Reklama

Reklama

Rekordowy "Testosteron"

"Testosteron", najnowsza komedia Andrzeja Saramonowicza i Tomasza Koneckiego, po drugim weekendzie obecności na ekranach polskich kin zgromadziła rekordową widownię. Do tej pory film obejrzało 675.208 widzów.

To rekordowy wynik, który świadczy o 7,5 procentowym, czyli wyjątkowo niskim spadku frekwencji w porównaniu z pierwszym weekendem.

Dla porównania, inne polskie filmy po drugim weekendzie zgromadziły o wiele mniej widzów: "Ryś" - 543.887, "Świadek koronny".

"Testosteron", najnowszy film Andrzeja Saramonowicza i Tomasza Koneckiego ("Ciało", "Pół serio") , to pierwsza komedia hormonalna, pierwsza komedia romantyczna dla mężczyzn.

Reklama

Czy wesele bez panny młodej może być udane? Jasne. Wystarczy siedmiu facetów, granych przez najlepszych polskich aktorów. Tytus (Szyc), kelner, kończy nakrywać stoły do weselnego przyjęcia. Zaraz powinni zjawić się nowożeńcy. Jednak z weselnej limuzyny zamiast pary młodej wyskakuje trójka wściekłych mężczyzn w garniturach - Stavros (Stelmaszyk), Fistach (Karolak) i Robal (Kot), którzy rzucają na ziemię sponiewieranego Tretyna (Stuhr). Wkrótce dołączą do nich pan młody Kornel (Adamczyk) oraz Janis (Kosiński). Wesele po ślubie - który się nie odbył, bo panna młoda uciekła sprzed ołtarza - zamieni się w zwariowany ciąg bójek, dyskusji, toastów, zaskakujących zwrotów akcji i szokujących odkryć na temat związków damsko-męskich. Czego naprawdę pragną kobiety? Czego pragną mężczyźni? I co steruje miłością: rozum, uczucia, a może biologia?

Sztuka "Testosteron" Andrzeja Saramonowicza, na podstawie, której powstał scenariusz filmu, jest od prapremiery w 2002 roku wielkim hitem teatralnym. Żadna polska sztuka współczesna nie ma obecnie tak wielu (ośmiu) inscenizacji: Warszawa, Kraków, Łódź, Jelenia Góra. Bielsko-Biała, Słupsk oraz Nitra (Słowacja) i Sofia (Bułgaria).

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Testosteron | komedia | filmy | film

Reklama

Reklama

Reklama