Reklama

Powstanie "Kill Bill 3"?

O możliwości nakręcenia filmu "Kill Bill 3" mówi się już od dawna przy wielu okazjach. Jak na razie jednak nic z tych planów nie wynikło. Gdyby jednak Quentin Tarantino zdecydował się powrócić do wykreowanego przez siebie świata, Vivica A. Fox, która w pierwszym filmie wcieliła się w postać Vernity Green, jest gotowa, by ponownie się w nim pojawić.

Vivica A. Fox chętnie znów zagrałaby Vernitę Green

Powrót do roli z pierwszej części może być trudny, gdyż postać, w którą wcieliła się Vivica A. Fox - Vernita Green, została zabita przez główną bohaterkę filmu Quentina Tarantino, czyli Beatrix Kiddo aka Panna Młoda aka Czarna Mamba, którą zagrała Uma Thurman. Wśród propozycji historii, która mogłaby być treścią trzeciej części filmu "Kill Bill" najczęściej powtarzała się pomysł, by opowiadał on o zemście, jakiej na Beatrix miałaby dokonać córka Vernity. Była zaledwie kilkuletnią dziewczynką, gdy jej mama została zabita, a Beatrix obiecała, że będzie na nią czekać, gdyby postanowiła się zemścić.

Vivica A. Fox promuje aktualnie swój najnowszy film "Arkansas". W jednym z wywiadów udzielonym portalowi "The Hollywood Reporter" odpowiedziała jednak na pytanie dotyczące właśnie filmu "Kill Bill 3". "O rany, nie mogę się doczekać. Co parę lat pytają: 'Hej, Vivica, co z trzecią częścią', a ja odpowiadam, że czekają, aż moja córka dorośnie. Później powtarzają, że Quentin Tarantino odkochał się w Hollywood i zamierza skończyć z filmami. Ostatnie wieści o trzeciej części, jakie słyszałam, były takie, że Quentin i Uma rozmawiali na temat tego filmu i bardzo bym chciała, żeby coś wymyślili. Quentin jest mistrzem retrospekcji, a także wskrzeszania zmarłych postaci, więc naprawdę mam nadzieję na to, że Vernita Green doczeka się swojej zemsty!" - powiedziała aktorka.

Reklama

Dwa filmy z serii "Kill Bill", które sam Tarantino uważa za jeden film, zarobiły w kinach 330 milionów dolarów. Biorąc pod uwagę ten fakt oraz niezachwianą pozycję Quentina Tarantino w świecie filmu, gdyby tylko zdecydował się na nakręcenie trzeciej części, prawdopodobnie nic nie stanęłoby na przeszkodzie. Wciąż nie wiadomo, jaki będzie następny film tego reżysera. Będzie to dziesiąty film w jego dorobku, więc jeśli Tarantino nie zmieni zdania, to na nim zakończy swoją karierę.

Tymczasem do tematu podzielenia "Kill Billa" na dwie części wrócił w podcaście portalu "Cinemablend" Michael Madsen. Jeden z ulubionych aktorów Quentina Tarantino, który w filmie "Kill Bill" wcielił się w postać Budda, uważa, że kontrowersyjna decyzja podjęta przez producentów filmu sprawiła, że stracił on szanse na Oscary.

"Myślę, że Oscarem powinien zostać nagrodzony David Carradine, Oscara powinna też dostać Uma Thurman. Członkowie Akademii powinni zapukać do jej domu i wręczyć jej statuetkę. Nikt nie wiedział, co wydarzy się w drugiej części, bo pierwsza nie miała zakończenia. Trzeba było czekać kilka miesięcy na zakończenie, a w międzyczasie minął termin zgłaszania filmów do różnych rzeczy. Myślę, że to sprawiło, że wielu ludzi czuło się zagubionych. Teraz zwykle mówię ludziom, żeby najpierw zobaczyli drugą część, a dopiero potem pierwszą. Według mnie ma to więcej sensu" - powiedział Madsen.

"Kill Bill" zadebiutował w kinach w październiku 2003 roku, a jego sequel w kwietniu następnego roku.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kill Bill: Volume 1 | Kill Bill: Volume 2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje