malarkę Fridę Kahlo, która wdaje się w romans ze swoim mentorem - Diego Riverą. Za tę pełną emocji kreację Hayek zdobyła swoją pierwszą i jedyną jak dotąd nominację do Oscara.MIRAMAX / AlbumEast News
Mimo trudności na planie, Hayek zaprzyjaźniła się z reżyserem Robertem Rodriguezem. Twórca zapałał do aktorki taką sympatią, że wybrał ją na matkę chrzestną swojego dziecka. Tymczasem widzowie i producenci docenili jej występ w "Desperado", a po tym projekcie posypały się kolejne propozycje. Hayek mogliśmy oglądać na drugim planie m.in. w "Od zmierzchu do świtu" (1996) Rodrigueza (słynna scena striptizu!), "Klubie 54" (1999) Marka Christophera, "Dogmie" (1999) Kevina Smitha. Pod koniec lat 90. Hayek uznano za jedną z najpiękniejszych osób na Ziemi. Mary Evans Picture LibraryEast News
Jak mówiła po latach, to właśnie na planie "Desperado" zrozumiała, że jest "bombą emocjonalną". "Nie radziłam sobie kompletnie ze scenami miłosnymi. Płakałam cały czas. Dlatego nie możecie zobaczyć dłuższych ujęć, a jedynie krótkie - żeby nie było widać moich łez. Zamiast godziny, kręciliśmy to przez osiem godzin. O mały włos mnie nie zwolnili, bo nie chciałam się rozbierać przed kamerą" - wyznawała. COLUMBIA TRISTAR / Album OnlineEast News
Mimo tych deklaracji nie poddawała się - na sukces w Stanach czekała aż pięć lat, szkoląc swój angielski, by pozbyć się obcego akcentu. Dopiero w 1995 roku udało jej się zdobyć drugoplanową rolę w filmie akcji Roberta Rodrigueza "Desperado", która okazała się dla niej ważnym krokiem naprzód. W produkcji wystąpiła u boku Antonio Banderasa, który stał się wkrótce jej najlepszym przyjacielem.
Choć początki były trudne, Hayek, dzięki upartości i pewności siebie, bardzo łatwo odnalazła się w otaczającej rzeczywistości. Najpierw rozpoczęła studia ze stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Ibero-Amerykańskim, lecz gdy tylko zrozumiała, że chce być aktorką, porzuciła uczelnię i zaczęła chodzić na castingi. Rezultat był natychmiastowy - mimo braku większego doświadczenia została wybrana do głównej roli w meksykańskiej telenoweli "Teresa" (1989).Mary Evans Picture LibraryEast News
Piękna aktorka popularność utrzymała przede wszystkim dzięki swojej pozaekranowej działalności. Założyła własną markę ubrań, regularnie pojawiała się w reklamach firmy Avon, znaczące części swojego majątku przeznaczała na cele charytatywne, a w 2009 roku poślubiła miliardera François-Henriego Pinault. Na kosztownym weselu - utrzymanym w konwencji karnawału - pojawili się m.in. były partner Hayek, Edward Norton, a także Antonio Banderas, Penelope Cruz i Charlize Theron.
Niestety, nie wszystko poszło po myśli gwiazdy. Chociaż wciąż pojawiała się na ekranie, brakowało w jej dorobku kolejnej kreacji na miarę "Fridy". Do najbardziej pamiętnych aktorskich wcieleń Hayek z tamtego okresu należą: wspomniana gościnna rola w serialu "Brzydula Betty", za którą zdobyła w 2007 roku nominację do Emmy, oraz kreacja w komedii kryminalnej "Po zachodzie słońca" (2004) u boku Pierce'a Brosnana.New Line Cinema / Splash NewsEast News
Salmie Hayek w przeszłości wielokrotnie zarzucano, że wyszła za bogatego partnera dla pieniędzy. Ona sama konsekwentnie temu zaprzecza i zapewnia, że gdy poznała Pinaulta, nie miała pojęcia, kim jest. "Myślcie, co chcecie. Jesteśmy razem od niemal 20 lat i nadal kochamy się na zabój" - skwitowała w jednym z wywiadów. Z kolei w 2021 roku w rozmowie z "Times of India" zapewniała, że nie miała planu usidlenia francuskiego biznesmena. Dowodem na to jest fakt, że trzykrotnie odrzuciła jego oświadczyny. "Wstyd się przyznać, ile razy mnie o to prosił. Jest niesamowitym, pewnym siebie mężczyzną i prawdziwym feministą, który lubi silne kobiety" - zdradziła Hayek.