Reklama

"Prison Match": Nowy dokument Janusza Mrozowskiego

Po raz pierwszy na świecie, dwie więzienne drużyny piłkarskie, polska i włoska, każda złożona z sześciu więźniów i pięciu strażników, odegrają mecz w barwach narodowych. Aby wygrać, będą musieli rozwinąć ducha zespołu, pokonując uprzedzenia i znajdując wspólny język. O tym niezwykłym wydarzeniu opowie długometrażowy film dokumentalny Janusza Mrozowskiego. Ze swoja kamerą towarzyszyć on będzie obu drużynom - od zamkniętych i ciasnych cel więziennych, aż do otwartego stadionu pod rzymskim niebem.

Założenie reprezentacyjnego trykotu to marzenie każdego nastoletniego piłkarza. Popularność piłki nożnej wykracza daleko poza stadiony. Mania tego sportu dotyka wszystkich, niezależnie od wieku, pochodzenia, czy statusu społecznego. Właśnie dlatego Janusz Mrozowski, autor projektu "Prison Match", postanowił zrealizować film dokumentalny w oparciu o tę właśnie, porywającą miliony ludzi, dyscyplinę sportu.

Reklama

To pierwsze tego typu przedsięwzięcie na świecie. Naprzeciwko siebie staną dwie drużyny piłkarskie - polska i włoska. W każdej grać będzie pięciu więźniów i sześciu strażników z dwóch zakładów karnych - polskiego w Ustce i włoskiego w Rebibbia. Na co dzień oddzieleni od siebie stalowymi kratami, będą musieli stworzyć drużynę i nauczyć się współpracy. - Więźniowie, którzy źle znoszą więzienny regulamin - w ich oczach, niesprawiedliwy i arbitralny - zgadzają się tu dobrowolnie przestrzegać innego regulaminu, gry sportowej, który sankcjonuje wrogość i agresję - podkreśla reżyser, Janusz Mrozowski. - Dodatkowo będą reprezentować kraj i społeczeństwo, z którego się wykluczyli i z którego zostali wykluczeni. To dodatkowy wymiar projektu - dodaje.

Film opowie pełną historię powstania obu drużyn. Począwszy od formułowania sztabów szkoleniowych, przez wybór zawodników, ich przygotowania i treningi, a skończywszy na finalnej, czerwcowej podróży do stolicy Włoch, gdzie rozegra się spotkanie.

Kamera towarzyszyć będzie więźniom w ich celach, w piłkarskich szatniach, na boisku...

Dla więźniów to szansa, żeby poczuć się obywatelami w pełnym tego słowa znaczeniu. Dla Polaków nagrodą będzie niewątpliwie moment odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego w reprezentacyjnym trykocie. - Samo wzięcie udziału w takim projekcie to duże wyróżnienie, a gra z orzełkiem na piersi to marzenie każdego małego piłkarza - komentuje jeden z więźniów i uczestnik meczu.

Honorowym trenerem reprezentacji Polski jest Andrzej Strejlau. Były selekcjoner pamięta historyczne spotkanie na Mistrzostwach Świata w 1974 roku, podczas których asystował Kazimierzowi Górskiemu. Biało-czerwoni zajęli wtedy III miejsce, pokonując po drodze reprezentację Włoch 2:1. - Według mnie "Prison Match" jest projektem o skali światowej. Po raz pierwszy w historii dojdzie do integracji strażników i więźniów, którzy na boisku wspólnie reprezentować będą swój kraj. Sport odgrywa tu ogromną rolę resocjalizacyjną. Sam z przyjemnością biorę w tym udział - komentuje Andrzej Strejlau.

Janusz Mrozowski, reżyser i autor "Prison Match", jest twórcą filmów dokumentalnych poświęconych osobom osadzonym w zakładach karnych. Jeden z jego ostatnich projektów, "Trylogia więzienna", to wielokrotnie nagradzany cykl złożony z trzech pełnometrażowych dokumentów. Filmy prezentowane były m.in. podczas Festiwalu Filmowego w Cannes i Belfaście (Nagroda Braci Maysles), na Festiwalu Filmu Polskiego w Ameryce (nagroda za najlepszy dokument), a także na IDFA w Amsterdamie (nominacja do nagrody głównej) - najbardziej prestiżowym festiwalu filmów dokumentalnych na świecie.

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Dowiedz się więcej na temat: Janusz | Janusz Mrozowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje