Wszystkiemu winien jest Internet. Pewnego dnia burmistrz miasta Dave Bing za pomocą Twittera otrzymał sugestię postawienia posągu. Odpowiedział grzecznie, że dziękuje za pomysł, ale miasto na razie nie planuje takiego przedsięwzięcia.
Informacja szybko rozeszła się w sieci i w krótkim czasie grupa mieszkańców Detroit założyła na Facebooku stronę, która liczy już 4600 użytkowników wspierających ideę. Zebrano już ponad 8 tys. dolarów na jego realizację. Potrzebnych jest 50 tys.
Powstał już konkretny plan wykonania pomnika. Mała statuetka-zabawka zostanie laserowo zeskanowana w trzech wymiarach. Na podstawie tej informacji powstanie duży, metalowy odlew.
Burmistrz powoli daje się przekonać do poparcia akcji. Jeśli zostaną zebrane fundusze, jego biuro rozważy udostępnienie odpowiedniego miejsca.










